Blogowe mam Marzenie- relacja ze spotkania.

Udostępnij ten post

Każdy z nas chciałby żeby jego marzenia się spełniły.
Każdy z nas marzy o czymś innym. 
Okazało się jednak, że są dwie dziewczyny marzące o tym samym... 
O czym? O zorganizowaniu spotkania dla blogujących mam. 
Tak oto Iza z bloga Nie tylko różowo i Alina z bloga alinadobrawa.pl postanowiły spełnić swoje marzenie. Od początku do końca, od a do z stworzyły coś własnego i włożyły w to mnóstwo pracy.
Zorganizowały spotkanie dla blogujących mam w Szamotułach:

07 listopada 2015 Blogowe Mam Marzenie.

Jeszcze wtedy nie wiedziały, że spełniają tym samym nie tylko swoje marzenie ale marzenia 15 innych dziewczyn- w tym moje marzenie o uczestniczeniu w takim spotkaniu.


Jesteście ciekawi jak było? To zapraszam na relację.

Jechałam na spotkanie lekko wystraszona, zdezorientowana i szczęśliwa. Nie wiedziałam co mnie czeka, czy odnajdę się wśród innych dziewczyn i jak to będzie. 

Przekraczając próg kawiarni Cafe Marzenie byłam oczarowana. Klimat tego miejsca jest niesamowity. Bardzo przytulne i pełne magii zakamarki, urocze dodatki, rękodzieło i zapach świeżej kawy. Coś niesamowitego!


Wyświetlam 2015-11-07 11-16-29.JPG



Wyświetlam IMG_6037.JPG


Moje obawy i stres były bezpodstawne. Dziewczyny witały nas szerokim uśmiechem. Chociaż było widać, że są lekko wystraszone i przejęte. Nie dziwię się, bo zależało im żeby wszystko wypadło idealnie. Rozmawiałyśmy ze sobą jakbyśmy znały się od lat, a przecież zawsze dzielił nas szklany ekran komputera. 

Na spotkaniu poznałam dziewczyny, które kryją się za tymi blogami: 
Wyświetlam IMG_6047.JPG



Jako pierwszy przemówił do nas Pan Maciej Wilczyński, właściciel Cafe Marzenie. Opowiedział nam o historii kawy i zaprosił na prezentację parzenia owego napoju. Przyznaję się bez bicia, że do miłośników kawy nie należę ale takie kawkę mogłabym pić codziennie. Pan Maciej przemawiał bardzo energicznie i żywiołowo więc nie można było oderwać od niego oczu. Trochę żartem, a trochę serio próbował zarazić nas swoją miłością do kawy.






Kolejne warsztaty okazały się być typowo kobiece, a należały do Roksany Prusaczyk- przedstawicielki firmy Plus dla skóry. Opowiedziała nam o świeżej na rynku marce kosmetyków, o ich działaniu, składzie, nowościach i dostępności. Każda z uczestniczek dostała też dopasowany dla siebie upominek więc na własnej skórze będzie mogła przekonać się o działaniu kosmetyków Plus dla skóry.

Wyświetlam IMG_6086.JPG




Wyświetlam IMG_6045.JPG


Kolejne wykłady należały do małżeństwa Tomka i Ani Sobol, przedstawicieli fundacji Varietae. Pan Tomek jest wykładowcą, trenerem i zajmuje się digital marketingiem. Opowiedział nam o wielu kwestiach związanych z promowaniem naszych blogów, przechodzeniem na własną domenę i kreowaniem swojego wizerunku w sieci. Jego żona Pani Ania jest radcą prawnym. Wytłumaczyłam na kwestię praw autorskich w bardzo szczegółowy sposób, powiedziała o nawiązywaniu współprac od strony prawnej.



Wyświetlam IMG_6092.JPG

Warsztaty były bardzo różnorodne i ciekawe. Po nich przyszła kolej na pyszny obiadek. Moje serce skradła zupa z soczewicy. Pewnie dlatego, że jestem wielką fanką soczewicy. Na drugie danie były pierogi na słodko. Też smaczne ale ja nadal myślałam o zupie ;)


Wyświetlam IMG_6104.JPG




Iza i Alina obdarowały nas paczuszkami od sponsorów spotkania. Których udało im się zebrać w sporej ilości. Zorganizowały dla nas loterię i licytację dzięki, którym mogliśmy wspomóc Fundację Varietae. Dzięki hojności dziewczyn udało zebrać się całkiem sporą sumę na te cel- 1503 zł.





Wyświetlam 2015-11-07 16-41-36.JPG

Spotkanie zakończyło się na słodko. Taki oto pyszny tort przygotowała dla nas Atelier Tortów- Patrycja Pabich. Tort był taki śliczny, że aż szkoda było go kroić...



Gdy wróciłam do domu mocje jeszcze nie opadły. Buzia mi się nie zamykała, a domownicy pewnie mieli dość już mojej paplaniny. A tutaj możecie zobaczyć co przywiozłam ze sobą ze spotkania.





Kto wspomógł spotkanie i fundację Varietae:

a ugościła nas Cafe Marzenie

Jak na prawdziwego blogera przystało nie wzięłam ze sobą aparatu, a zdjęcia które zrobiłam tabletem nie wyszły najlepiej dlatego posiłkuję się zdjęciami innych dziewczyn i bardzo im za tę możliwość dziękuję. 
Fotografie Agi  http://mala-rzecz-a-cieszy.blogspot.com i 
Magdy http://zwyklejmatkiwzlotyiupadki.blogspot.com .


Iza i Alina dziękuję Wam za możliwość uczestniczenia w spotkaniu i poznania tylu wspaniałych dziewczyn.

25 komentarzy :

  1. Nie tylko ja taka pussy aparatu nie wzięłam, jak widać :) Cieszę się, że miałyśmy okazję poznać się na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale świetnie :)) I szczytny cel :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie zazdrość tylko zgłoś się na jakieś spotkanie w swojej okolicy :) Na pewno nie pożałujesz.

      Usuń
  4. Ciesze się ogromnie, że Ci się spodobało i, że mogłyśmy się poznać :). Oby do następnego :). Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę, że mogłam uczestniczyć w spotkaniu i Was poznać.

      Usuń
  5. Nie ma za co sąsiadko ze stolika :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. o jak super! Niedano byłam w Pniewach:) w Nowym Tomyślu i Lwówku

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać, że się świetnie bawiłyście :) zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie może nadejdzie okazja dla nas żeby się spotkać :D

      Usuń
  8. Zazdroszczę takiego spotkanka. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale świetne emocje Wam towarzyszyć musiały:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale Wam zazdroszczę. Mam nadzieję że kiedyś i ja będę mogła Was poznać osobiście na jakimś spotkaniu. Szkoda że zdjęć nie mogę wyświetlić na Tel.może w komputerze się uda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero po roku blogowania miałam taka przyjemność. Chociaż wcześniej też udało mi się dostać na jedno spotkanie, a niestety los miał inne plany, bo Filip się rozchorował i tydzień przed wylądowaliśmy w szpitalu :(

      Usuń
  11. :( Zdjęcia mi się nie chcą wgrać :/ Ale zazdroszczę spotkania, nawet myślałam, żeby do Was się zgłosić na spotkanie, ale jak sprawdzałam dojazd, to tylko chyba samolotem bym się tam do Was dostała (gdybym na liście była;) ), tak żeby w jeden dzień to załatwić, a strasznie bym się chciała wybrać na jakieś takie spotkanie nieduże z innymi blogerkami. Zawsze to fajnie kogoś poznać w realu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super, że się tak fajnie bawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne spotkanie z tego co widzę na blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie wiem czy to wina mojego internetu, pogody za oknem, czy innych czynników, ale wyświetliły mi się chyba tylko ze dwa-trzy zdjęcia. co nie zmienia faktu że fajne z Was babki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Po minkach widzę, że spotkanie udane ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widać, większość z nas nie miała aparatu! Ja obiecałam sobie że wreszcie nauczę się porządnie robić zdjęcia aparatem zamiast komórką.
    Coś niedobrego stało się ze zdjęciami w artykule, nie wyświetlają mi się ani na telefonie ani na kompie :-/

    OdpowiedzUsuń