Książka bez tekstu? Czemu nie!- "Auta" Stephan Lomp. Wydawnictwo Babaryba.

Udostępnij ten post



Miłośnicy książek wszelakich (ja i Filip) postanowili sięgnąć po coś zupełnie innego... W Nasze ręce wpadła książeczka obrazkowa "Auta" wydawnictwa Babaryba, w której nie znajdziecie zbyt wiele tekstu, a raczej nie znajdziecie go wcale. Jednak nie przeszkodziło nam to w spędzeniu z nią wielu długich chwil. Chcecie wiedzieć w czym tkwi jej fenomen i jaka była moja pierwsza reakcja na widok tej książki? Już Wam opowiadam...
Książki są nieodzowną częścią naszej codzienności ale na widok tej poczułam pewien niesmak. "No bo jak to tak? Przecież tu są same obrazki. Ładna mi to książka!"- pomyślała głupia matka, po czym zerknęła na sam koniec. Przeczytałam opis, zapoznałam się z bohaterami i... zrozumiałam! 


Tak naprawdę tę książkę można czytać na milion różnych sposobów. Wszystko zależy od pomysłowości i kreatywności rodzica i dziecka. Wystarczy otworzyć ją na pierwszej stronie, poszukać któregoś z bohaterów i zacząć tworzyć jego własną, niepowtarzalną i szaloną historię! Możecie na przykład poszukać jeżyka Jurcia i razem z nim zastanowić się czemu automobil nie działa i jak można go naprawić. Możecie pomóc policjantce Kiki złapać złodzieja Mopsa albo po prostu zastanowić się na co w danym momencie złości się babcia Pudela. Opcji jest naprawdę wiele, bo i bohaterów jest dużo.



Książka niezwykle rozwija wyobraźnię i spostrzegawczość. Możecie ją także wykorzystać do nauki podstawowych zasad zachowania się na drodze. Brakuje w niej jednak pasów dla pieszych. W książce pojawia się natomiast straż pożarna i dzielni strażacy, ambulans i ratownicy medyczni i radiowóz z policjantką. Możecie porozmawiać z dzieckiem na czym polega ich praca i jak wiele robią dla innych.


Znudzeni wymyślaniem co mogło przytrafić się naszym bohaterom? Macie dość już walorów edukacyjnych i rozprawiania o zawodach? Ok. To bierzcie się za zabawę.
Dla tych najmłodszych polecam zabawę w tor wyścigowy i jeżdżenie autami po ulicach książki. Może poniesie Was wyobraźnia i rozbudujecie swoje własne miasto? Dorobicie kilka garaży z klocków, ulice z kartek, mosty z kartonów albo park z fontanną. Opcji jest wiele.
Dla tych nieco starszych polecam zabawę zgadnij co widzę. Opisujesz dziecku jakiś przedmiot, który znajduje się na książce, a jego zadaniem jest odnalezienie go wśród masy innych rzeczy. Później zmiana dziecko opisuje, a Ty szukasz.




U nas doskonale sprawdza się też w podróży. Filip kocha jeździć autem ale po dłuższym czasie (druga, trzecia godzina) zaczyna się nudzić. Wyciągam wtedy książkę "Auta", a on zatapia się w kolorowych stronach i ogląda je bardzo dokładnie. 





Niby kilka tekturowych stron i zero tekstu, a opcji jest tysiące. Wystarczy tylko wyciągnąć z szuflady zakurzone pudełko z napisem "WYOBRAŹNIA" i do dzieła! Pokarzcie dzieciom, że macie w sobie jeszcze to coś.

Co o książce pisze wydawnictwo:
W miasteczku Sprężyna Zdrój od samego rana panuje duży ruch. Mieszkańcy mają pełne ręce roboty, a na ulicach jest tłoczno. Straż pożarna, karetka pogotowia, śmieciarka, policja, taksówka, dźwig, koparka, kombajn, wyścigówka czy paralotnia - to tylko niektóre z pojazdów, których możesz szukać w tej pełnej kolorowych i szalonych przygód książce obrazkowej. Pod koniec dnia wszyscy spieszą się na wielki wyścig o Sprężynowe Grand Prix - musisz też być tam i Ty!
Wielkoformatowe książki obrazkowe (picture booki) z twardego kartonu - każda rozkładówka to kolorowa panorama pełna niezwykłych przygód, z której oglądania nawet najmłodsze dzieci będą czerpać radość, rozpoznawać ulubione pojazdy i postacie oraz śledzić niezliczoną ilość zmieniających się szczegółów.


Wydawnictwo: Babaryba
Autor: Stephan Lomp
Oprawa: Twarda
Liczba stron: 10
Cena: 24, 90 zł.
Książkę kupisz tutaj: KLIK

19 komentarzy :

  1. wygląda super:) świetne książki mają w tym wydawnictwie Babaryba. A wcześniej w ogóle o nich nie słyszałam, dopiero z Twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się zgadza. Z nimi nie można się nudzić. Wydają książki bardzo oryginalne i to jest ich wielki plus :)

      Usuń
  2. No nie, taka książeczka jest w sam raz dla malucha :) Niby tylko obrazki a mali chłopcy będą w niebo wzięci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Czasami wymyślam bajki, a mając podkładkę w postaci obrazków - łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znacznie łatwiej. Tutaj masz szerokie pole do popisu, a na odwrocie książki kilka podpowiedzi.

      Usuń
  4. Mamy ją i jest to jedna z ulubionych książeczek naszego synka :)
    Polecamy wszystkim !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Filip bardzo lubi czytać i dla niego wszystkie książeczki są ulubione :)

      Usuń
  5. dla małego mężczyzny takie auta to pewnie mega frajda:)

    OdpowiedzUsuń
  6. najważniejsze by książka rozwijała małego czytelnika i pokazywała mu świat

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem fajna ta książeczka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna i trochę inna propozycja :-).

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zobaczyłam zdjęcia to pomyślałam właśnie o zabawie w "zgadnij gdzie jest...." :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mamy ją :) Idealna dla chłopców! Krzysiu jeździ po niej autami, opowiada co widzi, szuka postaci :) Super książka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mamy 3 książki z tej serii, Polka jest raczej średnio zainteresowana, ale zostaną dla Małego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój Antek byłby zachwycony :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książeczka dla dzieci nie musi mieć tekstu, jak obrazki są czytelne i mają jakiś przekaz, to zachowa się fabułę. :) Można nawet popracować nad swoją wyobraźnią i dopowiadać własne wersje historyjki :))

    OdpowiedzUsuń