Kto ważniejszy? Mama czy tata?

Udostępnij ten post


Od zawsze byłam córeczką tatusia, zresztą moja siostra też. Ma tylko dwie córeczki więc są one oczkiem w jego głowie. Zawsze nas wspiera, pomaga w trudnych momentach, przeżywa nasze sukcesy i porażki. To on pokazał nam jak żyć w śród ludzi, nauczył trudnej sztuki kompromisu, odkrył przed nami tajemnice świata. Wszystko to robił razem z naszą mamą. Obojgu w takim samym stopniu zawdzięczam to kim teraz jestem. Kocham ich jednakowo i nie potrafię wybierać kto ważniejszy, lepszy i mądrzejszy. Nie ma podziału, ponieważ oboje włożyli w moje wychowanie taki sam ogrom pracy i trudu.

Wiem, że nie każda rodzina na świecie miała takie szczęście jak nasza. Dzieci wychowują się bez ojców lub 'obok' ojców, którzy nie zwracają szczególnej uwagi na nie. To przykre i ogromnie smutne. Dziecko potrzebuje obojga rodziców. Taka strata, brak jednej ze stron w wychowaniu powoduje u dziecka rysę na sercu do końca życia. Tego nie da się zapomnieć...

Jakim tatą jest mój mąż? Na pewno nie idealnym- ideały przecież nie istnieją.

Jednak stara się, a to jest najważniejsze. Wiem, że oddałby wszystko byleby nasz synek był szczęśliwy.

Sylwester pracuje do późna ale ktoś musi to robić, bo przecież... nie ma nic za darmo. Moje serce pęka z dumy i radości, gdy mąż wraca z pracy a Filip biegnie na czworaka do tatusia. Tak śmiesznie siada przed nim i podnosi ręce do góry żeby chociaż na chwilę się do niego przytulić. Uwierzcie mi, że widok ściska za serce :)

Bardzo lubię też czas weekendu. Sylwester zamienia się wtedy w taką istotę bardzo spragnioną rodzinnego ciepła i nadrabia braki z całego tygodnia. Jest bardzo kreatywny i zawsze znajdzie jakiś pomysł na wspólne spędzanie czasu. Zabiera nas na różne rodzinne wycieczki, pikniki lub zwyczajnie spędzamy ten czas razem w domu.


Jestem też pełna podziwu dla jego czujnego snu. Mój mąż jest ogromnym śpiochem i zazwyczaj śpi snem niedźwiedzim. Jednak wystarczy, że w naszym łóżku pojawia się Filip to Sylwester staje się bardzo czujny, delikatny i ostrożny. Bardzo lubi spać blisko synka, przytulać go i bujać.

Przytula, karmi, opiekuje się nim, gdy jest potrzeba to zgani, odkrywa przed nim nowe rzeczy i rozśmiesza. Nie są mu straszne kąpiele dziecka, wstawanie w nocy czy podawanie lekarstw. Nie mogłabym wyobrazić sobie lepszego ojca dla mojego synka.






W tym szczególnym dniu dziękuje mojemu tacie, że był i jest zawsze blisko. Dziękuję, że nauczył mnie kochać, szanować i dbać o innych.

W imieniu Filipka dziękuję też mojemu mężowi, że jest wspaniałym tatusiem i proszę żeby pozostał takim na zawsze. 


41 komentarzy :

  1. oboje rodzice są bardzo ważni, jeśli jedno jest nieobecne wówcas dom jest dysfunkcyjny. Mało mówi sie na ten temat, zwykle podaje sie przykład rodzin alkoholowych, jednak nieobecność jednego z rodziców może mieć rozmaite przyczyny: choroba, praca (policjent, wosjkowy, pływający)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Temat jest bardzo ważny, a ja mam wrażenie że ciężko o nim pisać.

      Usuń
  2. U nas też niestety Konrad pracuje całymi dniami i czasem wraca bardzo późno... masakra, ale kiedy wraca a dzieci jeszcze nie śpią, to dosłownie czasem mu współczuję:P naprawdę! ale tylko czasem :) Skaczą po nim, łażą, gryzą go, śmieją się, domagają łaskotek... w parę chwil musi nadrobić cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pięknie napisałaś:}. Mój mąż też pracuje czasami do wieczora ale zawsze znajdzie czas żeby uatrakcyjnić dziewczynom chwile spędzone razem. Czasami zazdroszczę mu tego jak okazują mu miłość, ja to taki chlebek powszedni;}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mamuśki to codzienność, ale bez nas to ani rusz ;)

      Usuń
  4. Świetne zdjęcia, dużo miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać ta miłość ojca do dziecka i to jest najważniejsze!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tworzycie wspaniałą rodzinę! Pozdrowienia dla Taty Filipa :) W końcu dziś jego święto :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I to się nazywa porządny ojciec, 100 lat w końcu dzisiaj jego święto :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny wpis, wspaniali ojcowie :). Relacja córki i ojca to bardzo ważny aspekt, na tej podstawie firma buduje swoją pewność siebie, poczucie własnej wartości- fajnie być córeczką tatusia :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyna nie firma! Swype ;(

      Usuń
    2. Asiu ja też "kocham" swype :-)

      Usuń
    3. Bardzo fanie :) Chociaż czasami (jako nastolatka) bardzo mnie to drażniło.
      Nie przejmuj się mi też często zdarzają się takie pomyłki ;)

      Usuń
  9. Zgadzam się, dziecko potrzebuje obojga rodziców, aby proces socjalizacji przebiegł dobrze i dziecko w wieku i dziecięcym i dorosłym nie cierpiało... bo brak jednego z rodziców pozostawia rysę na sercu...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale masz przystojniaków :)

    Fajna z Was rodzinka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tata na medal :) takie wpisy to wspaniały prezent dla tatusiów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Tatuś był prze szczęśliwy jak to przeczytał :)

      Usuń
  12. Nigdy nie byłam "córeczką tatusia", ale mam nadzieję, że jak będę miała córkę to że ona będzie oczkiem w głowie dla swojego taty :)
    A Twój Tata i Mąż to wspaniali mężczyźni :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie można stawiać żadnego z rodziców na piedestale. Oboje są ważni, oboje są potrzebni. W obecnych czasach tatusiowie mają większy udział w wychowaniu - kto kiedyś słyszał np. o urlopie ojcowskim. Rodzice muszą współpracować i uzupełniać się dla dobra malucha.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tata na medal, oby coraz więcej takich mężczyzn było :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Franek, też zawsze biegnie do mojego męża, gdy ten wraca z pracy. Uważam, żę to właśnie pokazuje, jak dobrze im razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowny wpis, czytałam i buzia mi się uśmiechała :) cudowni tatusiowie

    OdpowiedzUsuń
  17. jak miło się to czytało aż serce rośnie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja niestety wiem jak ciężko wychowywać się bez ojca. Chociaż miałam z nim trochę kontaktu i dopiero teraz widzę jak bardzo to było dla mnie ważne. Szkoda, że krótko po tym jak nasze relacje się poprawiły on zmarł. Taki los człowieczy.
    A co do mężów naszych to mam takie przemyślenia: uważam, że w dzisiejszych czasach trudniej jest być tatą niż mamą. Mama jest z dzieckiem cały czas i rozumie każdy gest, umie przewidzieć każdą sytuację (no większość). Wie w co dziecko lubi się bawić. Współczesny tata też chce to wiedzieć, tylko, że pracując ma na to znacznie mniej czasu. A to właśnie czas buduje relacje. Ja wiem, że tatusiowe dają radę, ale według mnie mają trudniej. Szczególnie, że większość z nich nie mogła się tej czułości nauczyć od swojego ojca, bo kiedyś standardowy ojciec nie przewijał, nie kąpał. Takie mam odczucia rozglądając się po najbliższym otoczeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo smutna jest Twoja historia :(
      Miejmy nadzieję, że dzięki zmianie czasów i poglądów naszym dzieciom będzie lżej budować trwałe i mocne relacje :)

      Usuń
  19. Miło było przeczytać taki wpis

    OdpowiedzUsuń
  20. trafić na faceta, który stanie na wysokości zadania w taki sposób to wielkie szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba nie można rozpatrywać rzeczy w kategorii kto ważniejszy mama czy tata.

    OdpowiedzUsuń
  22. Tata musi być po prostu tatą:) Jak to zrobić? Mężczyźnie dobrze to wiedzą ale nie wszyscy chcą...

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedy mój mąż, a tata naszej córki powoduje uśmiech na Jej twarzy, kocham Go jeszcze bardziej. Także bardzo lubię patrzeć na chwilę, kiedy tata przychodzi do domu, a na Poli twarzy pojawia się radość. Oby tak było zawsze :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. piękny wpis na dzień ojca, mam nadzieję, że i ja będę takim ojcem kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  25. Filip ma szczęście, że ma taką fajną rodzinę:)

    OdpowiedzUsuń