"Gąska Zuzia i pierwsza gwiazdka" Petr Horá ček- wydawnictwo Babaryba.

Udostępnij ten post


W tym roku postanowiłam wyprzedzić reklamę Coca Coli i te wszystkie sklepowe wystawy. Moi Drodzy, już niedługo Boże Narodzenie! Cieszycie się? Wiem, wiem, na entuzjazm jeszcze trochę za wcześnie, jeszcze długie miesiące przed nami, ale czas tak szybko leci... Czemu więc nie zacząć nastrajać się już? Dzisiaj postanowiłam zabrać Was do pięknego, zimowego świata gąski Zuzi, która jest  główną bohaterką bajeczki "Gąska Zuzia i pierwsza gwiazdka". Całe szczęście, że autorem jest Czech (Petr Horá ček) a nie, np. Niemiec, bo mogłaby to być również ostatnia gwiazdka tej przemiłej Gąski ;)
Książeczka opowiada o losach gąski, która usilnie stara się zdobyć gwiazdkę z nieba i umieścić ją na czubku choinki. W tym całym zdobywaniu Zuzia zachowuje się bardzo irracjonalnie i ma naprawdę nielogiczne pomysły ;) Zobaczcie co o treści można przeczytać na odwrocie książki.

Po takim opisie człowiek spodziewa się naprawdę ciekawej i mrożącej krew w żyłach opowieści. Osobiście myślę, że opis jest sporo przesadzony. Przygód i tarapatów było niewiele. Zuzia próbowała doskoczyć do gwiazdki więc wspinała się na płot, stos drewna i skakała. Doszła do wniosku, że nie potrafi doskoczyć tak wysoko i postanowiła dojść do gwiazdki. Szybko się zgubiła i równie szybko odnalazła. Pomogli jej w tym przyjaciele, którzy ją wołali. Wiemy więc, że Zuzi nic się nie stało, ale co z gwiazdką na czubku choinki? Tego Wam nie zdradzę ;) 



Książeczka nadrabia dość skromną treść innymi elementami. Jej grafika zasługuje na uwagę. Bardzo podoba mi się to, że rysunki robione są ręcznie, niedokładnie i trochę niezdarnie. Rzadko się to zdarza. W większości książek obrazki są równiutkie, piękne i uczą, że wszystko musi być profesjonalne. Zwróciłam na to uwagę, ponieważ jako dziecko trwałam w przekonaniu, że jeżeli nie umiem czegoś robić perfekcyjnie to w ogóle nie powinnam się za to zabierać. Czasami prosiłam dorosłych o zaśpiewanie piosenki czy narysowanie kwiatka, a oni odpowiadali, że nie potrafią. Na początku strasznie mnie to dziwiło. Czemu mama mówi, że nie potrafi śpiewać skoro potrafi mówić, a to przecież takie podobne? I czemu tata mówi, że nie potrafi rysować skoro świetnie idzie mu pisanie? Każde takie "nie potrafię" utwierdzało mnie w przekonaniu, że ja też tego nie umiem. Przecież kwiatek taty był ładniejszy niż mój, a głos mamy płynniejszy... Szybko nauczyłam się mówić "nie umiem". Myślę, że gdybym trafiła na tą książkę w dzieciństwie to mogłoby być zupełnie inaczej. Zobaczyłabym, że nawet takie gryzmoły, całkiem podobne do moich mogą znaleźć się w prawdziwej książce! Myślę, że bardzo by mnie to podbudowało. Niektóre strony są praktycznie puste. To świetnie rozwija wyobraźnię. Można sobie wyobrażać jak wygląda otoczenie gąski, którego nie widać przez silną śnieżycę.



  
Tekst pisany jest w dwóch językach: polskim i angielskim. To dla mnie duża zaleta. Niektóre słówka i zdania są bardzo trudne. Myślę jednak, że maluchy wyłapią i zapamiętają z tej opowieści kilka słów i oswoją się nieco z obcym językiem. Książka ma swoje wady jak i zalety. Jest świetna dla dzieci, które nie przepadają za czytaniem. Krótka opowieść nie zniechęci ich do czytania jeszcze bardziej, a być może obudzi nową pasję. U dzieci, które są molami książkowymi opowieść raczej się nie sprawdzi. Treść jest zbyt prosta. Jeżeli chcecie zachęcić dziecko do nauki samodzielnego czytania to ta książka jest do tego idealna!



Co o książce pisze wydawnictwo:

Święta Bożego Narodzenia bez pierwszej gwiazdki? To niemożliwe! Dzielna gąska Zuzia wyrusza w Wigilię na niebezpieczną wyprawę. Chce ściągnąć z nieba gwiazdkę na świąteczną choinkę. W trakcie pełnej przygód wędrówki odkrywa wartość przyjaźni i prawdziwą magię świąt Bożego Narodzenia. Gąskę Zuzię pokocha każde dziecko! Czech Petr Horáček jest wielokrotnie nagradzanym ilustratorem oraz autorem książek dla dzieci. Zdobył m.in. przyznawany przez "Washington Post" tytuł World Best Children's Books of the Year.




Wydawnictwo: Babaryba
Autor:  Petr Horá ček 
Ilustrator: Petr Horá ček 
Oprawa: Twarda
Liczba stron: 36
Cena: 29,90 zł
Książkę kupisz tutaj: KLIK

28 komentarzy :

  1. My jesteśmy jednak cały czas na etapie wierszyków. Póki co, junior do prozy cierpliwości nie ma.
    A co do Bożego Narodzenia... cóż, wyprzedziłam Cię jeszcze ze świątecznym postem. Ale nie ma się co przejmować, to dobry czas na planowanie świątecznych prezentów, więc takie posty są jak najbardziej wskazane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filip uwielbia wszystko byleby zmieniać głos i akcentować :)

      Usuń
  2. Nie no Ci powiem, że mnie rozśmieszyłaś tą recenzją. Bo naprawdę zawstydziłaś Coca Colę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śmiechem żartem, ale my już planujemy świąteczne prezenty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamy tą książeczkę :) Czytamy ją cały rok,nie tylko przed świętami,jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest fajna to prawda i nie koniecznie trzeba czytać ją przed świętami ;)

      Usuń
  5. Ja też już myślę o świątecznych prezentach, bo potem nie można nic jak na złość wymyśleć :( A ta książeczka jest idelana dla mojej córci, która właśnie zaczyna samodzielnie czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tekst jest prosty więc nie miałaby dużego problemu ze składaniem zdań.

      Usuń
  6. Lubie książki dla dzieci z tematem Bożego Narodzenia.. jakoś cieplej się robi na sercu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja od dawna myślę o świętach. Nadal liczę, że w tym roku odbędą się u nas w naszym nowym domu. coraz bardziej wątpię, ale nadal na to liczę.
    Ps. zstał jeszcze konkurs na to, kto pierwszy puści publicznie utwór "white christmas" :0

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie książki z dzieciństwa najmilej wspominam. Boże Narodzenie ma tę magię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja już też myślę o świętach i o liście prezentów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniała ta książeczka... :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio też zaczynam myśleć o świętach bo chcę aby były w tym roku wyjątkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. też już wyprzedziłam Coca Colę i zaczęłam robić ozdoby świąteczne na szydelku :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, że jest w dwóch językach. Historia bardzo fajna:)

    Uściski!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz zawsze jak znudzi się po polsku to można zacząć czytać po angielsku ;)

      Usuń
  14. Dzięki za przypomnienie o tych najmilszych Świętach. Chyba czas planować:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka to zawsze dobry pomysł na prezent, chociaż dzieci nie zawsze się z nich cieszą :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też już myślę o świętach, choć mamy październik - zleci nie wiadomo kiedy. Książka świetna, pamiętam jak w zeszłym roku ją czytaliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie no, właśnie poczułam się jakby w salonie stała choinka a za oknem był śnieg! Naprawdę! Ilustracje przepiękne, bardzo klimatyczne :)

    OdpowiedzUsuń