Od pierwszych kroków do chodzenia długa droga. Co czuje matka?

Udostępnij ten post


Każda matka czeka na kolejne etapy rozwoju dziecka. Nie dość, że czeka to jeszcze wiernie mu kibicuje. Mnie również to nie minęło. Najciężej jednak było mi czekać na pierwsze kroki Filipa. Wszyscy przewidywali, że szybko zacznie chodzić, bo podnosił się przy meblach i chodził dookoła nich podtrzymując się już bardzo wcześnie.  Niestety upodobał sobie sposób przemieszczania na raczka przez długi czas. Wiem, że to bardzo dobrze dla jego rozwoju i przynosi to dużo korzyści. Smutno mi było, że wszyscy chwalą się jak to ich dzieciaczki chodzą. Każde dziecko rozwija się swoim tempem. Wiem o tym i nie stymulowałam sztucznie synka do chodzenia. Ominęliśmy chodaki i popychacze, nie prowadzaliśmy się za rączkę- wybór kiedy się odważy chodzić zostawiliśmy Filipkowi. No i czekaliśmy, czekaliśmy, czekaliśmy...


Najpierw Filip zaczął popychać krzesła, autka i pufy. Taki rodzaj zabawy :) Następnie zaczął stawać obok mebli i się puszczał. Stał tak zajęty trzymaniem jakiejś zabawki lub zapatrzony w jakiś punkt. Dopiero jak się zorientował, że się nie trzyma to siadał na pupkę. Wyglądało to komicznie :) 

I w końcu się stało! Filip zrobił swoje pierwsze kroki. Było to miesiąc temu. Pamiętam jaka byłam podekscytowana i szczęśliwa. Serce waliło mi jak oszalałe. Wtedy zdaliśmy sobie sprawę, że te wszystkie ćwiczenia, rehabilitacje i masaże nie poszły na marne. Starania jakie włożyliśmy w jego rozwój opłaciły się. Pękaliśmy z dumy.

Później przyszła choroba i szpital. Filip wykończony i zmęczony nie miał siły na nic. Gdy wróciliśmy do domu od razu odżył. Zaczął coraz odważniej stawiać te swoje dwa, trzy kroczki.


No i trach! Filip chodzi! Oczy przecierałam jak zobaczyłam co on wyprawia. Lata jak szalony od szafki, do drzwi, z jednego pokoju do drugiego, z kuchni na korytarz. Trochę pokracznie i czasem się chwieje ale chodzi! Ma 14 miesięcy i 21 dni. Wiem, że to trochę późno. Jednak tyle czasu potrzebował i ja to rozumiem. Przecież nikt z nas nie lubi robić nic na siłę i pod presją.

Co czułam, gdy Filip zaczął chodzić? Mieliście kiedyś 'motylki' w brzuchu? Zalała Was fala gorąca i ekscytacji? Mieliście gęsią skórkę? Zawroty głowy? Uczucie spełnienia? Radość i szczęście wypływało Wam uszami? To właśnie czułam ja, ale tak wszystko na raz!




39 komentarzy :

  1. Mój Filipek zaczął chodzić dokładnie w dniu, w którym konczył 15 miesięcy. On się bardzo bał, stał już stabilnie ale bał się zrobić krok bez trzymania. A jak się odważył to od razu cały pokój przeszedł:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ to wcale nie późno, u nas zarówno Eryk jak i Lilka zaczęli chodzić około 14 miesiąca, Eryk miał dokładnie 13,5 mies. a był wcześniakiem, a Lilka równo 14 miesięcy, a urodziła się w terminie. Ja też czekałam z niecierpliwością, kiedy Eryk zacznie sam chodzić, przy Lilce już tak nie miałam, bo wiedziałam czym to grozi :D
    Też planuje wpis o nauce chodzenia, ale troszkę w innym sensie, choć na razie to tylko plany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak tak słucham matek co chwalą się, że ich maleństwo ma 9 miesięcy i już zasuwa to wydaje mi się, że późno...

      Usuń
  3. Ja też nie umiem się doczekać pierwszych kroków syna, został lekko ponad tydzień do jego roczku, a on nadal jest na etapie trzymam się - puszczam - stoję - ojej ja stoję sam! - bach.... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest najśmieszniejsze w tym wszystkim, że bach jest dopiero wtedy gdy się zorientują, że stoją sami ;)

      Usuń
  4. Ale fajnie wygląda w tej chustce! Taki mały pirat. Fajnie że już ten twój synek tupta. My czekamy:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Późno? Mój ma 13/11 i wciąż mi wszyscy mówią, że do chodzenia to ma jeszcze dużo czasu. Jest zuch chłopak. I rzeczywiście w chustce wygląda super.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wcale nie zaczął chodzić późno Twój malutki pirat, hihi :) Ale on uroczo wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  7. widzę ze rodzicielstwo to bardzo emocjonująca rola:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wcale nie późno tylko indywidualnie :) Moja Lenka zaczęła chodzić tak sama, sama jak miała 16 miesięcy. Zuch chłopak :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brawo dla synka:-) my czekamy na pierwszy kroczek Olisia. I pewnie bede cieszyc sie podobnie jak Ty ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brawo dla synka:-) my czekamy na pierwszy kroczek Olisia. I pewnie bede cieszyc sie podobnie jak Ty ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brawo dla synka:-) my czekamy na pierwszy kroczek Olisia. I pewnie bede cieszyc sie podobnie jak Ty ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje Filipku!. Prześlicznie wygląda na zdjęciach;}. Wiesz co Kasiu mi się wydaje że to nie jest późno- czas w sam raz. Moje dziewczyny mniej więcej w tym samym czasie stanęły na nogi i ruszył przed siebie. Pamiętam te motylki w brzuchu, radość, dumę. I wszystkie emocje które są w takim momencie.
    Podobno ja byłam wybrykiem natury ponieważ podniosłam dupkę do pionu w wieku 2 lat;}}

    OdpowiedzUsuń
  13. Brawo dla Filipa!!! Bardzo fajne podejście, ja miałam takie samo. Nie mieliśmy żadnych chodzików itp itd, dawaliśmy wolną rękę. Młody zaczął chodzić jak miał 15 miesięcy :))) Ale za to jak! Od razu jak perszing :D I tak, czułam to samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie jakby człowiek się zauroczył lub zakochał prawda?

      Usuń
  14. Każde dziecko rozwija się indywidualnie, nie ma reguły. Najbardziej irytują mnie pytania rodziny i znajomych o rozwój dzieci. A przecież każde z nich ma swój rytm. Teraz jak mam bliźniaki to widzę to jeszcze lepiej. Dzieci mają po 7 miesięcy - syn już staje trzymając się różnych przedmiotów, a córka jeszcze nie siada. Nikt nie skupia się na tym, że syn rozwija się w tempie ekspresowym tylko wszyscy skupiają się na córce, że jeszcze nie siada. Obłęd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy bliźniakach to można zauważyć wiele rzeczy. Irytujące jest to, że pomijają sukcesy synka :( Dobrze, że ma taka mamę!

      Usuń
  15. Moja Kruszynka miała 16 miesięcy jak zaczęła chodzić, mam nawet nagrany filmik! U nas nie było etapu przejściowego typu chodzenie przy meblach itp, po prostu pewnego pięknego dnia w ogródku jak stała tak poszła. Teraz już nie chodzi, teraz tylko biega :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam Filmik ;) Tylko, że zanim poszłam po aparat to młody przeszedł już pół pokoju ;)

      Usuń
  16. Cieszę się z Wami. Na pocieszenie dodam, że lepiej późno niż za wcześnie (nóżki się nie wykrzywiają). Ponadto mój synek zaczął chyba jeszcze później od Filipa, bo miał około 16 miesięcy. Czekałam, czekałam aż się wreszcie doczekałam;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój Bąbel ma 14 miesięcy i wciąż nie chodzi:) Ma czas na to, a my się nie spinamy:) Ostatnio puszcza się mebli i stoi samodzielnie, ale nie robi raczej kroków.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje dziecko miało także około14 miesięcy gdy zaczęło chodzić. Początkowo było to posuwanie pupy po podłodze, bo nawet nie raczkowała, a później poprzez wzmacnianie mięśni zaczęła chodzić.
    Motylki to mało powiedziane, jestem osobą wrażliwą i popłakałam się ze szczęścia, gdy zrobiła pierwsze kroczki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ekscytacja! To było cudowne uczucie, w końcu tak długo wyczekiwaliśmy pierwszych kroczków.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mogę sobie tylko wyobrażać, jakie to fantastyczne uczucie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne chwile godne zapamiętania. Też bym chciała takie przeżyć, póki co nad tym pracuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dokładnie, nic na siłę bo każde dziecko jest inne i ma swoje tempo rozwoju. No i oczywiście Wielkie Brawa dla Filipka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dokładnie, nic na siłę bo każde dziecko jest inne i ma swoje tempo rozwoju. No i oczywiście Wielkie Brawa dla Filipka :)

    OdpowiedzUsuń