Niezwykły Miś Podróżnik.

Udostępnij ten post



W naszym domu zamieszkał Miś.
Nie jest to taki zwyczajny miś jakiego można kupić w pierwszym lepszym sklepie.
Jest to magiczna przytulanka, która stworzona jest z wielką starannością i zaangażowaniem.
Dlaczego tak uważam?

Uwielbiam rodzinne firmy. Miśkolandia właśnie do takich należy. Każdy miś powstał przy pomocy dzieci i przyjaciół twórców. Wspólnie wybierali wzory, projekty, materiały, kolory, futerka. Wspólnie nadawali charakter i osobowość każdemu z misiów jakiego stworzyli. W dodatku misie tworzone są w Polsce i z polskich materiałów. Więc jak ich nie kochać? Już sama ta rodzinna atmosfera zachęca do zapoznania się z ofertą.

W obecnej ofercie są trzy misie:
- Miś Podróżnik
- Miś Naukowiec
- Miś Artysta

Każdy z nich ma swój unikalny charakter i osobowość. Misie mają swoje metryki urodzenia i paszporty. Można dobrać przyjaciela dziecku według upodobań naszej pociechy. Jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o misiach zapraszam Was tutaj: http://miskolandia.com/poznaj-misie.html

Jak to się stało, że Miś Podróżnik trafił do Nas?

Znaleźliśmy z Filipem pod drzwiami paczuszkę od samego magicznego wysłannika- Zaczarowanej Strzały. Śliczny kartonik nadany w zaczarowanym świecie Miśkolandii. Zajrzeliśmy do środka, a tam czekał na nas uroczy Miś, jego paszport i metryka urodzenia.




W paczce był list. Przeczytaliśmy go uważnie i dowiedzieliśmy się, że nasza maskotka jest magiczna. Posiada malutkie satynowe serduszko. Dziecko, które ma stać się przyjacielem misia przez cały dzień musi nosić te serduszko blisko swojego serca. W tym czasie dziecko powinno myśleć o Misiu z miłością i wyobrażać sobie jakie wspólne przygody ich czekają.




Wieczorem tuż przed snem razem zaszyliśmy serduszko tam gdzie jego miejsce- czyli w misiu. Tak właśnie w naszym nowym domowniku tchnęliśmy duszę i w magiczny, niewidzialny sposób połączyliśmy Filipa i jego nowego przyjaciela.


Jako, że nasz miś jest misiem podróżnikiem dostał imię Włóczykij. Wypełniłam jego metrykę urodzenia i paszport. Brakuje nam tylko zdjęcia, ale szybko to nadrobimy.



Skoro Włóczykij jest podróżnikiem to trzeba zabrać go w podróż. No to jedziemy :) 



Dacie wiarę, że w ciągu jednego dnia udało nam się zobaczyć: wieże Eiffla, Tadź Mahal, Sfinksa z Gizy, Statuę Wolności, świątynię Kukulkana i budynek opery w Sydney? Mówię Wam to było niesamowite! Filip i Włóczykij byli zachwyceni. Oboje kochają zwiedzać i poznawać nowe rzeczy.







Na zakończenie tak emocjonującej wycieczki postanowiliśmy pobawić się na placu zabaw. Były wspinaczki, zjeżdżanie w dół, zabawa w piasku i huśtawki. Pełno emocji i zabawy! Tutaj też bawili się świetnie, a nawet poznali kilka nowych osób :)




Po powrocie do domu wpisaliśmy do paszportu nasze wojaże i zaczęliśmy planować już kolejne. Bardzo cieszę się, że mój synek ma przyjaciela na dobre i złe.

Gdy tylko podrośnie pokażę mu stronę Miśkolandii (http://www.miskolandia.com/) na, której będzie mógł śledzić losy innych misiów, pokolorować ich domki, rozwiązać różne zagadki i zadania, 
Misie można też podglądać na FB: https://www.facebook.com/Miskolandia


Prawda, że magiczny jest ten miś? 
Przyznać się czyje serduszko zostało skradzione?


29 komentarzy :

  1. Zakochałam się! Idealny pomysł! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki śliczny misiaczek. Jestem dużą babą a takim miśkiem bym nie pogardziła;}. Prześliczne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja duża babo ten misiek jest też moim ulubionym misiem więc polecam ;)

      Usuń
  3. Rewelacyjny misiek, na pewno kupię go w prezencie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny pomysł na prezent. Moja Myszka ma już swojego wiernego przyjaciela - to Kłapouszek z Kubusia Puchatka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pilnujcie go jak oka w głowie żeby przypadkiem się nie zgubił :)

      Usuń
  5. Trzeba przyznać, że ma w sobie magię :) Cudowny pomysł Miśkolandii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I teraz kombinuję jak tu przemycić misia, żeby się mąż nie zorientował, że jest nowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup, wsadź do szafki, a po miesiącu powiedź mu że jest stary ;)

      Usuń
  7. wow nawet metryke ma, fiu fiu fiu nie w kij dmuchał

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki genialny pomysł z tym misiem :D Dobrze że Filip serducha nie zgubił ;) U nas musiałyby być dwa, bo moi młodzi to prawdziwi miśkocholicy i jak by był jeden to by się pobili :]

    OdpowiedzUsuń
  9. Misiaczek uroczy:D sama bym go przytuliła:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miejsce odwiedziliście rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny misiowy pomysł, taki trochę zaczarowany :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale mieli pomysł na biznes :) Fajnie, że jest to coś innego, niż kolejne 'zwykłe' misie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł naprawdę niesztampowy i oryginalny. Chylę im za to czoła :)

      Usuń
  13. Kochana! Cudowny misio. Strasznie fajny pomysł z serduszkiem. Wycieczkę mieliście genialną i misio z Filipem od razu mogli się rzucić w wir przygód:) Super:))
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie było zamierzenie :) Od razu przypadli sobie do gustu.

      Usuń
  14. misio kochany :) prześliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudny.. już pomijając samego misia :).. to urzekło mnie to jego serduszko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Bardzo magiczna zabawa i coś takiego innego...

      Usuń
  16. WIdzę że Filip ma nowego przyjaciela i cudnie się dogadują

    OdpowiedzUsuń