Kolację podano!

Udostępnij ten post


Dzisiaj narobię Wam trochę apetytu. To wszystko przez Majonez Kętrzyński ;) Muszę przyznać, że uwielbiam majonez. Ten jest chyba moim ulubionym. Lubię jego zapach, który długo pozostaje świeży, zresztą tak samo jak smak. Majonez nie traci po chwili smaku, zapachu i nie zmienia koloru. To dla mnie ważne. Jako matka nie zawsze mam czas, aby od razu zjeść przygotowane danie. Czasami muszę najpierw nakarmić Filipa lub po prostu czymś go zabawić. Oczywiście danie nie czeka na mnie kilka godzin tylko kilka lub kilkanaście minut, ale i w tym czasie niektóre majonezy potrafią zżółknąć. Strasznie mnie to odrzuca. Ten majonez doskonale pasuje do kanapek, sałatek, jajek, frytek, sosów. Po prostu do wszystkiego ;)

A swoją drogą ładnie podane jedzonko jakoś tak lepiej smakuje :) Szkoda tylko, że tak rzadko mam czas na takie zabawy i strojenie talerza. Pociesza mnie fakt, że już niedługo Filipowi będę robiła kolorowe kanapeczki, ludziki z warzyw i takie tam. Przynajmniej taką mam nadzieję. W końcu będę mogła popisać się inwencją twórczą, która ostatnio nieco we mnie obumarła ;)

34 komentarze :

  1. Talerz pyszności:) Nie mogę się doczekać ludzików z warzyw:D
    Smacznego!:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Majonez mogłabym do wszystkiego dodawać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie kojarzę go...czyżby to regionalny produkt?
    Ja bardzo bym chciała w końcu sama swój majonez robić, co ponoć sztuką jest nie łatwą...

    OdpowiedzUsuń
  4. No taka kolację to mogłabym wciągnąc w kilka sekund :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nie znoszę majonezu:) Wygonilibyście mnie nim z domu:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Cała rodzinka uwielbia majonez ale ja zołza pilnuje żeby za często nie lądował w jedzeniu. Kiedyś moja polska mądra lekarka powiedziała że to niezła negatywna bomba. Talerz wygląda apetycznie i małe co nieco majonezowe ewentualnie mogłoby być;}}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię i też staram się unikać. Mimo tego czasami grzeszę ;)

      Usuń
  7. Uwielbiam takie pyszności na kolację :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taką kolację to ja poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śniadanie do łóżka w Twoim wykonaniu to musi być arcydzieło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę dostawać śniadanie do łóżka niż je robić :)

      Usuń
  10. Uwielbiam majonezy, ale ten widzę po raz pierwszy. To jakaś lokalna firma czy większych sklepach można też go kupić?

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje dziecko jest tak wybredne, że na kolację je albo parówki albo jajko, więc póki co moje marzenia o kolorowych kanapkach upadły.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje dziecko podobnie jak u Królowej Karo jest wybredne. Parówki i jajecznice mogłaby jeść na okrągło, a kanapeczki choć piękne i apetyczne nie przekonuja mojego dziecka. Wedlinka i owszem jest zjadana, ale cala reszta pozostaje na talerzu. Jednak każde dziecko jest inne także życzę powodzenia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje dziecko podobnie jak u Królowej Karo jest wybredne. Parówki i jajecznice mogłaby jeść na okrągło, a kanapeczki choć piękne i apetyczne nie przekonuja mojego dziecka. Wedlinka i owszem jest zjadana, ale cala reszta pozostaje na talerzu. Jednak każde dziecko jest inne także życzę powodzenia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię majonez, piszę się na kolejną kolację :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię majonez, piszę się na kolejną kolację :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Można jeść oczami, piękne wykonanie! Sama schrupałabym ze smakiem taką kolację :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Majonez obok parówek w mojej kuchni to produkty zakazane. Nie może tego przeżyc moje teściowa, która ładuje majonez do każdej warzywnej sałatki :-)))))
    Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za dużo to niezdrowo, ale odrobinka nie zaszkodzi...

      Usuń
  18. mi od samego patrzenia na słoik tyłek rośnie niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja majonez wprost uwielbiam - w sałatkach ma być duuuużo, na kanapkach, do jajek.. Ale tyyyyle kalorii:(

    OdpowiedzUsuń
  20. Staram się unikać majonezu :-).

    OdpowiedzUsuń