Moje dziecko będzie na szczycie.

Udostępnij ten post


Wyobrażaliście sobie kiedyś Wasze dziecko za 5, 10, 25 lat? Podejrzewam, że tak. No bo kto nie snuje planów i nie marzy? Jakoś trzeba sobie urozmaicić te nasze nudne życie.

Patrzę tak sobie na swoje dziecko i zastanawiam się jakiej kariery by mu życzyła.

Garniturek, teczuszka, krawacik, super fura i... życie w ciągłym biegu, od spotkania do spotkania, brak czasu na przyjemności. Kurcze! Chyba jednak nie to.

Luźne ciuchy ubabrane farbą, spokój duszy i ciała, brak pośpiechu, tworzenie swoich wizji na kolejnych obrazach i... brak kasy, roztargnienie.

Elegancik, co chwilę inna panienka, imprezki i... brak stabilizacji, odpowiedzialności i brak wnuków dla babci Kasi ;)

Sława, kasa, wywiady, fani i... brak czasu dla rodziny, brak prywatności i wieczny pośpiech.

Mogę tak wymyślać bez końca i zawsze coś mi nie odpowiada. Nie mogę uchwycić ideału więc zostawię wybór mojemu dziecku ;) Niech będzie tym kim sam będzie chciał być.

Jedno jest pewne. Znajdzie się na szczycie! Wysokiej góry, potężnego drzewa lub jeszcze jakimś innym. Od dłuższego czasu namiętnie uprawia wspinaczkę wyczynową i niestraszne mu strome schody, tapczany, górki i pagórki. Także matka ma oczy wokół głowy i nerwy na wyczerpaniu :)

41 komentarzy :

  1. Im wyżej tym fajnie :) mój Oliver wszedł na komode bo zobaczył że stoi tam jego samochodzik. Matka to jednak musi mieć nerwy ze stali bo inaczej taki widok może przyprawić o zawał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filip też leci i nie patrzy. Ważne, że można się gdzieś wspiąć.

      Usuń
  2. im wyższy szczyt, tym bardziej bolesny upadek, ale kto powiedział, że moje dzieci nie dadzą rady utrzymać się na szczycie? :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Hihi, może Filipek zostanie alpinistą albo odkrywcą?:))... Kurczę, jak zrobiłam wieżę z krzeseł i na nią weszłam, to pamiętam do dziś. Na szczycie było super, ale jak spadłam, to do dziś mam bliznę:D

    Buziaki!:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. :) takie wspinaczki są najlepsze :) ja uwielbiałam łazić po drzewach jako dziecko, moje dzieciaki mają podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas tez wspinaczki calymi dniami. Byle wyzej i niebezpieczniej. Ma 15 mies wiec strachu przed upadkiem wielkiego nie ma a najbardziej fajne jest to jak matka biegnie w poplochu lapac gagatka;)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj tak, bycie rodzicem to bardzo emocjonujące zajęcie

    OdpowiedzUsuń
  7. ja od małego lubiłam włazić wszędzie wysoko xd

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz czasem ciężko jest coś przewidzieć, życie pisze najdziwniejsze scenariusze. Mój brat mial być sportowcem -medale, puchary, a potem wypadek i uraz kręgosłupa i ten przerażający strach czy będzie chodził. Z kariery sportowej nie zostało nic...ale brat chodzi, ba biega i od pół roku jest sędzią :) oczywiście sportowym,ba nawet całkiem nieźle zaczyna na tym zarabiać, więc nie ma tego złego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że czuje się spełniony i że się nie poddał.

      Usuń
  9. Jedno jest pewne- Filip jest ciekawy świata;}}. Czasami chcisłoby się takie wspinaczki i upadki załatwić za nasze dziecko ale niestety albo i stety nie możemy żyć za naszego malucha.
    Moja starsza jest rozważna i wspinaczki te dosłowne i życiowe bada bardzo ostrożnie a;e młodsza ufff to jest odważna babka- wszystkie szczyty do niej należą nawet jeśli się nie da;}}}

    OdpowiedzUsuń
  10. Może wybierze połączenie jakiś dwóch opcji :D Albo wygra w lotto, będzie miał pokaźną rodzinę i będzie zabierać babcie Kasie ze swoją rodzinką w ciekawe podróże!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasem trudno przewidzieć co będzie za kilka lat. Mam jednak nadzieje, ze moje dzieci będą szczęśliwe. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja sobie kompletnie nie mogę wyobrazić mojego Filipa za kilka lat. A co najgorsze, wiem,że to zleci tak szybko, że ani się obejrzę, a on będzie dorosłym facetem:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyszłość zawsze będzie dla nas zagadką, ale warto marzyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj taaak każda matka wyobraża sobie przyszłość własnego dziecka... mój będzie grafikiem komputerowym ! :p heheh

    OdpowiedzUsuń
  15. http://blogowszystkimevi.bloog.pl/id,350497547,title,Zapraszam-na-Konkurs-na-Blogu-Kasi-,index.html

    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś nigdy nie pomyślałam, że chciałabym żeby moje dziecko było kimś konkretnym w przyszłości. Za mnie kiedyś ktoś zdecydował i była to jedna z gorszych decyzji jakie mógł podjąć, trudno było minęło, ale nauczona na własnym przykładzie wiem, że nie będę żadnemu dziecku układała życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowe podejście do tematu. Nikt nie lubi być zmuszany do czegokolwiek.

      Usuń
  17. no cóż każdy rodzic chciałby jak najlepszego życia dla swojego dziecka, ale tak naprawdę nie wiadomo czego życzyć, bo wszystko ma też swoje złe strony najlepszy były jakiś mix ale niestety i tak życia nie jesteśmy w stanie zorganizować naszym dzieciom, nawet nie powinniśmy za bardzo próbować, wybór przyszłości należy do naszych następców nie do nas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takim podejściem będziesz kiedyś bardzo dobrym ojcem :)

      Usuń
  18. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby moje dzieci będąc gdzieś tam, za te kilkanaście, kilkadziesiąt lat były po prostu szczęśliwe, a kim będą, gdzie będą to już od nich zależy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Każda mam chyba tak ma, że coś tam sobie wyobraża, ale podobnie jak Ty sama nie wiem co lepsze i nawet nie chce wiedzieć. Bo gorzej by było jakbym tak myślała, że wiem co najlepsze dla mojego dziecka, niech sam decyduję, ewentualnie później żałuję, ale SWOICH decyzji. Niech uczy się na swoich błędach i spełnia swoje marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak myślę nad przyszłością moich dziewczynek to się zastanawiam do którego kaloryfera je przywiązać żeby mi ich jakiś chłop nie zabrał :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Franek chyba zostanie alpinistą, bo też tylko wspinaczka mu w głowie. rodzice natomiast w końcu zejdą na zawał ;).

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakoś nigdy się nad tym nie zastanawiałam. I tak nie mam na to większego wpływu, ani tym bardziej nie chcę wywierać na synu presji. Najważniejsze, żeby był zadowolony i szczęśliwy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam nadzieję, że będzie miał pomysł na swoje życie i podąży za swoją pasją. Będzie temu wierny i dzięki temu szczęśliwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała żeby Filip miał jakąś pasję ale nic na siłę. Nich sam stwierdzi co chce robić.

      Usuń
  24. Na pewno znajdzie się na szczycie! :-)

    OdpowiedzUsuń