Jak sprawić, aby dziecko spało całą noc?

Udostępnij ten post

Każda kobieta zanim urodzi zmuszona jest do wysłuchania tysiąca komentarzy o bezsennych nocach, wstawaniu do płaczącego dziecka i tym podobnych. Z natury jestem śpiochem i wszystkie te komentarze przyprawiały mnie o palpitacje serca. Naprawdę to koniec? Będę musiała zaczynać dzień o 4 rano? Zacznie się wstawanie w nocy? Nie koniecznie! Bardzo dużo zależy od Ciebie. Chcesz poznać mój sposób na przespane noce?


Zdrowy i spokojny sen dziecka zależy od wielu aspektów i jest jedną z najbardziej pożądanych przez rodziców rzeczy niematerialnych (tuż obok zdrowia i szczęścia). Kto nie marzy o przespanych nocach i głębokim śnie? Skoro możemy sobie pomóc to czemu nie skorzystać? Należy jednak pamiętać, że gdy dziecko jest chore lub coś je boli to nawet jakbyśmy stanęli na głowie to nie będzie ono spało całą noc. Nie wiadomo czy w ogólne będzie wtedy spało.


Wracając do tematu: Jak sprawić, aby dziecko spało całą noc?


Na samym początku zajmij się miejscem, w którym śpi Twój maluszek. 

Pomieszczenie musi być przewietrzone tuż przed snem, a temperatura w pokoju powinna pozwolić na swobodne oddychanie. Jeżeli w pokoju będzie gorąco albo zimno to na 100% dziecko nie będzie chciało spać. Obok temperatury istotną sprawą jest wilgotność powietrza. Tutaj z pomocą przychodzą pochłaniacze wilgoci, nawilżacze powietrza lub osuszacze. Więcej na ten temat możesz przeczytać tutaj - http://www.osuszacze.watersmile.pl/

Jeżeli kwestia temperatury i wilgotności jest już jasna to skup się na wystroju. Dzieci z natury są bardzo ciekawe wszystkiego co jest wokół nich. Toteż, gdy na chwilę w nocy się przebudzą, a zobaczą wokół siebie kolorowe zabawki to szybko nie zasną. Skupią się na tym, że blisko jest coś ciekawego i wartego uwagi. No i mamy nockę z głowy. Warto zatem ograniczyć do minimum kolorowe dodatki, przytulanki, światełka i inne w łóżeczku lub łóżku. 

Łóżko.

Kwestia tego gdzie śpi Twoje dziecko jest Twoją indywidualną sprawą. Mój synek też czasami 'ląduje' z nami w łóżku. Bez różnicy gdzie śpi to ma zapewnione miejsce, które jest wygodne i zdrowe dla niego. Bardzo ważny jest odpowiedni materac, który nie będzie zbyt twardy ani miękki. Dobry materac nie powinien się odkształcać, a co za tym idzie idealnie będzie podtrzymywał kręgosłup dziecka. Tak samo jest z poduszką. Wybierając pościel należy skupić się na materiale z którego została wykonana. Oczywistym jest, że te wykonane w 100% z naturalnych składników sprawdzą się najlepiej. Tutaj chylę czoło bawełnie.

Nocne podjadanie.

Bardzo istotne jest to aby dziecko zjadło kolację. Wiem, że czasami dzieci mają swoje humory i kapryszą. Nie chcą jeść, pić i mają w nosie nasze kolorowe kanapeczki. Jednak jeżeli Twój smyk pójdzie spać z pustym żołądkiem to na pewno obudzi się w środku nocy i będzie kaprysić. Czasami dzieci budzą się z ogromnym pragnieniem. W nocy najlepiej jest podawać im wodę, bo nie obciąży małego brzuszka i nie pobudzi go dużą ilością cukru.

Stopniowanie emocji.

Mawia się, że jak dziecko się wyszaleje to będzie spało jak aniołek. Oj nie zawsze ten sposób się sprawdza! Dzieci są tak skonstruowane, że im więcej emocji tym bardziej przeżywają dany dzień. Taki stan może doprowadzić do nadmiernego stanu euforii i braku zmęczenia lub przeżywania przez całą noc całodziennych atrakcji. Wieczorne szaleństwa zadziałają dosłownie w ten sam sposób.

Codzienna rutyna.

Polecam przygotowanie się do snu zacząć już dużo wcześniej. Zacznijmy od wyciszenia i spokojnych zabaw. Możemy w tym czasie poczytać, poopowiadać sobie bajki lub zrobić coś podobnego. Ważne żeby spędzić czas razem na jakiej spokojnej i cichej zabawie. Fajnie sprawdza się też codzienny rytm dnia. Spacery, posiłki, zabawy, sen zawsze o podobnej godzinie. To pomaga dziecku nauczyć się pewnego schematu i zrozumieć, że pora snu jest zawsze o konkretnej porze.

Twoje nastawienie.

Jeżeli pójdziesz do dziecka pełna złych emocji to nie zdziw się jak dziecko zacznie je z Ciebie 'wysysać'. Wszystko musisz robić spokojnie i bez zbędnych emocji. Wiem, że czasem to trudne. Nie zawsze mamy przecież dobry humor, a różne sytuacje których doświadczamy w ciągu dnia potrafią przysporzyć nam wiele emocji. Jednak usypianie dziecka trwa zazwyczaj chwilę i później będziesz mieć czas tylko dla siebie. Więc myślę, że warto na tę chwilę zapomnieć o negatywnych emocjach.


U nas to wszystko działa! 
A jak to jest u Was? 
Macie jakieś tajne sposoby na to, aby dziecko spało całą noc?

38 komentarzy :

  1. U nas rutyna jest podstawą. Kolacja, kapiel, mleko i do lożeczka, ale dużą rolę odgrywa jeszcze godzina, w której wykonujemy powyższe czynności. O 19:30 Karol zasypia i przesypia całe noce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas od początku Filip chodził spać o 21 i wstawał o 7:30, a czasami 8. Tak mi wygodnie, bo lubię rano pospać trochę dłużej :)

      Usuń
  2. Rutyna jest ważna i stopniowanie emocji też odgrywa u nas sporą rolę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też stosowałam takie sposoby (w większym lub mniejszym stopniu) :) Już mam na tyle "duże" dzieciaczki, że właściwie nie mam już problemów z nocnym spaniem ;). Chyba każda mama musi znaleźć jakiś sposób na dziecko.. a nawet jak teraz nie daje się wyspać, to z czasem na pewno będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde dziecko jest inne i do każdego trzeba podejść indywidualnie. To tylko kilka propozycji, które mogą ułatwić przesypianie całych nocy.

      Usuń
  4. u nas brak tej codzienniej rutyny... a ona cuda czyni.

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas niestety te sposoby się nie sprawdzały :( Najstarsza spała zawsze jak suseł,ale jej rodzeństwo to była masakra. Do 2,5 roku życia noce były przerywane pobudkami co pół godziny,a dzień rzeczywiście zaczynał się od czwartej rano. Może to z winy nietolerancji laktozy,która jest praktyczne w każdym produkcie,może też już taki był ich urok. Teraz synek ma trzy lata i przesypia noce. Owszem wierci się,coś tam stęka,czasem popije wody,a jeszcze innym razem przyjdzie do mnie do łóżka,ale śpi. I tak samo było z jego siostrą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak masz rację. Dlatego jeżeli dziecko cierpi z jakiegoś powodu (choroba, ból brzuszka itp.) to nie ma sposobów na idealny sen. Trzeba najpierw wyeliminować (o ile się da) źródło bólu.

      Usuń
  6. Zdecydowanie wieczorne rytuały!!! Dzięki temu córka do dziś, a ma 6lat, wszystko robi o stałej porze i nie znam kłopotu z tym, żeby spać szła każdego dnia o innej porze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas nie było problemu nieprzespanych nocy tzn dziecko nie miało problemu ja za to tak bo na każdy dźwięk, ruch się budziłam i w sumie do dziś mi to pozostało :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam na samym początku inny problem. Mnie budziła cisza. Jak za długo się nie kręcił to leciałam sprawdzać czy oddycha. Ciężko mi było pozbyć się takiego przeświadczenia, że bez aparatury podającej tlen sobie nie poradzi i stanie się coś złego.

      Usuń
  8. Świetne sposoby, na pewno pomogą wielu osobom. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje mi sir ze najwięcej zalezy jednak od dziecka. Adasko budził sie często w nocy od samego poczatku a Zuzanka od pierwszych chwil ladnie noce przesypia. Idzie spać po 21 obudzi sir rano na mleko i dosypia do 9 . Rytuałów u nas brak a mimo to budzę się codziennie wyspana.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że charakter i temperament dziecka odgrywają dużą rolę także podczas snu. W dodatku trzeba też pamiętać, że niektóre dzieci cierpią np. na kolki, nietolerancję laktozy, wzmożone napięcie mięśniowe i możemy nawet nie wiedzieć, że te nieprzespane noce są właśnie z tego powodu.

      Usuń
  10. u nas nocne pobudki na cyca muszą być

    OdpowiedzUsuń
  11. Zr swojego doświadczenia i rozmów z innymi mamami wiem, że z tym spaniem to czasami jest różnie. Mi Gibonik długo dawał w nocy w kość. Na szczęście to już za nami.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja właśnie problem z spaniem . Bo teraz nie chce mi spac popoludniami i zasypiam o 17 i wstaje o 21 i siedzi az nie pójdziemy spac lub jak zgasimy światło. Wstaje o 10 , 9 a czasami o 11. Moze poradzicie jakies rady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj zastosować się do rad z listy, którą tutaj zamieściłam. Jest też dużo poradników dotyczących zdrowego snu, np. "Moje dziecko uczy się spać". Jeżeli nie znajdziesz swojej metody to zawsze możesz udać się do pediatry i prosić o radę.

      Usuń
  13. U mnie i jeden i drugi synek nie dał w kość jeśli chodzi o noce, ale przez pierwsze miesiące ie było mowy o spaniu w łóżeczku, tylko z nami

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze nie mam takiego doświadczenia, ale wiem, jak kuzynka nie raz opowiada. dwójka dzieci, a ona twierdzi, że nie wie, co to nieprzespana noc. mam nadzieje, że kiedyś zdradzi mi na to patent:D

    OdpowiedzUsuń
  15. U nas niestety nie działa nic z tych rad.
    Alek budzi się do dnia dzisiejszego w nocy tak po prostu by sobie po marudzić i zasypia znów.
    www.kolorowe-usta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja na całe szczęście nie mam takich problemów -ach ten brak dzieci ;) , ale za kilka lat pewnie Twoje rady bądą dla mnie bardzo pomocne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U nas na szczęście problemów z zasypianiem nigdy nie było, a noce były raczej spokojne.
    Za to osuszacze ostatnio na wszystkich blogach i to powplatane do najdziwniejszych wątków...

    OdpowiedzUsuń
  18. Po pierwsze to chyba dawno tu nie byłam, bo tu tak wyładniało. Cudo. A co do nocy, to u nas rutyna, rutyna, rutyna. No i moje dziecko przed snem potrzebuje godziny przytulania z mamą i tatą. Odkąd wprowadziliśmy ten zwyczaj budzi się tylko jak dokuczają mu zęby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Rutyna jest podstawa wielu spraw, a przy wcześniakach sprawdza się szczególnie dobrze ;) Coś o tym wiemy :)

      Usuń
  19. jak zawsze moja Kasia daje super rady :)
    Idealna mama i perfekcyjna blogerka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja już ten etap zasypiania maluszka mam za sobą ale u mnie najbardziej sprawdzała się rutyna. Chociaż Młodsza już nie jest wychowywana w sposób - od - do i spanie jest niczego sobie;}}}

    OdpowiedzUsuń
  21. ja dość długo walczyłam o przesypianie całej nocy, raz dzieci spały az miło było patrzeć, a raz wstawało się tak często, że się prawie nie spało. teraz kozy stare, ale młoda i tak dwa razy w nocy wołała "mamo przykryj" ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. U nas na szczęście nie było z tym problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. W zasięgu wzroku naszego smyka znajduje się przesuwana szafa - zauważyłam, że pomocne w zasypianiu i nierozbudzaniu się jest jej zamknięcie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kasia ja prawie wszystko przerabiałam i generalnie się sprawdzało, ale na trzeciego potworka nic nie działa!

    OdpowiedzUsuń