Jestem kobietą i dbam o rodziców.

Udostępnij ten post



Będąc w ciąży raz w miesiącu musiałam wykonywać badanie krwi.
Lekarz stwierdził anemię i kazał kontrolować wyniki poprzez morfologię.
Co miesiąc siedziałam na twardym krzesełku w poczekalni.
Za każdym razem siedziała tam też ona...
Siwe włosy, smutna mina, na oko 65 letnia babcia...
Przez te wszystkie miesiące nie zamieniłyśmy ze sobą żadnego słowa.

Urodziłam Filipa.
Po jakimś czasie znów musiałam usiąść na twardym krzesełku w poczekalni.
Tym razem jej nie było...
Siedział natomiast staruszek.
Był zdenerwowany.

Przyszła pielęgniarka oznajmić, że Pani laborantka się spóźni.
Zaczęliśmy rozmawiać.
Przyszedł po dokumentację żony, która niedawno zmarła...
Pomyślałam o siwej, smutnej Pani.
To musiał być jej mąż.

Opowiadał o niszczycielskiej sile choroby.
Przestrzegał żeby nigdy nie ignorować bólu.
Pamiętam jego słowa: "Nic nie boli bez przyczyny".
Mówił jak to żona śmiała się, że samo przyszło to i samo przejdzie.
Nie chciała iść do lekarza, a gdy poszła to już było za późno.
Z miesiąca na miesiąc coraz gorzej.


Ile razy słyszę o badaniach profilaktycznych, to za każdym razem mam przed oczami twarz tej staruszki. To dzięki tej historii zmieniłam swoje spostrzeganie na pewne sprawy.

W mojej rodzinie pewne choroby przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Wiem! Kiepska tradycja! Jednak my mamy na nią swój sposób. Jaki? Badamy się!

Oczywiście są jednostki, które trzeba niemal siłą ciągnąć na badania. Mimo wszystko zawsze tam trafią ;)

Kochani! Chciałam Was dzisiaj zachęcić do tego abyście przypomnieli swoim rodzicom, że bardzo ich kochacie, potrzebujecie i martwicie się o nich. Zachęćcie ich do wykonania badań profilaktycznych. Nie słuchajcie wymówek, że w pewnym wieku to już nie ma po co się badać. Dajcie im do zrozumienia, że warto!



W dniach 1.09.2015 do 30.11.2015 odbywa się IV etap Ogólnopolskiej Kampanii Profilaktycznej.

"Jestem kobietą i dbam o rodziców."

Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś to wejdź na stronę www.kobietadiagnostyka.pl i pobierz bony na badania z 70% rabatem.
Pobierając bony zadbasz o najbliższych, a w dodatku możesz wygrać wspaniałe nagrody! Pobranie Bonów nic nie kosztuje, a zdrowie Twoich rodziców, teściów, dziadków jest bezcenne!







41 komentarzy :

  1. Moi rodzice są bardzo uparci. Nie raz ich wysłałam na badania kazałam iść do lekarza, ale jak grochem o ścianę.

    OdpowiedzUsuń
  2. A tak to już jest, że dopiero jak coś(choroba) albo ktoś nam da do myślenia to się zaczynamy o siebie i o innych martwić. Każda akcja, która może pomóc jest dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moi rodzice na szczęście nie należą do osób bagatelizujących takie sprawy i chwała im za to!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój mąż od czterech lat choruje na nowotwór nerki z przerzutami do płuc i wyobraź sobie,żę robił tomografy i inne takie ale niedouczona pani doktor nie zauważyła tam guza większego od nerki,a potem było już za późno :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to już odrębny temat. Dobrzy lekarze uciekają za granice naszego kraju, bo tam dostaną lepsze pieniądze, a u nas zostają lekarze sfrustrowani swoimi pensjami i obowiązkami... A to często odbija się na naszym zdrowiu. :(

      Usuń
    2. Dokładnie tak.Badania profilaktyczne i tak powinno się robić,wszystkich na to namawiam a sama boję się iść :( bo jeszcze coś wykryją.Taki straszek ze mnie.

      Usuń
  5. Tak, tylko jak ich zaciągnąć na te badania... tak rodziców, dziadków jak i męża. faceci to w ogóle uparte stworzenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zawsze jest problem z mamą, ale ostatnio zmieniła swoje podejście i już daje się namówić na wizyty u lekarza.

      Usuń
  6. Tylko żeby jeszcze lekarzom się chciało. Moja siostra poszła do lekarza (prywatnie) że ma strasznie spuchnięte węzły chłonne to usłyszała, ze to przez okres dorastania, samo przejdzie. Po roku (u innego lekarza) okazało się, że to jednak rak. Na szczęście siostra wyszła z tego, ale już nie wierzę nawet w badania profilaktyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że moim zdaniem podejście niektórych lekarzy jest karygodne. To wina władzy, bo nakładają obowiązków i nie dają nic w zamian. Niestety odbija się to na pacjentach i służba zdrowia traci swoje dobre imię.

      Usuń
    2. A mnie się wydaje, że to nie jest wina władzy tylko konkretnego człowieka, jak ktoś się czuje się na siłach to nie powinien zostawać lekarzem.

      Usuń
  7. Mam to szczęści, że rodzice sami dbają o swoje zdrowie i nie muszę im przypominać :) to raczej oni nam muszę o tym przypominać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moi rodzice też na szczęście nie stronią od lekarzy:)

      Usuń
  8. Wiesz co...ja dosyc często robię badania krwi, ginekolog jest obowiązkowo, ale stale mnie coś gdzieś boli i przeraża mnie fakt, że faktycznie tak jest, że bez przyczyny nie boli......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami są to zwykłe nerwobóle i wystarczy się zrelaksować lub odpocząć. Jednak moim zdaniem nie wolno lekceważyć żadnego bólu.

      Usuń
  9. Podpisuję się pod Twoim postem chociaż muszę przyznać że sama zaniedbałam swoją kontrolę

    OdpowiedzUsuń
  10. ludzie mają też swoje powody....obawiają się badań, lekarzy, bo spada zaufanie publiczne do służby zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak, takich kampanii, postów i akcji nigdy za mało :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moi rodzice prędzej pójdą do lekarza niż ja, swoją upartość mam po chrzestnym. Oby więcej takich wpisów! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto jest coś zmienić. Nikt nie mówi o badaniu się raz w miesiącu ale co jakiś czas warto by było.

      Usuń
  13. Uff całe szczęście moi rodzice wiedzą jak bardzo ważne jest zdrowie i jak trzeba o nie dbać więc tu nie muszę się o nich martwić tylko raczej o siebie samą bo przyznaję, że..nie mam czasu? zła wymówka wiem ale niestety.. w pierwszej kolejności moje dziecko a potem każdy inny oprócz mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że rok rehabilitacji, jeżdżenia po specjalistach, neurologia, kontrola okulistyczna raz w miesiącu, kardiolog dały mi nieźle popalić. Musiałam wszędzie jeździć z synkiem i to nawet cztery wizyty w tygodniu. W tym roku nie pomyślałam o tym, że mogłoby mi coś dolegać, boleć bo najważniejszy był synek.

      Usuń
  14. świetna akcja, niestety ja też bez ogromnego bólu badań sobie nie zrobię, niestety moją mamę też nie można zmusić nawet jeżeli wyraźnie czuje jakiś ból

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trzeba rodzica postawić przed faktem dokonanym. Mamo zamówiłem Ci wizytę w poradni profilaktyki. No i mama nie ma wyjścia ;) Ty też powinieneś zacząć lepiej o siebie dbać.

      Usuń
  15. Ostatnio próbuję wysłać mamę do lekarza. Jak ktoś ma jakiś sposób jak wysłać uparciucha do lekarza niech się podzieli.

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam o tej akcji i ją popieram :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ehhhh ja niestety mam takie samo podejście. Rzadko odwiedzam lekarza - bo samo przejdzie.. niby przechodzi ale.... wiem,że powinnam wykonywać regularne badania.. i właśnie dałaś mi kopniaka, żeby ruszyć tyłem i to zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze, że zamieściłaś ten wpis. Ciekawa akcja. :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj tak, ważna jest profilaktyka. W ogóle warto w sobie nawyk wyrobić okresowych kontroli.

    OdpowiedzUsuń
  20. to prawda, ja już wcześniej słyszałam o tej akcji i nie pierwszy raz namawiam swoich bliskich do tego, żeby się przebadali. Tym razem przekonałam rodziców, jednak 70 % zniżki na badania to fajna opcja.

    OdpowiedzUsuń