Konkurs kąpielowy!

Udostępnij ten post


KONKURS KĄPIELOWY!


Do wygrania 1 zestaw:

Okrycie kąpielowe, szczotka do włosów "Newborn baby" i aspirator.



Zasady konkursu są bardzo proste. W komentarzu pod postem konkursowym:


1. Napisz jaka jest Wasza ulubiona zabawa kąpielowa. 
Pamiętaj, że możesz opisać tylko jedną zabawę!

2. Jeżeli zgłaszasz się jako anonimowy to proszę podpisz się i zostaw swój e-mail. Jeżeli zgłaszasz się poprzez konto google lub z adresu swojego bloga to wystarczy mi to żeby Cię znaleźć w przypadku wygranej. 

Konkurs zaczyna się 08-05-2015r a kończy 22-05-2015r.

Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 5 dni od daty zakończenia konkursu.

Dodatkowo będzie miło jeżeli:

Polubisz na FB sponspora nagrody CANPOL BABIES.
Polubisz na FB nasz fanpage MAAMAA BAALBINKAA.
Dołączysz do grona obserwatorów na g i g+.

Możecie udostępnić też plakat konkursowy TUTAJ.

Oczywiście nie jest to obowiązkowe aby wziąć udział w konkursie.


Dodatkowo przypominam Wam, że ruszyła kolejna edycja Blogosfery z firmą Canpol babies. Tym razem do testowania i organizacji konkursów zostanie wybranych po 20 uczestniczek. Jest o co walczyć, bo nagroda atrakcyjna: Podgrzewacz elektryczny i butelka Haberman. Zainteresowanych odsyłam na stronę blogosfery: http://canpolbabies.com/pl/blogosfera

Regulamin konkursu „Konkurs kąpielowy".
1. Organizatorem konkursu jestem ja.

2. Sponsorem nagrody jest Canpol babies.

3. Jedna osoba może dodać tylko jedno zgłoszenie.

4. Udział w konkursie jest bezpłatny i dobrowolny.

5. Aby wziąć udział w konkursie należy:

- wykonać zadanie konkursowe
- pozostawić kontakt zwrotny do siebie
6. Konkurs trwa od dnia 08 maja 2015 r. do dnia 22 maja 2015 r  do godz. 23:59
7. Wyniki zostaną podane w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu.
8. Po ogłoszeniu wyników zwycięzca ma obowiązek podania organizatorowi swoich danych teleadresowych (adres dostawy, nr telefonu oraz adres e-mail) poprzez wiadomość e-mail  ( maamaabloog@onet.pl ) w ciągu 3 dni od daty publikacji wyników na stronie organizatora. W przeciwnym razie jury wyłoni kolejnego zwycięzcę.
9. Wysyłka nagród przez sponsora możliwa tylko na terenie RP.
10. Zwycięzca konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie przez organizatora oraz sponsora swoich danych osobowych na potrzeby konkursu i w związku z wykonaniem postanowień niniejszego Regulaminu. Zwycięzca ma prawo do wglądu swoich danych oraz ich poprawy.
11. Udział w konkursie oznacza akceptację niniejszego regulaminu przez Uczestnika.


Więcej konkursów znajdziesz na KONKURSOWE MAMY.

WYNIKI!

Jak zwykle miałam problem z wyborem zwycięzcy. Najchętniej obdarowałabym wszystkich a nagroda jest tylko jedna. Zwycięża piękny, kreatywny wierszyk i pomysł na użycie własnej wyobraźni do tworzenia coraz to nowszych zabaw :)
 Zwycięzcą jest:

Patrycja Głogowska

Czekam na dane do wysyłki :)

PS. Już niedługo nowy konkurs. Bądźcie czujni ;)


30 komentarzy :

  1. mój mąż momentalnie by stwierdził, że jesli to konkurs na to, kto szybciej sie wykąpie, t my zdecydowanie odpadamy, bo nawet ostatniego miejsca byśmy nie dali rady zająć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne nagrody dla każdej mamy, a mnie to by się przydała sama ta szczotka i okrycie kąpielowe dla Panny Miau, bo po kąpieli używa mojego ręcznika:D Nie będę jednak pozbawiać ludzkich dzieci większej możliwości wygrania:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne nagrody, zostawimy je jednak dla tych, którzy mają mniejsze dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Razem z moim maluchem kochanym
    Bawimy się aż zabraknie piany.
    Tworzymy fale i sztormy
    Czasami rzucamy z kubeczkow bomby
    A wszystko dlatego by nasz statek mały
    Falował na wodzie cały!
    Kapitanem jest mój syn, majtkiem jestem ja
    To jest naprawdę wielka frajda!
    Za nie całe cztery miesiące
    Będą na statku trzy brzdace!
    Nieco więksi kuzyni przyjadą
    I umilą nam zabawę całą!
    Romsta91@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia dla uczestniczek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja mała czteromiesięczna córcia bardzo lubi do wanny zabierać kaczuszke, piłeczkę i pieluche tetrowa. Zawsze fajnie się bawimy. Ostatnio bawiliśmy się ze kaczka nie słuchała mamy i nie chciała sie wykąpac wiec musielismy kaczej mamie pomóc. Piłka pomogła ja zachęcić do wejścia do wanny a pielucha tetrowa była ręcznikiem. Kąpiele to przyjemność która rozwija wyobraźnię i pozwala miło spędzić czas z dzieckiem. starszy brat bardzo by chciał by malutka miała nowe akcesoria kąpielowe! ;-)
    Gda8@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny konkurs :) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja Izunia to mała artystka, uwielbia rysować i tworzyć oryginalne arcydzieła – kredkami, pastelami, farbkami, zwykłym patykiem; na kartce, materiale, piasku, szkle – dosłownie wszędzie i wszystkim, a od niedawna nawet w wodzie!
    Jakiś czas temu bowiem odkryłam rewelacyjne farby do malowania w kąpieli (ze stempelkami). Teraz moja córa nie chce wychodzić z wanny, tak świetnie się bawi - ja zresztą też:)
    Iza maluje farbkami twarz, ręce, ciało, a nawet włosy (musiałam jej specjalnie zorganizować lusterko do kąpieli, żeby mogła się podziwiać, a jest co, bo kolory wychodzą przepiękne).
    Na ściankach wanny Izka tworzy piękne obrazy w postaci kolorowych esów-floresów oraz odbija na nich stempelki z wodnymi żyjątkami (rozgwiazda, żółw, ośmiornica i rybka). Czasami powstają prawdziwe dzieła sztuki.
    Od czasu do czasu zabiera ze sobą do kąpieli lalkę, którą maluje wodnymi farbkami od stóp do głów lub rysuje na niej liczne wzory.
    Zabawa jest naprawdę przednia, kąpiel staje się niezwykłą przygodą i przyjemną odmianą.
    Nareszcie dziecko może dowolnie wyżywać się i mazać wszędzie gdzie popadnie, bez strachu, że coś zostanie zniszczone.
    Przy tym farbki uruchamiają wyobraźnię dziecka i rozwijają jego zdolności manualne.
    Pięknie pachną, dobrze się zmywają, a do tego są bezpieczne.
    To jest doskonały i prosty sposób, żeby dziecko nie nudziło się podczas kąpieli.
    Jestem bardzo zadowolona z ich zakupu, a moja córeczka jeszcze bardziej.

    Ps. Sponsora nagrody CANPOL BABIES oraz fanpage MAAMAA BAALBINKAA na FB lubię jako Czarna Perła. Pod taką nazwą udostępniłam też plakat konkursowy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja ulubiona zabawa kąpielowa ma nawet nazwę. Nazywa się "Mama nie pozwoliła zamoczyć włosów". Bawiłam się w nią z moją starszą siostrą- pomysłodawczynię tej niezwykle kreatywnej zabawy. Kasia- moja siostra zawsze próbowała zmoczyć mi włosy żebym podpadła mamie. Ja nie byłam jej dłużna ;) Łapałyśmy się za małe główki i próbowałyśmy utopić przeciwniczkę ;)
    Pozdrawiam:
    CIOCIA FILIPKA ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Puzzle kąpielowe do wanienki wkładam i do dziecinnego pokoju się zakradam. Radosna minka pociechy, zwiastuje zabawę - od dechy do dechy. Będzie kąpiel z przygodami - zabawa z puzzlami. Małe rączki elementy chwytają - mamy z czułością spoglądają. Dzidziuś już płakać nie będzie, bo w nagrodę żółwika lub ośmiorniczkę zdobędzie. Piana się pieni, a szkrabowi policzek się rumieni. Ja też przeniosę się w dziecięcy świat, w którym zwierzątko kąpielowe to mój brat. Zabawą nie będzie końca, bo woda w wanince, jest jeszcze, całkiem gorąca. Miłe sny będą się śniły, bo zwierzaczki wraz z radością do łazienki wkroczyły.

    Pozdrawiam Agata Zazulak
    (Udostępniłam plakat konkursowy,polubiłam fb i G+ oraz Canpol)
    E-mail
    agus0391@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój Tobiaszek to mały straszek.
    Od kąpieli stronił wielce, utyskując wciąż w wanience.
    Ni śpiewanie, ni głaskanie, ani łaskotanie pomóc nie były w stanie.
    Sprawę załatwiła w mig żółta kaczusia od tatusia.
    Tu nurkuje, tam pokwakuje,
    pływa z falą i przez falę zabawiając dziecię małe.
    Tu w nóżke dziobnie, tu uszko skrzydełkiem skrobnie.
    Z dzióbka fontanna zabulgocze, zawiruje
    i śmiech wielki u Tobiaszka wywołuje.
    Goni Tobiasz zółtą kaczkę
    robiąc przy tym śmieszne miny i my wszyscy przy kąpieli nieźle się bawimy.
    Frajdę wielką daje nam, kaczuszka gumowa- kąpielowy wybawca mam.

    Pozdrawiam Daria Klekot-Paraszczak
    daria.klekot@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  13. OPOWIEM WAM ZABAWĘ CIEKAWĄ,
    PRZEZ MOJĄ CÓRECZKĘ UWIELBIANĄ.
    GDY 18:00 NA NASZYM ZEGARZE WYBIJA,
    TYMI SŁOWAMI ZABAWA SIĘ ROZPOCZYNA:
    DAWNO, DAWNO TEMU,
    KU ZDZIWIENIU OGÓLNEMU.
    ZA WYSOKIMI GÓRAMI,
    ZA GŁĘBOKIMI RZEKAMI.
    GDZIE KOŃCZY SIĘ TĘCZA,
    I NIKT SIĘ NIE ZADRĘCZA.
    BYŁA SOBIE RAZU PEWNEGO OLEŃKA,
    CHODŹ WZROSTEM BYŁA MALEŃKA.
    STARAŁA SIĘ BYĆ BARDZO GRZECZNA,
    I DLA WSZYSTKICH BARDZO SERDECZNA.
    UWIELBIAŁA MORSKIE PRZYGODY,
    I CIĄGNĘŁO JĄ DO WODY.
    - „JA CHCĘ BYĆ PIRATEM!
    I RZĄDZIĆ MORSKIM ŚWIATEM!
    CHCĘ PŁYWAĆ PO MORZACH MLEKA,
    I ZGARNIAĆ ŁUPY Z DALEKA.
    MIEĆ BECZKI PEŁNE MLECZKA,
    I PAPUGĘ O IMIENIU - ISKIERECZKA.
    CAŁE MLEKO MA BYĆ MOJE,
    JA SIĘ NIKOGO NIE BOJĘ.
    BĘDĘ WALCZYĆ BO JESTEM GŁODNA,
    TO MOJA WYPRAWA WODNA”.
    WANIENKA TO JEJ STATEK,
    O NAZWIE „MORSKI KWIATEK”.
    MAJTEK GUMIŚ JEJ TOWARZYSZY,
    KTÓRY TROCHE NIEDOSŁYSZY.
    JEDNO UCHO BOWIEM STRACIŁ,
    GDY Z OLEŃKĄ NA MORZU SIĘ BOGACIŁ.
    MLEKA MAJĄ JUŻ PEŁNE BECZKI,
    NAPEŁNIAJĄ NIMI SWE KUBECZKI.
    TOAST WZNOSZĄ ZA WYPRAWY,
    ROBIĄ MLECZNE POPIJAWY.
    OLA, GUMIŚ, ISKIERECZKA,
    I BUTELKA PEŁNA MLECZKA.
    TO CAŁA MORSKA BRYGADA,
    CO NA STATKI NAPADA.
    STRZEC SIĘ PRZED NIMI NALEŻY,
    JEŚLI NA BEZPIECZEŃSTWIE WAM ZALEŻY.
    BOWIEM, MORZE JEST JUŻ PIRATKI OLI,
    I MOŻE NA PŁYWANIE WAM NIE ZEZWOLI.
    UŚMIECH NA TWARZY BYŁBY BEZCENNY,
    I POWIEDZIAŁABYM, ŻE NIE CODZIENNY.
    GDYBY OLA ZESTAW DO KAPIELI WYGRAŁA,
    NA SWOJE WYPRAWY BY GO ZABRAŁA.
    BO JEST ON W PIRACKIM KLIMACIE,
    I OBRACA SIĘ W KĄPIELOWYM TEMACIE.
    JEST PIĘKNY DLA MOJEJ CÓRECZKI,
    DLA WOJOWNICZEJ GWIAZDECZKI.
    OLA ŁADNIE BY SIĘ Z NIM PREZENTOWAŁA,
    JAKO PIRAT PELERYNKĘ SWOJĄ MIAŁA.
    PROSIMY O ZESTAW DLA OLI,
    NASZEJ PIRATKI FASOLI.
    W OKRYCIU BYŁOBY JEJ PIĘKNIE,
    I KAŻDY WRÓG PRZED NIĄ KLĘKNIE.
    ZA POMOCĄ SZCZOTECZEK KOLOROWYCH,
    CZESAŁABY SIĘ PRZY WYPRAWACH SWOICH.
    APETYT NA ZESTAW MAMY,
    GDYŻ JAKO RODZIC UWAŻAMY,
    ŻE TAKIE ZESTAWY PRZY KĄPIELI POMAGAJĄ,
    WYOBRAŹNIĘ DZIECI WZBOGACAJĄ.
    ŻE MARZENIA SIĘ W GŁOWACH OBUDZĄ,
    I POMYSŁY NA ZABAWY ROZBUDZĄ.
    BO TAK JAK OLEŃKA O PODRÓŻACH MORSKICH MARZYŁA,
    JEJ PODRÓŻ SIĘ JESZCZE NIE SKOŃCZYŁA.
    CO WIECZÓW WĘDRUJE W PRZESTWORZACH,
    MOŻE GDZIEŚ PO LĄDACH , A MOŻE PO MORZACH.

    Ola
    ola-kuciel1@wp.pl
    fb- Aleksandra Dębska

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja coreczka uwielbia zabawy w wannie. Nasza wspolna ulubiona zabawa jest lowienie rybek i wszystkich zwierzakow wodnych:) Gumowe rybki kupilam na jednej ze stron internetowych. A wszystko zaczyna sie po godzinie osiemnastej... Do wanny pelnej cieplutkiej wody wchodzi mala wodna ksiezniczka, ktora uwielbia podwodne zabawy. W tle leci nagrany przez mame ksiezniczki szum morza.
    Ksiezniczka Nina lowi rybki swoja magiczna wedka, wystarczy, ze dotknie rybki a one od razu do niej sie przyklejaja:) Zlowione rybki oczywiscie nie trafiaja na grilla tylko spowrotem do wody, zebysmy mogly sie bawic razem:) Na wanne specjalnie przyklejam naklejki rybek i farbuje wode specjalnym plynem do kapieli dla dzieci zeby moja coreczka naprawde swietnie sie bawila.

    moelmajy@interia.pl
    Monika Kisiel

    OdpowiedzUsuń
  15. Nasza ulubiona zabawa kąpielowa to strzelanie piłeczkami synek ma z tego dużo frajdy a przy okazji my mozemy towarzyszyc mu podczas zabawyi tez mamay frajde z tego żeby nas nie trafił.
    andzia.love89@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Nasza ulubiona zabawa w wodzie to puszczanie zrobionych wcześniej przeze mnie łódek z papieru. Wrzucam je do wanienki i instruuje Zosię by dmuchała tak mocno w stateczek, żeby dotarł na drugi brzeg a na koniec oczywiście je zatapiamy, wcielając się w postać pirata morskigo
    patrycja.piasecka90@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Odkąd byłam mała tą zabawę stosowałam, gdy mój synek się urodzi też pewnie mu się spodoba.
    Podstawowym elementem jest po prostu szampon, lub płyn do kąpieli.
    Tworzymy jak najwięcej piany, a myjąc włosy się wygłupiamy, na głowie nowoczesne fryzury powstają, czasem diabełka udają, czasem irokeza tworzymy, a na koniec gdy już po wszystkim i zostaje wokół piana, dmuchamy w środek zebranej piany bierzemy na ręce, i patrzymy jak pofrunie.
    przy tym radość , uśmiech wszędzie, zawsze na twarzy będzie.

    Magdalena
    m.kowalska1989@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Nasza ulubiona zabawa kąpielowa,
    to wielka w wyobraźni morska przygoda!
    Uruchamiamy naszą WYOBARAŹNIE,
    rekwizyty nie są wcale ważne.

    Pomysły i radość są najważniejsze,
    dzięki nim spełnimy marzenia najśmielsze.
    Zabawa to jest przednia dla OLI,
    tak spędzać czas w kąpieli woli.

    Raz jesteśmy mieszkańcami morskimi,
    co pływają chlapiąc ogonami wielkimi.
    Zamieniamy się w syrenki piękne,
    co zbierają muszelki wszelkie.

    Innym razem piratem zostajemy,
    na morzu postrach siejemy,
    łupiemy skarby ze statków,
    mamy dwie kaczuszki za majtków.

    To znów łapie nas sztorm,
    bierzemy parasol w dłoń,
    natrysk prysznica jest burzą,
    co robi ulewę bardzo dużą.

    Przeobrażamy się w wędkarza,
    i złotą rybkę złowić się nam zdarza.
    Zamiast wędki sitko mamy,
    pobawić się Wam też damy;)

    Drogie zabawki niepotrzebne są,
    gdy mamy WYOBRAŹNIE swą!
    Tak w kąpieli radośnie płynie czas.
    Może też ktoś skusi się z Was?

    Blog lubię już od jakiegoś czasu:) pod tym samym nazwiskiem. Pozdrawiam:)





    OdpowiedzUsuń
  19. Kąpiel to wspaniały czas na pobycie ze sobą, to ważny element wieczornego rytuału pójścia spać oraz fantastyczna okazja do zabawy.

    Jestem dumna z mojego męża, że opanował tę początkowo niełatwą dla nas sztukę pielęgnacji naszego syna i sprawił, że zwykłe pluskanie w wodzie staje się dla naszej pociechy niesamowitą przygodą, w której ożywiane są dostępne pod ręką przedmioty, w którą angażują rączki i nóżki synka, by stworzyć sztorm lub spokojne morze, w której potrzebne są jego płucka, by wprawić przedmioty w ruch, w których naśladuje odgłosy wielkich parowców czy przelatujących ptaków. Całkiem intuicyjnie, bez teoretycznego przygotowania, moje chłopaki doskonale bawią się w swoim towarzystwie, pogłębiają swoją więź i rozwijają cenne umiejętności naszego syna. Jest to dla nas wszystkich ulubiona pora dnia - stęsknieni panowie mogą nacieszyć się swoim towarzystwem, a ja mam chwilę dla siebie:)

    Monika C.
    tosinkamilutka@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Tatusiem jestem bardzo zapracowanym
    lecz do zabawy zawsze kompanem.
    Bawimy się z większym potworem
    w super morską przygode.
    Potwór of farbek jest zielony
    ale krąży legenda,że to przez glony.
    Bawi się z nami także Lena
    Śliczna, mała morska syrena.
    Jest to córka Posejdona
    a kto pokona potwora jak nie ona?
    Na tronie z muszli panuje
    i plan pokonania stwora knuje.
    Naszyjnik z pereł i bursztynu jej szyje okala
    A piękna wodna lilia włosy ozdabia.
    Tata posejdon księżniczki skrzywdzić nie da
    bo drugiej takiej w królestwie nie ma.
    Kiedy potwór do bram podływa
    Informuje nas o tym ryba piła.
    Do ataku ruszyć pora
    na tego niedobrego stwora.
    Syrenka wypowiada magiczne zaklęcia,
    a wtedy potwór zamienia się w księcia.
    Od tej pory razem panują wśród głębin morskich
    i upraw glonów swoijskich.
    Posejdon już bram pilnować nie musi
    może na opoczynek się teraz skusi.
    Niedługo następna morska przygoda!

    pooj121@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. To i ja zawalczę o nagrodę dla maluszka;)
    U nas kąpiel wygląda tak, że jest to męska rzecz i mama nie ma do łazienki wstępu. Natomiast zawsze kiedy Filipek z tatą z łazienki wychodzą (Fifi u taty na rękach) to ja stoję np. za drzwiami, za ścianą, chowam się pod łóżkiem, pod kołdrą i muszę Filipka nastraszyć i pogilgotać po pupce. On to kocha-aż się zanosi ze śmiechu. Jak już się zbierają z kąpania to zawsze się upewnia, czy gdzieś tam na niego czekam i krzyczy "mamo, Fifi kompi-komp". Kilka razy zdarzyło mi się zapomnieć i wtedy Filipek był bardzo zawiedziony i obrażony na mnie. Po gilgotaniu i straszeniu następuje następny rytuał- Fifi zawinięty szczelnie w ręcznik, leży na łóżku i udaje, że jest małą dzidzią, a my mamy za zadanie zachwycać się jaki jest śliczny i grzeczny:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Najlepszą zabawą podczas kąpieli to WYŚCIGI PIANY !!!
    Stworzyć dużo piany w wannie nie jest trudno :)
    Bierzesz pianę na dłoń i dmuchasz w pianę z całej siły, żeby daleeeeeko poleciała...
    (Dobrze jest mieć dużą łazienkę..;)
    Wygrywa oczywiście ta, która najdalej wyląduje :)

    P.S. Zawsze dziwiłam się mamie, że jak wchodziła po mojej kąpieli do łazienki to się denerwowała i krzyczała...
    Ale przecież wystarczyło przetrzeć i miała dwie roboty z głowy: dziecko wykąpane i podłoga umyta :) :) :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    i zabawę polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Najważniejsza sprawa, to zawsze dbamy o to, by główka, oczy, usta i nosek córci pozostawały powyżej linii wody. Zachlapane oczęta czasami przerywaja fajną zabawę i rozlega się płacz.

    Największą radość sprawia naszej córci rysowanie na pianie lub pianą. Dodaję odrobinę płatków mydlanych do wody (odpowiednich dla wieku córeczki), robimy pianę dmuchając w wodę przez słomki do picia, a następnie opowiadamy różne historie i rysujemy na pianie postaci z tych historii.
    Druga wersja zabawy to rysowanie pianą na płytkach nad wanną.

    Andżelika Białas
    angelikaauk@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Wodne zabawy bardzo kochamy,
    dziecko z radości skacze gdy tylko wodę do wanienki puszczamy.
    Przed kąpielą buźkę i ciało kredkami w wesołe wzorki malujemy,
    do samej wody płyn zmieniający jej kolor dodajemy.
    Dziecko z radością do wanienki wskakuje
    jego łobuzerska minka wesołą zabawę zwiastuje.
    Dziś zabawę w piratów sobie urządzamy,
    wanienkę w statek szybko zamieniamy.
    Są wesołe okrzyki, atakowanie wrogich okrętów pianą,
    maluch chętnie obserwuje co się dzieje poza nią.
    A tak już morskie potwory w postaci kaczuszek wojenne działania szykują
    chcą dostać się na statek - dlatego do ataku przystępują.
    Mój dzielny pirat swą załogę złożoną z delfinków mobilizuje,
    przystępuje do odparcia ataku, wesoło przy tym pokrzykuje.
    Wtem następuje coś, czego nikt się nie spodziewa
    na horyzoncie pojawia się potwór i ku statkowi zmierza.
    To Tata słysząc jak miło zabawa się rozkręca
    postanawia dołączyć i malucha do jeszcze większej aktywności zachęca.
    Potwór wywołuje sztorm, są więc duże fale,
    kapitanowi to nie przeszkadza - bawi się doskonale!
    Nawet gdy macki go dopadają i jedna z nich bardzo brzuszek łaskocze
    w niczym to nie przeszkadza - maluch bardzo chichocze.
    I tak w towarzystwie morskich potworów i fal do celu dopływamy,
    myjmy ciałko, kąpiel kończymy, malucha po niej ogarniamy.
    I nie jest ważne, że łazienka wygląda jak po powodzi...
    Dziecko jest szczęśliwe, wykąpane - i o to tu przecież chodzi!!!

    Dorota Ignatowska
    siarus85@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedy godzina dwudziesta nastaje
    Do drzwi łazienki cichutko się czaję
    By nie przeszkodzić w morskich przygodach
    Moim chłopakom w łazienkowych ogrodach
    Krzyki słyszę i chlapanie
    Jest to miłe niesłychanie
    Że mój roczniaczek tak kąpać się lubi
    A tatuś syneczkiem się jak zwykle chlubi
    Co dzień wymyśla mu nowe zabawy
    A ja mam wtedy czas na swoje sprawy
    Zazwyczaj w TVN "Na wspólnej" wtedy leci
    O tej porze śpią już inne dzieci
    Moje zamiast spać to wodzie się chlapie
    Tatuś pianę podrzuca, a Filipek łapie
    Tutuś w wodzie nurkuje, głowę w wodzie zanurza
    I udaje że nadchodzi wielka morska burza
    Lecz Filipek się nie boi, na tatusia wchodzi
    Mimo, że ledwo umie chodzić to po wodzie brodzi:)
    A przy wannie jak co dzień leży nasza suczka
    Każda taka kąpiel to dla niej nauczka
    Ona mych chłopców pilnuje, gdy przesadzają to szczeka
    Gdy do łazienki nadciągać to wypływa rzeka
    Po takich kąpielach sprzątanie nas czeka
    Potem Filipuś zasypia z buteleczką mleka:)

    babe22@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. babe22@op.pl - Magdalena Baran

    OdpowiedzUsuń
  27. Nasza morska przygoda to najlepsza zabawa
    Słychać wtedy piski, jest radość i wrzawa
    Nasza wielka wanna mieści całą trójkę
    O dwudziestej zaczynamy zaciętą wodną "bójkę"
    Wodą się chlapiemy, butelki napełniamy
    Chłopaki nie szczędzą nigdy swojej mamy
    Mimo że Filipek tylko półtora roczku ma
    Rodzinna chlapanina to dla niego najlepsza jest gra
    Bo on wody się nie boi, nury piękne daje
    Przy tym cieszyć się i krzyczeć nigdy nie przestaje
    Butelki odkręca i nabiera wody
    A potem urządzamy w laniu się zawody
    Piana i woda po ścianach się leje
    A cała nasza trójka ma taką nadzieję
    Że gdy Lila za 5 miesięcy się urodzi
    To wkrótce z nami w naszej wannie pobrodzi
    Będzie ciasno lecz to nam nie przeszkodzi
    Takie przygody tylko naszym mieszkanku w Łodzi :)

    magda_lena_com@yahoo.com Magdalena Krawczyńska

    OdpowiedzUsuń
  28. Poszukiwacze muszelek

    Niezbędne akcesoria:
    - wanna
    - woda
    - mocno pieniący się płyn do kąpieli
    - duuuużo różnych muszelek (my nazbieraliśmy je nad jeziorami i morzem)
    - dzieci

    Wykonanie:
    Wsypujemy na dno wanny muszelki i zalewamy je wodą z płynem do kąpieli. Wkładamy dzieci i … proponujemy rywalizację: kto wyłowi więcej muszelek.

    Efekt:
    Roześmiane i czyste maluchy, zachlapana (czyt. umyta) podłoga. A może znajdzie się śmiałek, który zanurkuje (czyt. spłucze włosy) w celach poszukiwawczych?

    OdpowiedzUsuń
  29. Ulubiona kąpielowa zabawa... No cóż mój mały mężczyzna skończył dopiero 3 miesiące :) Od samego początku nie był zwolennikiem wody, oj nie był... Każda kąpiel zaczynała się i kończyła z krzykiem :( Nic nie pomagało, zmiana temperatury wody, temperatury otoczenia, wkładanie Bartka do wody w pieluszce... Nawet wygenerowane przez nas tysiące min nic nie dały. Byłam bezradna. Pewnego wieczoru już przy rozbieraniu do kąpieli zaczęłam opowiadać małemu co robię, co zdejmujemy, po co trzeba się kąpać, jak pachnie mydełko, szamponik :) Po woli, delikatnie i spokojnie mówiłam jaką część ciała myjemy iii udało się! Na twarzyczce Bartusia zacząl pojawiać się usmiech. Z poczatku nieśmiały. Potem zaczęły chodzić nóżki :) A teraz? Teraz pluskamy się z wielką przyjemnością. Dalej opowiadam synkowi wszystko co robię, on smieje się czasem nawet i w głos :) Nóżki rozpryskują wodę na boki. Jest fajnie :) Taka to nasza zabawa. Monika moniczka087@wp.pl

    OdpowiedzUsuń