Bo ryż to nie obiad + nasze tegoroczne odkrycie!

Udostępnij ten post



Codziennie nasz obiad wygląda inaczej. To znaczy konsumpcja obiadu, bo to że sam obiad to chyba oczywiste ;) Jednego dnia Filip zjada z talerza wszystko w mgnieniu oka, innego je długo i namiętnie rozkoszując się każdym kęsem. Nawet nie wyobrażacie sobie, ile razy wówczas muszę odgrzewać obiad, żeby ta mała Bestia nie musiała jeść zimnego. No i tutaj stał się cud!

Znalazłam mojego wiernego sojusznika, mojego zbawcę, anioła- mogę tak rzucać epitetami pół dnia, bo ja kocham te cudo :)

Zastanawiacie się co to za cudo? Miseczka  od MAM BABY.

Używamy jej już bardzo długo i od samego początku jest naszym idolem. Filip zbadał ją wzdłuż i wszerz, a ja grzecznie się temu przyglądałam.

Wczoraj np. zajadał z niej ryż, kurczaka i warzywa na parze. Jednak jakby to powiedział mój szacowny małżonek: Ryż to nie obiad!






Zalet tej miseczki znalazłam mnóstwo. Podstawowe z nich to:

1. Utrzymuje ciepło jedzenia przez długi czas. Wystarczy nalać do środka bardzo ciepłej wody i to wszystko. Woda nie wyleci, dziecko się nie poparzy, a jedzenie będzie cieplutkie.

2. Jeżeli użyjesz przyssawki to miska zostanie na swoim miejscu. Dziecko może się starać i próbować ale ma marne szanse na jej odczepienie. Nie dotyczy starszych i silniejszych osobników.

3. Miseczka podzielona jest na dwie części. Śmiało można podać danie o dwóch fakturach.

4. Wygląda bardzo estetycznie i ciekawie.

Niestety nie byłabym sobą gdybym się do czegoś nie przyczepiła. W miseczce nie podoba mi się:

1. Przyssawka po dłuższym użytkowaniu zmienia kolor na 'szaro buro żółty'. (Nie wiem jak go nazwać ale widać, że nie jest już śnieżnobiały.)

2. Jak dla mnie jest odrobinę za płytka. Jednak to tylko moja sugestia, bo innym może to odpowiadać.


Tutaj macie kilka informacji od producenta. Jeżeli miseczka Wam przypadła do gustu to możecie ją zakupić TUTAJ. Dołączając do ich grona na FB dostaniecie rabacik ;)

Primamma ciepła miseczka z przyssawką antypoślizgową 6+ miesięcy

Primamma ciepła miseczka z przyssawką antypoślizgową 6+ miesięcy

Miseczka utrzymuje temperaturę jedzenia w trakcie posiłku.

  • Dzięki przyssawce mocno przywiera do czystej, gładkiej powierzchni
  • Łatwe napełnianie
  • Można myć w zmywarkach

Cena 26,19 zł.












42 komentarze :

  1. Fajna sprawa ! :) ja póki co daje xaviemu jeść z naszych talerzy... zanim nauczy się robić to sam to minie jeszcze sporo czasu....

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna sprawa ! :) ja póki co daje xaviemu jeść z naszych talerzy... zanim nauczy się robić to sam to minie jeszcze sporo czasu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój filip też jeszcze nie je całkowicie sam. Muszę mu dużo pomagać inaczej wszystko ląduje na ziemi.

      Usuń
  3. szkoda że kolor przyssawka zmienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mieliśmy kiedyś miseczkę z przyssawką od MAM, ale w ogóle to nie działało, widocznie moje niemowlę było pakerem. Wiesz jak jest, kurczak i ryż to podstawa wyżywienia kulturystów! Fajnie, że trzyma ciepło, czytałam kiedyś o butelkach, które same podgrzewają zawartość.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cena ok ale najważniejsze że działa :) a mały..hoho jak on szybko rośnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż szkoda że moje dziewczyny takie duże i tyle fajnych gadżetów je ominie;}}}. Jak miło patrzy się na dziecko które lubi jeść;}}

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna Miseczka u nas na pewno by się sprawdziła. Synek nieraz je tak długo że muszę podgrzewać jedzonko

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie słyszałam o takim wynalazku. Przydałby się...mnie :-P. Bo zanim ja zjem obiad to mam zawsze zimny bo tysiąc rzeczy trzeba zrobić przy dzieciach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Takiej miseczki jeszcze nie mamy, ale dla mojego niejadka byłaby w sam raz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz widzę świetna sprawa. Warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czego to nie wymyślą :), ale generalnie bardzo fajny pomysł -przynajmniej obiadek będzie dłużej ciepły, szkoda tylko, że przyssawka zmienia kolor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz są takie czasy, że chyba nic mnie już nie zdziwi ;)

      Usuń
  12. U nas by się nie sprawdziła, jak dla mnie zbędny gadzet ;) ale wierze, ze w niektorych rodzinach moze sie przydac

    OdpowiedzUsuń
  13. oo ciekawa sprawa, ale mój Filip i tak na bank by ją odklejał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też próbował ale z marnym skutkiem ;) Jeszcze nie ma tyle siły ;)

      Usuń
  14. Ta przyssawka mnie przekonała, już wiem w co się zaopatrzę jak będę mieć dziecko :O przynajmniej nie będzie mi jedzenie po kuchni latało... :O

    OdpowiedzUsuń
  15. Polecę koleżance, która ma małą córeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny gadżet. My mialyśmy zwykłą i też dawała radę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajna rzecz, szkoda że nie było takich jakies 5lat temu :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny patent z tym nie stygnącym jedzenie, moje dzieci przeważnie zabierają się za obiad dopiero jak jest już zimny, może taki bardziej im smakuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo zabawa, którą wymyśliłaś jest zbyt fajna żeby się od niej odrywać ;)

      Usuń
  19. Super ta miseczka :-). Czuję się namówiona :-).

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny wynalazek i najważniejsze, że Filipek wcina z apetytem z tej miseczki.
    Co dziś w menu?:))
    Buziaki:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajna i potrzebna miseczka. Szkoda, że tak późno wyprodukowane takie cudo.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajna :) Eryk już za duży, ale dla Lilki to w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale fajny bajer, pomyślę nad zakupem :)

    OdpowiedzUsuń