„Mój sposób na jędrną i zdrową skórę“

Udostępnij ten post


Kobiety mają to do siebie, że pragną czuć się pięknie. Ja nie jestem inna i też często myślę o tym, co jeszcze mogę zrobić, aby wyglądać lepiej. Metodą prób i błędów odkryłam kilka trików które sprawiają, że moja cera jest jędrna, gładka i piękna. Z racji tego, że my kobiety musimy się wspierać podzielę się nimi z Wami!

Cerę możemy chronić od zewnątrz ale i od wewnątrz.



Uwaga! Teraz być może będę banalna- najważniejsza jest woda. Niby wszystkie o tym wiemy, a jednak często zapominamy. 1,5-2 litrów wody dziennie wpłynie bardzo korzystnie na naszą cerę. To samo tyczy się diety. Bogata w witaminy, minerały i składniki odżywcze dieta to nasz przyjaciel. Polecam także zamienić ostre przyprawy na te łagodniejsze. O zgubnych właściwościach alkoholu nie będę nawet wspominać, bo chyba każdy o tym wie. W taki prosty ale magiczny sposób możemy nawodnić i nakarmić naszą skórę tym co najlepsze. Nie potrzebna jest wówczas żadna magiczna różdżka i gąbki na drucikach, które zadbają o nas od wewnątrz.


Gorzej jest z czynnikami zewnętrznymi, które niekorzystnie działają na naszą cerę. Dym papierosowy, gorąca woda, klimatyzacja, upał, solarium i stres. Nie jestem ideałem i zdarza mi się zgrzeszyć np. bardzo lubię gorące kąpiele i latem przesadzam ze słońcem. Mam bardzo bladą cerę więc gdyby nie kremy z filtrem po 5 minutach wyglądałabym jak buraczek.

Mój roczny synek, codziennie rano robi mi masaż. On dokładnie bada, ugniata, rozciąga i ogląda każdy milimetr mojej twarzy. Masaż twarzy stymuluje naszą skórę i korzystnie wpływa na układ krążenia, limfatyczny, hormonalny i nerwowy. Masaż pobudza krążenie i rozszerza naczynia krwionośne, a dodatkowo usuwa martwy naskórek. Cera jest wtedy dotleniona, a kosmetyki lepiej się wchłaniają.

Im mniej chemii tym lepiej- to tyczy się również kosmetyków. Naszym wrogiem jest nadmiernie używany alkohol i barwniki. To wszystko wysusza i niszczy Nasze piękne buźki. Zresztą nie trzeba szukać daleko, bo zwykła gorąca woda także wpływa na cerę bardzo niekorzystnie.

Pewnie każda z Was ma swoje ulubione maseczki i kosmetyki. Ja też, a co! Najbardziej lubię te domowe. Mój numer jeden to:

Maseczka truskawkowo-kawowa.
Wystarczy zaparzyć świeżo zmieloną kawę w 1/4 ilości wody, pokroić truskawki i dodać dwie łyżki jogurtu naturalnego. 
Proste prawda? 
Truskawki oczyszczają, ściągają i likwidują przebarwienia. 
Kawa ma właściwości peelingu, usuwa cienie pod oczami i oznaki zmęczenia.
Jogurt jest bakteriobójczy i zapobiega powstawaniu zaskórników.



Co Wy robicie, aby mieć piękną cerę? Chętnie poznam wasze metody.




43 komentarze :

  1. Chętnie wypróbuję twoja maseczke :) ja najczęściej używam gotowych maseczek. Co do masażu twarzy to malutkie rączki robią to najlepiej. Często się zdarza że sprawdzają stan naszych powiek w razie gdyby same nie mogły się otworzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Ja mam jeszcze fundowany przegląd dentystyczny ;)

      Usuń
  2. muszę wypróbować tą maseczkę:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepis na maseczkę muszę wypróbować. Faktycznie prosty i o to chodzi:) Przydatne porady.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja idę na łatwiznę i kupuję gotowe maseczki i kremy nawilżające. Dziś sobie zrobię przyjemność łazienkową i wypróbuję Twoją maseczkę;}

    OdpowiedzUsuń
  5. Maseczkę wypróbuję bo przeważnie stawiam na gotowce, z piciem wody niestety mam zdecydowany problem bo czasem w ciągu dnia zupełnie o nie zapominam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie najprostszy sposób to dużo wody, a ja nie mogę się zmusić. Jak pamiętam to od zawsze mało pijam, szklanka max dwie w ciągu dnia.
    Jeszcze jakbym odstawiła słodycze, ciastka i fast foody, dodała odpowiednią ilość warzyw i owoców cera byłaby idealna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem na diecie więc ciastka i fast foody poszły w odstawkę ;)

      Usuń
  7. Piję dużo wody, regularnie robię peeling, staram się jak najwięcej czasu spędzać na świeżym powietrzu i używać wyłącznie naturalnych kosmetyków, pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Woda, woda i jeszcze raz woda:) Prysznic zamiast kąpieli, odpowiednie substancje myjące (u mnie koniecznie bez SLS-ów, bo strasznie wysuszają) i odpowiednie nawilżenie. Uwielbiam wszelkiego typu olejki:) Unikam fast foodów i słodyczy, ale wiadomo - na wakacyjnym wyjeździe zawsze mam taryfę ulgową:) I nie ma się potem co dziwić, że wracam cała wypryszczona:)

    OdpowiedzUsuń
  9. uzywam kremów z ziołowych składników, ktore sama łączę wg gotowej listyze sklepu w ktorym je kupuje. Krem dla ojej naczynkowej cery dziasła cuda. Do mycia twarzy uzywam oleju, nie żeli z drogerii

    OdpowiedzUsuń
  10. Woda najważniejsza! A Twój przepis na maseczkę muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja niestety nie za bardzo lubię pić, czasem wieczorem przypominam sobie, że jeszcze nic nie piłam. A na piękną cerę najlepszy, moim zdaniem, jest sen!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja pięknej cery niestety nie mam i wątpię by cokolwiek było mi w stanie pomóc. Wody piję b. dużo, ale i tak skórę mam niesamowicie suchą. Zaznaczę przy tym, że nie spożywam moczopędnych trunków typu kawa czy herbata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażam sobie jednak dnia bez dwóch litrów wody. Bałabym się o nerki wówczas;>

      Usuń
  13. ja piję dużo wody i się kremuję:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja cera jest zaniedbana. Znaczy ja o nią jakoś szczególnie nie dbam, a i tak mi koleżanki zazdroszczą i pytają jak dbam. I jak patrzę na te dziewczyny, które stosują tony kremów itp to utwierdzam się w tym, że natura wie lepiej. I dlatego bardzo mi się podoba Twoja maseczka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiem jak można wypić 2l wody dziennie, ja piję ok 0.7 - 1 l i ciągle latam do toalety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nauczyłam się pić dużo wody będąc w ciąży i karmiąc piersią. tak już zostało :)

      Usuń
  16. U mnie masaz twarzy jest kilka razy dziennie. Ostatnio doszla opcja gruzienia, czyzby to wampirzy lifting?;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. widać truskawki dobre na wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. taka maseczka musi byc... pyszna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja się relaksuje i robię sobie owocowe maseczki...
    niestety stres bardzo daje w kość mojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dużo stresu nie mam ale czasami też odczuwam jego skutki.

      Usuń
  20. Piję ok 2 l wody dziennie i ćwiczę jak na razie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Robię dużo, ale rozpisywać się nie będę bo post jak makaron by się ciągną, wody staram się pić dużo. Przepis na maseczkę ciekawy - na pewno go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Od wieków mam problem z wypijaniem odpowiedniej ilości wody. Chyba tylko w okresie karmienia piersią wypijałam hektolitry tak mnie suszyło. A maseczka z truskawek - koniecznie muszę wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja przerzuciłam się na naturalne kosmetyki i efekty są rewelacyjne. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. zaciekawiła mnie ta maseczka :)
    alexanderkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Cóż... Szczerze mówiąc średnio dbam o swoją cerę... Jakiś dobry krem to codziennie, czasem kupna maseczka, wodę w miarę pije ale gazowaną... Z dietą różnie bywa no i palę papierosy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w domu nikt nie pali papierosów więc ten problem mam całkowicie z głowy.

      Usuń
  26. U mnie podstawa to woda z cytryną :) już po kilku dniach picia takiego napoju widać poprawę wyglądu skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry sposób dla tych, którzy nie przepadają za samą wodą!

      Usuń
  27. Pić dużo wody, jeść wiele warzyw, dbać o dietę i ćwiczyć. :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja przede wszystkim staram się jak najmniej zakrywać pudrami.Przy mojej cerze pory zatykają się w tempie ekspresowym. Naturalne maseczki robię zwykle na włosy, a o twarzy jakoś zapominam:D Widziałam kiedyś na yt masaż limfatyczny i miałam sobie robić, ale jakoś mi wypadło z głowy:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zdecydowanie to przepis dla mnie. Tylko ja tą maseczke też mogłabym zjeść.

    OdpowiedzUsuń
  31. chętnie spróbuje Twojego przepisu :) Ja często stosuję gotowce z banii agafii. Ostatnio też zakochałam się w maskach w płachcie :)

    OdpowiedzUsuń