Tworzone sercem. Wywiad z Patrycją z Mam Jasia.

Udostępnij ten post



Dzisiaj piątek więc to czas na kolejny wywiad z kolejną uzdolnioną osobą, która tworzy z miłości i pasji. Kochani zapraszam Was na kolejny wywiad z serii:

TWORZONE SERCEM


Dzisiaj gościmy Patrycję z Mam Jasia.

Jest to bardzo wesoła i optymistyczna osóbka, która wbrew wszystkiemu udowadnia, że macierzyństwo nie wiąże się z rezygnacją ze swoich marzeń i pasji. Udowadnia, że można wszystko to ze sobą pogodzić i żyć w harmonii ze sobą.

Miłego czytania!

1. Na samym wstępie bardzo Cie proszę żebyś w kilku zdaniach napisała coś o sobie. Chcę przybliżyć czytelnikom Twoją osobę. 

Mam 26 lat, z wykształcenia jestem pedagogiem i technikiem weterynarii.. ale to nie jest ważne…Od 17mcy jestem mamą ;) i cały mój czas poświęcam synkowi, a w wolnych chwilach oddaje się pasji- szyciu. 




2. Jak i dlaczego powstała strona Mam Jasia?


Stronka Mam Jasia powstała ponieważ chciałam udostępnić innym to co robię, co tworzę, chciałam pokazać, że mamy też mogą robić coś fajnego, a nie „tylko” siedzieć w domu, gotować  i wychowywać,  zaznaczam  „tylko” bo siedzenie w domu to trudna praca, jednak należę do osób którym ciągle jest czegoś mało.. … chciałam się w ten sposób otworzyć przed światem .  Kontakt z maszyną miałam zawsze, moja mama szyje amatorsko, i gdzieś ta iskierka i na mnie prysła,  miałam do tego ciągotki od dziecka. Pamiętam jak byłam małą dziewczynką to sobie uszyłam stanik, bo inne koleżanki w podstawówce  już miały a mi moja  mama nie chciała jeszcze kupić (hahaha).. A sam pomysł na Mam Jasia-  chciałam stworzyć małemu fajny przytulny kącik, w którym będzie mnóstwo poduszek, gdy zobaczyłam w sklepie ceny takich które mi się podobały to złapałam się za głowę i właśnie wtedy pomyślałam, że przecież mam starą maszynę a materiały mogę sama kupić i pomysły na podusie nie są ograniczone, można bawić się kolorami... no i tak właśnie się zaczęło. Zamówiłam materiały, nici i wieczorami siadałam przy maszynie. A Jasiu ma teraz swój poduszkowy kącik ;) i nie tylko ;)

3. Chciałabym żebyś w kilku słowach napisała nam jak wygląda tworzenie takich rzeczy, co trzeba dać od siebie, jak się za to zabrać, ile czasu poświęcić...

Tworzenie czegoś to potrzeba artysty,  Pomysł, oddanie .. bo chyba krawiectwo to tez sztuka ;) To musi wypłynąć z potrzeby serca, , musi być  to uczucie silniejsze od wszystkiego. Miłość! Tak to chyba to uczucie … Bo jeśli robimy coś bez miłości a np. dla pieniędzy, statusu, żeby pokazać.. to to prędzej czy później upadnie, się rozleci.. A żeby szyć, trzeba to kochać, inaczej się nie da, trzeba też zaprzyjaźnić się z maszyną, bo ona też odbiera nasza energię, kiedy mam gorszy dzień i jestem nerwowa, zła i w ogóle gdy wtedy zabiorę się za szycie, maszyna to odczuje i nie będzie współpracować, nici zaczną się urywać, to igła się połamie, to materiał się wkręci… ah… a moja maszyna to staruszka i ona bardzo dobrze zna się na ludzkich emocjach;p więc żeby zabrać się za szycie trzeba być cierpliwym ;) i lubić to- po prostu ;) Jak się zabrać do szycia- dobry stół i krzesło- wygoda jest ważna, na początek to materiały mogą być z lumpeksu, żeby poćwiczyć, maszyna nie musi być nowa ,jakaś super, można odkupić starego łucznika, o wiele są lepsze niż te nowe produkowane w chinach.. stare maszyny maja coś w sobie ;p i się tak często nie psują.  A czas- czas się zawsze znajdzie, to ludzie sami sobie wkręcają ze nie maja na coś czasu. Jeśli się chce to można.  Ja szyję jak Jasiu śpi, od ok 19.30 do 22, czasami krócej, zależy jaka mam wenę, czasami szyje codziennie, a czasami tydzień nie szyję bo wolę książki czytać  ;)

4. Co daje Ci tworzenie dla innych?


Przede wszystkim radość. Szyję przeważnie dla dzieci, a to jest super.  Robisz cos na zamówienie, czyli jakiś rodzic chciałby poduszkę,  czapkę i komin jakiś tam wymyślony, np. dla synka w Batmana a dla córki w krainę lodu, albo dla siebie dwustronny wielki komin dresowy .. ja najpierw szukam materiałów ( koniecznie PL), czekam na nie, prasuję, odmierzam szablon żeby była odpowiednia wielkość , wycinam,  dopasowuje nici,  włączam relaksującą muzyczkę i wtedy szyję ;) to cały proces  a nie chińska masówka hehe ..  potem robię opakowanie z szarego papieru i ładnie pakuję , czekam na rodzica i dziecko no i nie ma niczego piękniejszego zobaczyć jak się z tego cieszą ;) fajnie jak się podoba, teraz coraz więcej ludzi kupuje rzeczy robione przez kogoś  z sercem, takie rzeczy są bardziej szanowane i lepiej się noszą, a przynajmniej człowiek się lepiej czuje - tak mi się wydaje  ;)


5. Jaka rzecz (stworzona przez Ciebie) jest Twoją największą dumą lub tworzenie jej przyniosło Ci największą przyjemność? Dlaczego właśnie to? 

Nie wątpliwie to pierwsza poduszka dla mojego synka - świnka Peppa ;) Pokochał ja od razu , mimo ze to jeden z moich pierwszych uszytków , Jaś wyczul ile serca w nią  włożyłam ;) najlepsze, że potem jak szyłam dla innych dzieci, Jaśkowi wcale się to nie spodobało i nie chciał oddać nowej podusi, z reszta ciągle myśli ze jak coś szyje to jest to tylko dla niego i muszę go gonić żeby to  oddal ;D


6. Gdyby nie ograniczały Cię fundusze, czas, rozmiary i inne przyziemne sprawy to co byś chciała uszyć?

Ojejku, chciałabym swój kącik szycia, może i nawet pracownie, warsztacik… teraz przenoszę się z maszyna i całym asortymentem z miejsca na miejsce, część rzeczy w pokoju brata, część w moim, a to stwarza zamęt i dyskomfort… fajny byłoby mieć taki swój mały warsztacik, gdzie wszystko byłoby na swoim miejscu

7. Czy masz jakieś marzenie związane z tym co robisz? Jeżeli tak to jakie?

Moje marzenie- o kurczę ! To taka komputerowa maszyna i hafciarka w jednym.. Są takie ale strasznie drogie… Ale i tak  wierzę, że kiedyś taką sobie kupię !

8. Jaki jest Twój największy sukces, który do tej pory udało Ci się osiągnąć ze względu na to co robisz?

Hmmm.. sukces.. wydaje mi się, że po 12 godzinach z półtorarocznym dzieckiem uszycie każdej rzeczy to sukces ;D systematycznie szyję dopiero od 6 miesięcy, nie zastanawiałam się nawet nad tym, żeby osiągnąć jakiś sukces w tej dziedzinie ;)  Sukcesem będzie dla mnie jak za tydzień zdam egzamin kończący kurs – podstawy szycia ;)

9. W jakim miejscu wyobrażasz sobie siebie za 10 lat?

Za 10 lat będę mieć swój domek na wsi. Strych tego domku będzie przerobiony w warsztacik krawiecki ;) Jasiu będzie szalał w ogrodzie z psami a ja będę szyła dla niech ubranka, akcesoria, zabawki i co sobie zażyczą ;)

10. Czy na zakończenie chciałabyś powiedzieć coś osobom, które to czytają?

Róbcie to co kochacie, co czujecie, w czym się spełniacie, a świat będzie Wam w tym pomagał i wszystko będzie piękne.  Nawet gdy dopadnie Was chandra, znudzenie, bezsilność to będzie to tylko chwilowe, a zaraz po tym przyjdzie nowe natchnienie i siła ;)


Prace Patrycji możecie podglądać tutaj:





Prawda, że ma talent?

Patrycjo bardzo dziękuję Ci za ten wywiad. Mam nadzieję, że po przeczytaniu go niejedna mama uwierzy w siebie i zacznie spełniać swoje pasje!
Życzę powodzenia i trzymam kciuki żeby Twoje marzenia się spełniły!


Jeżeli chciał(a)byś znaleźć się w kolejnej kolejnym wpisie "Tworzone sercem" pisz do mnie na maamaabloog@onet.pl Chętnie przedstawię innym to co robisz.

24 komentarze :

  1. Większość mam, które po raz pierwszy zostają mamami często odkrywają dzięki macierzyństwu nowe pasje w których się realizują. Gratuluje dla mamy Jasia bo to co tworzy jest świetne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Większość mam, które po raz pierwszy zostają mamami często odkrywają dzięki macierzyństwu nowe pasje w których się realizują. Gratuluje dla mamy Jasia bo to co tworzy jest świetne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te poduszki. Brawo dla mamy za determinację 😃

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję talentu, prace piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzenie o domku na wsi mam już spełnione,ale ne mam takiej pasji dotworzenia...a chciałabym...bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mi się ten własny domek marzy :) Faktycznie takie rzeczy tworzone z pasją mają w sobie coś niezwykłego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Minky to najlepsza tkanina, dzięki niej aż w głowie roi się od pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prześliczne wszystko jest. Nie można powiedzieć które jest naj ponieważ wszystkie mają coś fajnego w sobie.
    Patrycjo życzę Tobie domku na wsi ze wspaniałą pracownią;}}

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło mi poznać kolejną osóbkę z Pasją :)
    Piękne rzezy, pierwsza podusia skradła moje serce ♥
    Własny domek, świetna sprawa też mi się taki marzy...
    Podrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tez bardzo lubię szyć:) i u nas identycznie synek zawsze mysli ze kazda rzecz ktora uszyje jest dla niego;) choc od kiedy wytlumaczylam mi ze spezedaje te rzeczy zeby mu za te pieniążki kypic zabawki to pogodzil się z ich utratą;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tez bardzo lubię szyć:) i u nas identycznie synek zawsze mysli ze kazda rzecz ktora uszyje jest dla niego;) choc od kiedy wytlumaczylam mi ze spezedaje te rzeczy zeby mu za te pieniążki kypic zabawki to pogodzil się z ich utratą;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten kurczak jest rewelacyjny, aż żałuję, ze nie mam dziecka :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Ile pasji włożonej w te maskotki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne rzeczy, a ta poduszka z Peppa perfekcyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. o jeja Dziekuję ślicznie za miłe słowa!!! nie wiedziałm że az tyle komentarzy bedzie, aż łezka się kręci hihi
    Całusy ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie miłe słowa są naprawdę zasłużone :) Jeszcze raz dziękuję!

      Usuń
  16. Poduszka z Peppą- cudeńko :) Brawo dla Mamy Jasia, jestem pełna podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale masz fajne ciekawe wykształcenie: najpierw technikum weterynaryjne a potem pedagogika, fajnie:)

    OdpowiedzUsuń