Na jesienne smuty najlepsze są "Bajki rozśmieszajki".

Udostępnij ten post




Słyszeliście, że jesień przynosi ze sobą załamania i obniżenie nastroju? Ja coś tam słyszałam ale na szczęście nie doświadczyłam. Ciekawe jak to jest u dzieci? Lepiej żeby im się żadne smutki i załamania nie przytrafiały. Zadbajmy o ich dobre samopoczucie czytając im wesołe bajeczki. Mam dla Was idealną propozycję na długie jesienne wieczory! 

"Bajki rozśmieszajki" wydawnictwa Siedmioróg. 


Tytuł książeczki naprowadza nasze myśli na dobrą zabawę. Tak właśnie będzie. Jednak nie nastawiajcie się jedynie na śmiech i dobrą zabawę... no dobra nastawiajcie się. Muszę Wam jednak zdradzić sekret, że w każdej bajeczce znajdziecie ukryty morał. Jest on tak fajnie wkomponowany, że wypływa z treści samoistnie, nie ma nachalnego pouczania i wytykania palcami.

Jak dla mnie każda bajeczka jest zachętą do rozbudzenia wyobraźni. Dzieci, które nie przepadają za czytaniem powinny zaciekawić się historyjkami, gdyż są bardzo oryginalne i niesztampowe. Akcja rozgrywa się w zawrotnym tempie i nie pozwala na nudę. Niemal każde zdanie nasączone jest humorem, zabawą, a kolorowe i śmieszne obrazki są fantastycznym dopełnieniem.

Znajdziemy w niej pięć opowiadań:
- Lokomotywa i strongmani
-Latające krowy
- Zawrotna kariera słonia Pyrrusa
- Skarb Wielkiego Chana
- Wymarzona podróż

Każda historyjka oddzielona jest stroną, na której znajduje się kolorowy obrazek z tytułem bajki.

Pierwsza historia to:


Jest to opowieść o starej zapomnianej lokomotywie, która bardzo pragnęła wrócić na właściwy tor. Chłopiec podsunął jej rozwiązanie problemu i razem wyruszyli na poszukiwanie strongmanów, którzy mieliby przenieść lokomotywę na wyśniony tor. Jednak nic nie jest takie proste i po drodze napotykają na masę przygód i zabawnych historyjek oraz niedomówień. Wyruszyli na poszukiwania w pojedynkę, a kończyli podróż z wieloma doczepionymi wagonikami pełnymi dziwnych i śmiesznych zwierząt oraz przedmiotów. Gdy lokomotyw dociera na miejsce okazuje się, że jej sumienie i serce nie pozwalają opuścić tego co przez nią znane i kochane...


Bajka zawiera kolorowe i śmieszne ilustracje przyciągające wzrok. Tekst jest czytelny i prosty. Nie ma tu żadnych udziwnień językowych. Jedyne słowo, które nie pasuje mi do bajki dla dzieci to "idiotka". Czytając tę bajeczkę zawsze pomijam ten zwrot.

Kolejna historia to:


To dopiero historia! Wszystko zaczyna się od walnego zgromadzenia ptasiej komisji, która debatuje nad tym co zrobić z faktem, że coraz więcej gatunków ptaków ginie. Postanowili, że wśród innych zwierząt znajdą przedstawicieli ptasiego gatunku. Prawda, że szalona historia? Tutaj dopiero zaczęły się schody. Poszukiwania były ciekawe, zwierzęta zaskoczone, a na samym końcu krowy nauczyły się latać. Koniecznie musicie przeczytać tą opowiastkę żeby dowiedzieć się jak to się stało.


To opowiadanie Filip lubi najbardziej. Bardzo barwne i żywe ilustracje, dialogi zachęcające do zabawy głosem i przedziwne sytuacje. W dodatku znajdziemy tu latające krowy, słońce w zielonym kolorze i masę innych udziwnień.

Trzecia z kolei historia to:


Nie trudno domyśleć się, że głównym bohaterem jest słoń. Jednak nie jest to byle jaki słoń. Jest to zwierzę, które znudziło się innymi zwierzętami, monotonnością i brakiem perspektyw. Zwierzę, które zapragnęło pracować, iść naprzód i rozwijać się. Wyrusza do miasta w poszukiwaniu pracy i okazuje się, że największy słoniowy atrybut- trąba- wszędzie jest przeszkodą. W końcu znajduje wymarzoną pracę i zaczyna zarabiać, bogacić się i piąć na szczeblach hierarchii społecznej. Bajka w zabawny sposób przedstawia problem zachłanności, chęci posiadania i wzbogacania się oraz faktu, że 'apetyt na posiadanie rośnie w miarę jedzenia'.



Najzabawniejsze szczegóły opowiastki zostały ukazane na komicznych ilustracjach. Mądre i głębokie przesłania zostały idealnie wkomponowane w zabawne dialogi oraz opisy. 

Czwartą bajką jest:


Historyjka o tym jak powstała legenda, o dwóch śmiesznych i ciapowatych złodziejaszkach, o laniu wosku, o czarownicy, podziale majątku, współpracy i wielu innych sprawach. To zdecydowanie jest moja ulubiona bajka z tej książeczki. Uwielbiam ją za tą szybką zmianę akcji, za zabawne konteksty, barwne postacie, wyliczanki. Mogę wymieniać w nieskończoność. Historia jest miksem totalnym i nie można tak w kilku zdaniach jej opisać. To trzeba przeczytać! Głównym jej przesłaniem jest, że zanim zaczniesz się dzielić z innymi to sprawdź czym się dzielisz, bo dla Ciebie może już braknąć ;)


Ilustracje również nie pozostają w tyle. Akcja zmienia się w zawrotnym tempie więc oprawa także. Mamy dziwnych złodziejaszków, malownicze pejzaże, tajemnicze lanie wosku, brzydką czarownice, barwne i śmieszne zwierzątka, ciemne zakamarki... Do wyboru do koloru.

Ostatnia historyjka to:


Zaczyna się bardzo skromnie wstępem o Jasiu, który całymi dniami marzył o ekscytujących przygodach. Gdy Jaś dorósł zaczął prowadzić nudne i poukładane życie. Jednak zapragnął spełnić swoje marzenia z dzieciństwa i wyrusza na wyprawę. Pełną niebezpieczeństw, ekscytujących przygód, dziwnych sytuacji i nierealnych stworzeń. Na samiutkim końcu spotyka miłość swojego życia, która mieszka na wyspie idealnej. Pełnej nieodkrytych gatunków zwierząt i roślin. Jednak okazuje się, że to co idealne dla niego nie jest idealnym dla dziewczyny, która marzy o normalności. Ciekawy i zupełnie nieprzewidywalny zwrot akcji!


Ta historyjka bezwzględnie zasługuje na uwagę ze względu na ciekawe ilustracje. Wszystkie osoby z opowiadania wyglądają normalnie poza naszym Janem. On jest odrobinę szalony i śmieszny, zdecydowanie wyróżnia się na tle innych. Wszystkie przygody naszego bohatera są fantastycznie zobrazowane.


Co o książce pisze wydawnictwo:
Jak zachęcić dziecko do czytania? To proste! Pokazując mu, że czytanie jest pasjonujące, radosne, mądre, kolorowe, rozśmieszające. Czyli wręczając dziecku tę oto cudowną książkę.
Bajki rozśmieszajki nadają się doskonale na pierwszą lekturę dla dzieci zaczynających czytać. Z powodzeniem mogą być także czytane najmłodszym wielbicielom książek. Opowiadają one o niezwykłych przygodach pięciorga bohaterów: zapomnianej lokomotywy, latającej krowy, słonia Pyrrusa, odkrywcy skarbu Andrzeja i podróżnika Jana. Napisane są pięknym, a zarazem pełnym życia językiem. Jest w nich dużo akcji i humoru, równocześnie niosą w sobie wiele mądrości.
Książka została bogato zilustrowana przez uwielbianego w Polsce i za granicą artystę Artura Piątka. Jego praca wyróżnia się świetnym warsztatem, a zarazem tryska radością i dobrymi emocjami.





Wydawnictwo: Siedmioróg
Autor: Tamara Michałowska
Ilustrator: Artur Piątek
Oprawa: Miękka
Liczba stron: 104
Cena: 15,99 zł
Książkę kupisz tutaj: KLIK




30 komentarzy :

  1. Super są! pomysłowe i oryginalne, a grafika latającej krowy podbiła moje serce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już tytuł"Latające krowy"rozśmieszać 😃 Piękna książka.

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne kolorowe książeczki podobają mi się;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna. Myślę, że mogłaby się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj jesień będzie ciężka i nie wiem czy bajki pomogą - przynajmniej w moim przypadku

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka jest dobra na wszystko nawet na ponurą jesień. Grafika nastraja pozytywnie;}} Ja u moich dziewczyn póki co nie zauważyłam obniżenia nastroju. U nas pokutuje przekonanie , dziwne- Skoro jesień to mogę mieć gorszy nastrój;}}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na szczęście humory nie zmieniają się z powodu pory roku.

      Usuń
  7. najważniejsze że dziecku sie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajna książeczka; ) Lubie czytać Antkowi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię czytać Filipowi. Fajnie, że i on lubi te nasze czytanie.

      Usuń
  9. Już jakiś czas temu jedna z blogerek również prezentowała tą książeczkę więc po przeczytaniu postu zakupiłam i musze przyłączyć się do Ciebie i z czystym serduchem również ją polecam wszystkim mamom. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli książka trafiła do serduszek większej ilości osób ;)

      Usuń
  10. Już jakiś czas temu jedna z blogerek również prezentowała tą książeczkę więc po przeczytaniu postu zakupiłam i musze przyłączyć się do Ciebie i z czystym serduchem również ją polecam wszystkim mamom. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie lubię czytać córce cos co nas obie rozśmieszy :) Miedzy innymi dlatego uwielbiamy wiersze na przykład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiersze też lubimy. Głównie za to, że można podkładać głosy ;)

      Usuń
  12. Świetna książeczka na jesienne wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja doświadczyłam jesiennej aury, więc te bajki będą idealne na poprawę mojego humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Latająca krowa od razu rozśmieszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już kolejny raz czytam o tej książce i kolejny raz ktoś o niej tak pozytywnie pisze. Kupimy sobie na jesienne szare dzionki :)

    OdpowiedzUsuń