Czytamy- Rybka MiniMini i akcja ratunkowa.

Udostępnij ten post


Przychodzi taki moment, że rybka MiniMini z bajeczki idzie spać. Pływa sobie wtedy na małej bańce wody i pochrapuje. Mój mały kuzyn kiedyś grzecznie głaskał wtedy rybkę i sam udawał się w objęcia Morfeusza. Niestety nie wszystkie dzieci tak wcześnie chodzą spać. Co robić z dzieckiem wieczorem żeby je wyciszyć? Czytać! A co? Chociażby nawet dalsze przygody sympatycznej rybki MiniMini.

Na rynku jest kilka książeczek z serii MiniMini i cieszą się dość dużą popularnością. My posiadamy jedną z nich:

Rybka MiniMini i akcja ratunkowa.

Tekst: Katarzyna Janusik i Magdalena Zielińska
Ilustracje: Katarzyna Nowak
Wydawnictwo: Znak
Wydanie: I
Miejsce i rok wydania: Kraków 2012
Liczba stron: 32
Cena: ok 20 zł.






W naszej książeczce rybka MiniMini ćwiczy bardzo ciężko gdyż chce być tak silna jak Ryba Młot. MiniMini jest wręcz zachwycona siłą i tężyzną Ryby Młot. Tego dnia do domku MiniMini przypływa przerażony delfin i wzywa rybkę na ratunek. Nasza bohaterka bardzo się dziwi ale chętnie biegnie z pomocą. Okazuje się, że Ryba Młot utknęła ww wraku statku. Uratować ją może tylko ktoś mały i zwinny, ponieważ nikt inny nie przeciśnie się w szczelinach wraku. MiniMini nadchodzi z pomocą i udaje się uratować Rybę Młot, która jest bardzo wdzięczna małej bohaterce. Żółta rybka stwierdza, że siła i mięśnie nie są najważniejsze i czasem warto być malutkim.

Historyjka jest napisana przyjemnym i lekkim językiem. Czyta się bez problemów, odstępy między wierszami są dość duże co ułatwia czytanie najmłodszym. Tekst jest umiejscowiony w miejscach w których nie ma ilustracji i nie musimy się martwić, że będzie nam ciężko coś odczytać. Bajeczne, kolorowe i sympatyczne ilustracje są na pierwszym planie tej książeczki i przyciągają do siebie najmłodsze dzieci.

A co Wy teraz czytacie swoim dzieciom?

47 komentarzy :

  1. My teraz czytamy Książkę bez obrazków- 10 razy dzienni, Bolka i Lolka, Reksia i stos innych książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Reksio jest nieosiągalny. Chyba będę musiała zamówić przez internet :)

      Usuń
  2. Moja Córcia jak była mniejsza to zawsze przez ekran dawała buzi śpiącej rybce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy jeszcze mieliśmy telewizję (od 3lat już nie mamy) to pamiętam ten kanał, ale przy rybce to raczej już ja zasypiałam;-) *zuza

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj moja podopieczna byłaby zachwycona! Uwielbia MiniMini :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładna, kolorowa książeczka. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. moja córka uwielbia do dzisiaj wsystkie ksiązeczki z przygodami Kici Koci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka kolorowa, w sam raz dla Niko tylko ten odlatuje jeszcze przed 19 :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Filip dopiero ok 21 :( Tak źle i tak nie dobrze...

      Usuń
  8. My narazie bardziej oglądamy niż czytamy. Wszystkie książki o pieskach i o zwierzatkach na wsi są u nas mile widziane :)

    OdpowiedzUsuń
  9. trzeba by zacząć coś kiedyś w końcu czytać... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. jaka frajda dla dziecka taka książeczka kolorowa:))

    OdpowiedzUsuń
  11. My obecnie mamy kilka nowości, więc na nich się skupiamy. Niedługo je pokażę. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tej książeczki akurat nie mamy, ale codziennie dużo czytamy przed snem.

    OdpowiedzUsuń
  13. sama mam ochotę to poczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  14. O to książeczka dla mojej Młodszej, bardzo lubi tą rybkę;} Moje dziewczyny sięgają po norweskie książeczki , nie będę tytułów podawać;}}}}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że sięgają po norweskie nie będą miały kłopotów z porozumiewaniem się z innymi.

      Usuń
  15. Ramówka z Rybką Minimini została pokochana przez moją córkę. Dzięki za post, nie wiedziałam, że jest też książeczka z nią w roli głównej. Na pewno ją zakupię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U nas Filipek sam wybiera co będziemy czytać, czasem ma ochotę na bajkę, czasem na wiersze, a czasem na książeczki z obrazkami. A kanału mini mini niestety nie mamy:(

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio miałam książeczkę o rybce Mini Mini w rękach, ale chyba moja córcia jest juz na nią za duża......

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładnie wydana książeczka. My też "czytamy" sobie często - Oliwier sam ciągnie do półki i sam wymyśla historyjki do obrazków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie :) U nas jest etap milczący lub ewentualnie jakieś rozmówki 'po swojemu'. Filip wysiedzi 10 minut i przewraca strony nie pozwalając na czytanie :) Mimo tego cały czas próbuję ;)

      Usuń
  19. Książeczka brzmi ciekawie, ale na pewno nie na wieczór dla frania, jego te wszystkie kolorowe ilustracje rozpraszają, muszę zakupić jakąś książkę bez ilustracji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My czytamy jak na razie w dzień. Na dobranoc śpiewam Filipowi kołysanki.

      Usuń
  20. Rybka mini mini jest wszędzie :D ta w książeczce ma dużego plusa u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pamiętam tą rybkę wersji telewizyjnej w nocy, jak śpi i chrapie:))) Książeczka na pewno potrafi wyciszyć przez snem.
    Uściski!:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna książka. Moje dzieci, mimo że mają dopiero 2 i 4 lata, mają teraz etap "sama będę czytać"!

    OdpowiedzUsuń
  23. Junior teraz słucha Kubusia Puchatka, ale szybko się niecierpliwi. Na wieczorne wyciszenie najlepsza jest rozmowa o całym dniu.

    OdpowiedzUsuń
  24. jaka fajna,kolorowa :) ja jeszcze nic nie czytam, ale pamiętam, że lubiłam książeczki z postaciami na sprężynach w środku.. miałam ich najwięcej;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Też mamy tą książeczkę. Młody swego czasu kazał ją sobie czytać aż do znudzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajna książka. My teraz czytamy, a właściwie bawimy się pewną świetna książką :) Właśnie przygotowuje wpis o niej, więc zapraszam później na blog. Z pewnością spodobałaby się Filipkowi :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mojej Chrześnicy byłaby idealna. :-)

    OdpowiedzUsuń