Niedziela w trasie :)

Udostępnij ten post




Wczoraj była niedziela czyli nie można było utrzymać nas w domu. Oczywiście tyłki nam się rwały żeby coś pozwiedzać, a tu nie było żadnego planu. Czyli idziemy na żywioł ;) Mężuś zawsze wynajdzie jakieś ciekawe miejsce więc nie było powodu do zmartwienia. Zapakowaliśmy się w samochód i ruszyliśmy przed siebie...

Jechaliśmy tak przed siebie niby bez celu ale ja wiem, że w głowie mojego męża był już obmyślony plan. No i się nie myliłam, bo wkrótce znaleźliśmy się w bardzo ciekawym miejscu. 


Jest to miejsce niezwykłe i łamiące wszelkie prawa fizyki. Nazywa się "Czarodziejska Górka". Dlaczego? W tym miejscu wszystkie rzeczy postawione na ziemi wtaczają się pod górkę. Tak moi drodzy. Zamiast staczać się w dół to one wędrują w górę. Postanowiliśmy zrobić swoje eksperymenty. Puszczaliśmy butelkę, wodę i patrzyliśmy jak w magiczny sposób wtaczają się z dołu w górę. Jeszcze nikt w żaden sposób tego nie wyjaśnił. Jak dla mnie jest to zwykłe złudzenie optyczne i nie ma tam żadnej górki, ale nie udało mi się tego udowodnić ;)




Zabawa w naukowców po pewnym czasie nam się znudziła. Zajęliśmy się zwiedzaniem okolicznego lasu i poznawaniem Pani Jesieni. Filip bardzo wczuł się w rolę, a nam udało się zrobić kilka zdjęć naszego Rozrabiaki.








Myślicie, że to już koniec? Nie, nie, nie... Jak już nie raz pisałam, mamy naturę podróżników i było nam mało atrakcji. Wpakowaliśmy się do auta i pojechaliśmy szukać kolejnych klimatycznych miejsc. Wpadliśmy na bardzo klimatyczny i zapierający dech w piersiach widok. Piękny zarwany most kolejowy. Wisiał sobie w całej swojej okazałości nad rzeką. Stary, dumny, wielki, a jednocześnie słaby i bezsilny... Tego widoku nie da się opisać, a zdjęcia nie oddają nawet w połowie tego widoku. Most pamięta czasy II wojny światowe. Został wysadzony przez Niemców, a mimo tego przetrwał. Wisi tak na jednej z szyn, która utrzymuje cały jego ciężar.





Prawda, że niesamowity widok? Czułam się taka malutka i licha jak stałam obok niego.

Coraz częściej słyszę od znajomych, że już wkrótce skończą się te nasze eskapady i będziemy musieli siedzieć w domu, bo idzie jesień. Robi się zimno i zaraz za jesienią przyjdzie zima. Przecież zimą nie będziecie zwiedzać! Trele morele ;) Nic i nikt nie zmusi nas do siedzenia w domu. Już zaczynam szukać w internecie ciekawych miejsca do zwiedzenia zimą, ofert na obozy zimowe 2016, ferie zimowe, kuligi, wystawy figur ze śniegu...

Mamy kurtki, kaptury i ciepłe buty! Pogoda nam nie straszna :) A Wam?



32 komentarze :

  1. Czyżby to było koło Wałcza? Fajne miejsce. Mieszkam niedaleko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żywiołowo, energicznie i co najważniejsze rodzinnie super! Takie wędrówki z dzieckiem są najlepsze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał... Most robi wrażenie naprawdę super aż sama chciała bym go zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach nawet w połowie nie robi takiego wrażenia jak na żywo.

      Usuń
  4. Zwiedzamy z Wami :) Super! Nam też zima nie straszna. Mam tylko nadzieję, że ze śniegiem — to dopiero będą widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę,że pogoda Wam dopisała :) Mój mąż to najchętniej by w domu siedział,a żeby obmyślić jakiś plan to już wcale,ale też pojechaliśmy tyle,że do rodziny bo cały weekend padało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deszczyk też nas złapał, ale my się deszczu nie boimy ;)

      Usuń
  6. Bardzo fajna wycieczka, my też chętnie wypuszczamy się za miasto tyle, że u nas to ja muszę mieć plan :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie że tak razem spędzacie weekendy! Na takie zdjęcia aż milo się patrzy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiła mnie ta magiczna górka... U mnie w okolicy "zwiedziliśmy" już chyba wszystko co było atrakcyjne. Teraz trzeba już myśleć o ciut dalszych wyprawach ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My tego dnia zrobiliśmy 240 km ;) Więc wcale nie tak mało ;)

      Usuń
  9. Jesteście świetną rodzinką :) Zwiedzajcie i pokazujcie dziecku wspaniały świat :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tyle lat zbieram się żeby pojechać na tą górkę i jakoś tak mi zawsze nie po drodze. Trzeba się w końcu zebrać z ekipą i też pojechać. Poeksperymentujemy sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedź bardzo ciekawa sprawa ;) Widać, że jest pod górkę, a mimo tego szukasz gdzie tu podstęp ;)

      Usuń
  11. Nie byłaby mi straszna pogoda, gdyby nie zawalone zatoki..... Fajnie spędziliście niedzielę - super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten most robi na prawdę niesamowite wrażenie ;-).

    OdpowiedzUsuń
  13. świetne miejsce:) lubię takie urocze i niekomercyjne miejsca na rodzinne wypady:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :) Czasami żałuję, że weekend jest tylko raz w tygodniu ;)

      Usuń
  14. " Zamiast staczać się w dół to one wędrują w górę "
    Fajne :) ciekawe doświadczenie ;) aż kusi by tam pojechać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć w całej Polsce jest kilka takich magicznych miejsc więc może koło Ciebie też jest ;)

      Usuń
  15. Fajnie, że kolejny udany wypad. Dzięki Twoim postom też mogę coś pooglądać ciekawego (trochę taka wirtualna wycieczka) :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super wycieczka :) My niestety jak na razie nie możemy się nigdzie wybrać, po pierwsze teraz wszyscy jesteśmy chorzy....:( A po drugie, aby w tygodniu mieć więcej wolnego żeby zająć się Lilką pracuję całe weekendy...;/ więc z Konradem się mijamy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Urocze zdjęcia. Zawsze wszystko co spontanicznie wymyślone wychodzi najfajniej :) A tą Górkę to zapamiętam, muszę na własne oczy to zobaczyć :) Buziaki dla Balbinkowej rodzinki :)

    OdpowiedzUsuń