Kosmetycznie czyli mama też człowiek.

Udostępnij ten post


Dzisiaj będzie trochę kosmetycznie. Chociaż ekspertem w tej dziedzinie nie jestem to zdarza mi się użyć czasami mazideł, kremów czy tuszu. Jak już twarz wysmarowana to i czymś to trzeba wieczorem pozmywać. W moje łapki wpadł:


Iwostin Sensitia. Kojący tonik.

Na opakowaniu czytamy, że przeznaczony jest do oczyszczania i pielęgnacji skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień i zmian alergicznych. Dodatkowo:

  • skutecznie oczyszcza skórę
  • usuwa pozostałości makijażu
  • zmiękcza i wygładza naskórek
  • koi i łagodzi podrażnienia
Cena kosmetyku (w zależności od miejsca zakupu) to od 20 zł do 26 zł za 215 ml.

Co ja o nim myślę?

Produkt jest w bardzo przejrzystym i estetycznym opakowaniu. Wszystko czego chciałam się dowiedzieć widoczne było na etykiecie i mogłam to przeczytać bez lupy ;) Zamkniecie jest na tzw. klik a dawkowanie produktu jest bardzo wygodne.

Wszystkie obietnice producenta zostały spełnione. Tonik doskonale radzi sobie z makijażem, podrażnieniami, oczyszcza i zmiękcza naskórek. Pozostawia przyjemne uczucie oczyszczenia. U mnie po dłuższym czasie skóra twarzy zrobiła się nawilżona za mocno (o ile to możliwe) i zaczęły pojawia się wypryski. Wtedy z pomocą przyszedł mi:


Iwostin Purritin. Aktywny krem eliminujący niedoskonałości. 

Cena (w zależności od miejsca zakupu) to: 18 zł do 22 zł za 40 ml.

Z opakowania można się dowiedzieć, że działa na wszystkie przyczyny powstawania trądziku: skutecznie odblokowuje zatkane pory, reguluje wydzielanie sebum, długotrwale matuje, redukuje ilość i wielkość grudek, krostek i zaskórników oraz zapobiega ich ponownemu pojawianiu się. Sprawia, że przebarwienia i zaczerwienienia są mniej widoczne. Intensywnie i długotrwale nawilża oraz łagodzi podrażnienia.

Tak jak wcześniej opakowanie i dawkowanie produktu rewelacja. No i tutaj pojawiają się schody. Produkt nawilża, matuje, nie uczula,radzi sobie z przebarwieniami ale z trądzikiem to już nie bardzo. Potrzeba dużej ilości czasu żeby zadziałał na wypryski. Chociaż nie jestem pewna czy one nie znikły same pod wpływem czasu.

I tutaj pojawiają się pytania: 

Czy warto inwestować w dobry produkt, który pomaga na jedno a szkodzi na drugie? 
Wtedy trzeba kupić dwa produkty aby uzyskać pożądany efekt. 

A może warto zainwestować więcej i kupić lepszy płyn do demakijażu? 

Może Wy macie jakiś sprawdzony, niedrogi tonik? 

30 komentarzy :

  1. Ja akurat do toników nie przywiązuje az takiej duzej uwagi, ale do kremów juz bardziej a ze matka tez czlowiek, a nawet kobieta - potwierdzam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja od mniej więce pół roku kupuję kosmetyki do samodzielnego mieszania.Jestem bardzo zadowolona, bo wreszcie znalazłam cos, co nie jest drogie, jest bardzo wydajne i na dodatek polepszyło wygląd mojej skóry. mam cerę naczynkową z trądzikiem, więc to zawsze byłą masakra. teraz nie jest idealnie ale o niebo lepiej niż było. Bez porównania nawet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj nie mam większych problemów z cerą. Nawet w okresie młodzieńczym trądzik minął mnie bokiem.

      Usuń
  3. Obecnie nie używam tonikow ;) mam,jedynie płyn miceralny z garniera 3 w 1 i sprawdza się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami używam, toników, czasami nie;}. Najczęściej sięgam po tonik firmy Nivea , nie robi krzywdy mojej facjacie;}}

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham produkty tej marki, zwłaszcza te dla wrażliwej skóry. Testowałam ten tonik kojący i jest super, mógłby jeszcze bardziej nawilżać i już w ogóle byłabym kupiona:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie potrafiłam korzystać z tonika. Kupowałam, używałam kilka dni i rezygnowalam :/ zmywam oczy płynem do demakijażu, później myje buzię żelem i nakładam krem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tonik to mój nr jeden zaraz po kremie:) Tego jeszcze nie używałam:) Jestem wierna kosmetykom z Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hihi, zgadzam się, że mama też człowiek:D
    Wiesz co, ja nie wiem, jaką Ty masz cerę, ale ja mam tłustą i wypryski to mi się robią niestety. Bardzo sobie chwalę żel do mycia buzi Garnier PureActive. On jest w takiej białej plastikowej butelce z niebieskim dozownikiem i skubany działa cuda. Nie dość, że skóry nie podrażnia i zmywa makijaż, to jeszcze autentycznie walczy z pryszczami i tak fajnie odświeża. Po tym płynie nakładam krem do twarzy i jest gites.
    Iwostunu jeszcze niczego nie używałam i szczerze Ci powiem, że mnie nie ciągnie ze względu na te wypryski.
    Uściski!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam chyba mieszaną cerę. Wypryski robią mi się tylko wtedy gdy przesadzę z nawilżaniem. Tak jak w tym przypadku było.

      Usuń
  9. Tonik bardzo chętnie bym wypróbowała skoro tak dobrze się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie mogę znaleźć nic z czego była bym w 100% zadowolona. Obecnie mam żel maseczke 2w1 z Nivea. Tej firmy jeszcze nie próbowałam;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety ja to już muszę kremy na zmarchy kupować, a zamiast toniku używam płynu micelarnego, ale za to ostatnio odkryłam cudowny krem do rąk, w którym dosłownie się zakochałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie jest aż tak źle ;)
      A co to za magiczny krem do rąk? Zdradzisz sekret?

      Usuń
  12. Nie używam toników, zawsze o nich zapomniałam :) jak kupiłam to stał na półce.

    OdpowiedzUsuń
  13. właśnie mi się mój tonik skończył i szukam nowego:D

    OdpowiedzUsuń
  14. mi się już kończy tonik kremu tego prawie nie używam :)

    Dziękuje kochanie za recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie wygrywa Ziaja! Jak już mam coś kupić to własnie tam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam tylko próbki kremów ale jakoś nie zapadły mi głęboko w pamięć.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również będę polecać Ci Ziaję, mają szeroki wachlarz produktów, najlepiej trafić na ich sklep stacjonarny, wybór jest tam przeogromny. Markę Iwostin kojarzę z kremem pod oczy, który był OK :) pozdrowionka :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tak wszyscy chwalą Ziaję to trzeba spróbować ;)

      Usuń