3 sposoby na uspokojenie dziecka.

Udostępnij ten post


Czasami dzieci krzyczą, ryczą, płaczą i wrzeszczą... Cóż, taka natura. Zadaniem każdego rodzica jest pomóc swojemu maleństwu i przerwać jego płacz. Proszę nie mówcie mi, że jak się wypłacze to mu przejdzie. Nie jesteśmy przecież jaskiniowcami! Chociaż nawet oni mieli instynkt przetrwania i dzielnie nosili, tulili i zabawiali swoje dzieci żeby były cicho. Przecież nie chcieli żeby jakiś stwór zakradł się do ich jaskini i zjadł ich na śniadanko. Także nie bądźmy gorsi i pokażmy, że potrafimy być wrażliwymi istotami,

Czasami jest tak, że dziecko trudno jest uspokoić. Zabawki, piciu, śmieszne miny nic nie dają, a nasza pociecha nadal płacze. O ile nie chodzi tu o ból to mam na ten płacz rozwiązanie. Ja znalazłam w swoim domu kilka takich miejsc, w których moje dziecko przepada i zapomina o całym świecie.

Zdradzę Wam co to za miejsca :)

Nr. 1. Akwarium.



Filip już od pierwszych miesięcy swojego życia uwielbiał oglądać pływające rybki. Zaglądał do akwarium, dotykał szyby paluszkami, śmiał się gdy te podpływały do jedzenia, a nawet zasypiał wpatrzony w ten wodny ekran.
Akwarium to hobby naszego dziadka i tatusia. Oboje kochają rybki, zmieniają im wodę, karmią, czyszczą sprzęty i kupują nowe. Powiecie mi, że to drogi i pracochłonny sport. Nie sądzę, bo koszty są jednorazowe.Kupno akwarium i potrzebnego sprzętu.  Dekorujesz rybkom małe mieszkanko według swojej wizji. Wystarczy trochę piasku, jakiś zameczek, roślinka i korzeń. Korzenie są fantastyczne! Można z nich zrobić wdzięczne schronienie dla rybek, przyjemną oku wizualizację i zapełnić puste miejsce w akwarium. Spójrzcie tylko ile różnych typów korzeni można znaleźć np. tutaj ----> http://www.plantica.pl/produkty/materialy-dekoracyjne/korzenie
Gdy już urządzicie akwarium i kupicie rybki to wystarczy kupować tylko pokarm i odżywki :) A dziecko może mieć niezłą radochę!

Nr. 2. Lustro



Z tajemniczym osobnikiem po drogiej stronie tej dziwnej tafli Filip zaznajamiał się już od dawna. Ze zdziwieniem niedawno odkrył, że ten mały jegomość to nikt inny jak on, a ta kobietka co się koło niego kręci to jego mamuśka. Filip potrafi dotykać lustro przez długi czas, a ja moge w tym czasie obserwować spokojnie jak on się z tego śmieje ;) Czasami Filip z lusterka dostaje nawet małego buziaczka ;)

Nr. 3. Woda.


Nie ważne, że to jeszcze nie pora snu. Moje płaczące dziecko w wodzie uspokaja się z prędkością światła. Wystarczy dać mu kilka kubeczków i zabawek do kąpieli, a spokój murowany. Czasami jak nie chce mi się szykować kąpieli to odkręcam mu wodę i pozwalam myć rączki ;) Filip uwielbia myć rączki. Przez dłuższy czas próbował złapać w paluszki strumyk wody, ale z marnym skutkiem ;) Zresztą widać to na zdjęciu :)


A jakie są Wasze metody na uspokojenie płaczu Waszego maluszka? Podzielcie się!

44 komentarze :

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas na pierwszym miejscu jest woda woda woda, potem rybki i lustro, chociaż często pomagają mi garnki i drewniane łyżki, jeśli nie mam migreny ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie perkusista ;) U nas też często garnki idą w ruch ;)

      Usuń
  3. To są świetne uspokajacze. Szczególnie woda może zdziałać cuda!

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas działa puszczanie piosenek i wspólne tańczenie, do tego woda ( ale zdarza się że potem ciężko wyciągnąć naszą Bestie z wanny) no i tulenie z akompaniamentem matczynych fałszów ;) .. Z naszej Bestyjki zrobiła się wielka przytulanka ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic tylko się cieszyć, bo mój Filip ostatnio robi się indywidualistą i wszystko chce sam :)

      Usuń
  5. U nas lusterka były na pierwszym miejscu później mój telefon i drewniane jajko które się turlało godzinami albo butelki do połowy z wodą

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas te sposoby nie działają. Akwarium nie mamy, lustrem Loluś nie jest zainteresowany a wodą szybko się znudził. Ale doskonałym uspokajaczem jest szczekający pies. Oczywiście nie zawsze jest pod ręką... poza tym oczywiście przytulasy z mamą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Akwarium mamy w planach, jak tylko zamieszkamy u siebie. nawet miejsce już wybrane. Akwa to marzenie naszej córki

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas sposoby były różne na różnych etapach. Ale akwarium działa od zawsze. Co prawda podejście do niego zależy od wyznawanych zasad, bo np. ja nie stosuję odżywek w akwarium. Dobrze utrzymany baniak ich nie potrzebuje. (Piszę to dla mam czytających komentarze, bo u Ciebie się tym zajmuje tatuś, jak napisałaś :) )

    OdpowiedzUsuń
  9. Akwarium to jest to! My nie mamy, ale w jednej pizzerii do której chodzę jest ogromne i cały czas oczekiwania na jedzenie się w nie gapię :D Nawet nie wiem, kiedy mija 5, 10, 15 minut...

    OdpowiedzUsuń
  10. jutro wypróbuję ;)
    www.puffa.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne masz sposoby i najważniejsze że działają :)
    Moją najmłodszą uspokaja pieluszka tetrowa śmiejemy się, że to jest jej przyjaciółka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne sposoby - najważniejsze, że działają :))

    OdpowiedzUsuń
  13. woda zawsze uspokaja łobuziaka:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja starsza córcia gdy była na etapie maluszka lubiła się zwyczajnie przytulić- w co mi graj;}}, no i oczywiście pieluszka . Młodszej kiedy zaproponuje pomoc w czynnościach kuchennych płacz natychmiast przechodzi- kiedy była malcem ku naszej radości sporadycznie płakała

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja córka jak była młodsza była dość spokojnym dzieckiem, ale jak poznasz metody na opanowanie histerii u sześciolatki to koniecznie daj znać :) Zwłaszcza w sytuacji jak się okazuje, że nie to ubranie uszykowałaś czy coś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się porównanie do jaskiniowców ;) u nas - czytanie, ponieważ wycisza i zapewnia poczucie bliskości ("chcę na kolana!")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym nie pomyślałam ale czytanie też się sprawdza i u nas.

      Usuń
  17. Ja tez miałam kiedyś akwarium i to ogromne bo mające 300 litrów, ale niestety nie mam aż tyle czasu by odpowiednio się nim zająć, więc je sprzedałam, ale to naprawdę fajne hobby i wcale nie takie drogie, bo duo rzeczy można kupić używanych, rybki czasem ktoś oddaje, tak samo rośliny itd. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Najlepiej jest uspokoić dziecko poprzez danie mu tego czego nie mogło dotychczas dotykać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uspokajanie przez odwrócenie uwagi, sprytnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Obserwowanie rybek w akwarium to bardzo relaksacyjne zajęcie nawet dla dorosłych :)
    U nas na smutek pomaga stanie w oknie i obserwowanie otoczenia.

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie te sposoby sprawdzały się kiedy moja córka była mała bo teraz nie działają zwłaszcza gdy teraz przechodzi bunt dwulatka.

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie te sposoby sprawdzały się kiedy moja córka była mała bo teraz nie działają zwłaszcza gdy teraz przechodzi bunt dwulatka.

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie te sposoby sprawdzały się kiedy moja córka była mała bo teraz nie działają zwłaszcza gdy teraz przechodzi bunt dwulatka.

    OdpowiedzUsuń
  24. Znaleźliście fantastyczne sposoby. Mój ulubiony to akwarium, bo też bardzo lubię rybki i z rozrzewnieniem wspominam moje akwaria. Zgadzam się w pełni, że to nie musi być drogie hobby, bo można trzymać rybki słodkowodne, niewymagające nagrzewania i specjalnych zabiegów. Rośliny same się hodują praktycznie, a kamyczki i korzenie itp. można sobie zebrać i wygotować i ma się za darmochę nawet. Chyba najdroższe to jest samo akwarium i osprzęt. Jak by się uparł, to można i robaczki hodować samemu. Hihi, z lustrem niezłe!:)))))...a woda przecież cudownie szumi:)
    Uściski dla Was!:)))

    OdpowiedzUsuń
  25. u mnie też było akwarium odkąd pamiętam :) Plus inne zwierzątka :) Mama uczyła mnie a potem braci obowiązku i miłości na przykładzie zwierzątek

    OdpowiedzUsuń
  26. Masz kochanego synka,i fajnie,że na niego działają takie rzeczy.Na mojego niestety na obecnym etapie nie działa nic.Jak chce wrzeszczeć to nie pomoże nic i jedyne co mogę wtedy zrobić to zostawić go samego,wtedy szybciej mu mija.

    OdpowiedzUsuń
  27. Twój synek jest jeszcze mały więc bawią go takie Rzeczy - tak jak mojego w jego wieku. Ze starszymi dziećmi jest już problem. Mój ma wszystko gdzieś i naprawdę jedynym sposobem jest dać mu się wyplakac, aby pozbył się złości. W bólu ukoi go tylko przytulanie...

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak będę już mamą to będę wiedziała jak uspokajać swoje dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  31. U nas działa lustro :) Franek zawsze uśmiecha się do swojego odbicia. No i głupie miny mamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. :) Nawet przeszło mi chwilę przez myśl, żeby założyć takie akwarium.... Woda i lustro u nas też się sprawdzają. Chociaż są chwile, kiedy i te zawodzą. Najlepiej znaleźć wtedy coś głęboko schowanego i nieznanego i pozwolić się pobawić.

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajnie, że znaleźliście działające sposoby. Ja w krytycznych momentach wpuszczam do zakazanych pomieszczeń typu łazienka, stawiam na parapecie bądź mąż bierze synka na barana;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Szkoda ze nie mamy akwarium, mamy za to psa i on czasem działa jak uspokajacz, mamy też swoją listę piosenek przy których Hela od razu zaczyna tańczyć, zapomina się nawet w kryzysowych chwilach. Działa też patrzenie przez okno i stukanie w szybę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Macie ciekawe sposoby :] U nas niezawodne jest przytulanie, noszenie na rękach i śpiewanie cicho piosenek przeze mnie :) Oraz obowiązkowo buziaki w główkę ;)

    OdpowiedzUsuń