Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła.. Za co kocham zimę.

Udostępnij ten post



Po spędzeniu kilku godzin na siarczystym mrozie każdemu ciśnie się na usta piosenka: Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła... Tylko czy ona tak na prawdę jest zła? Zła nie jest, bo jak wszystko w przyrodzie ma swoje cele, zadania i misje. Harmonia musi być. Powiem Wam nawet, że ja kocham zimę tak samo jak każdą inną porę roku. Jakie dostrzegam w niej plusy? Za co kocham zimę?

Tysiąc razy wspominałam, że jestem fanką każdej pory roku. Bez tych zmian byłoby nudno i nijako, a my przyzwyczailibyśmy się do jednostajności i nudy. Dzięki klimatowi w jakim żyjemy możemy doświadczać wielu przeobrażeń przyrody i zmian jakie zachodzą razem ze zmianą pór roku. Właśnie za to kocham, wiosnę, lato, jesień i zimę. Tylko, że każda z ich jest bardzo charakterystyczna i w każdej z nich dostrzegam odrębne plusy. Z mich ust raczej nie wylecą słowa: Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła... a to właśnie dlatego, że za taką jej ie uważam.

Kocham zimę za to, że jest zimą.


Zima maluje na szybach naszych okien przepiękne pejzaże. Wyglądają niczym dzieła najlepszych malarzy, a tak naprawdę to tysiące malutkich śnieżynek przyczepionych do naszego okna. Spoglądając w dal widzimy delikatny, biały puszek otulający wszystko to na czym leży. Bez różnicy czy jest to samochód, drzewo w parku, a może leśna polanka... biały puszek wygląda fantastycznie i tworzy krajobrazy od których ciężko oderwać wzrok. To jeden z powodów dla których kocham zimę. W dodatku bez wychodzenia  domu.

Zima to czas wspomnień. Beztroskie zabawy w śniegu, lepienie wielkiego bałwana i bitwy na śnieżki. Do tego dochodzą wspomnienia z ferii i zwariowane pomysły, które dzisiaj  wydają się być nieosiągalne. Jednak najcenniejsze wspomnienia to te związane z Bożym Narodzeniem. Zima bardzo mocno powiązana jet z okresem świąt, a większość z nas utożsamia je właśnie z czasem, gdy wszystko spowite jest śniegiem. Tęsknię za świętami, które pamiętam z czasów dzieciństwa. Wtedy pomarańcze pachniały jakby mocniej, a choinka była piękniejsza. Taki czas rozmyślań i wspominania jest potrzebny każdemu. W dzisiejszych czasach nie potrafimy przysiąść i pomyśleć o przeszłości a wbrew pozorom to bardzo ważne. Kocham zimę za to, że zmusza mnie do refleksji i zwolnienia.


Za co kocham zimę? Za to, że wyzwala we mnie dziecko. Mogę biegać po śniegu, lepić bałwanki, igloo i robić aniołki w śniegu. Wszystko to mogę robić z moim synkiem! Kocham zimowe szaleństwa na mrozie. Sanki, łyżwy i bitwa na śnieżki, a za chwilę rzucanie się w największe zaspy. Pamiętacie jak wtedy było fajnie?

Zaraz po tych szaleństwach wracamy do cieplutkiego domku. Męska część domowników dba o ciepły klimacik stosownie dokładając do pieca. My możemy usiąść pod rozgrzanym kaloryferem, przykryć się kocykiem i popijać gorącą herbatkę z cytryną i miodem. Takie błogie i cieplutkie lenistwo kocham najmocniej ze wszystkich zimowych plusów. Zdecydowanie jestem gadziną ciepłolubną. Kocham zimę za to, że bezkarnie mogę leniuchować pod kocykiem i się ogrzewać.

Pewnie znalazłabym jeszcze kilka pozytywów tej białej pory roku tylko, że akurat zaparzyłam sobie herbatkę i już myślę o punkcie, który przedstawiłam wyżej...

Za co Wy kochacie zimę?
Chyba, że nie kochacie i wolicie głośno zaśpiewać: Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła...

29 komentarzy :

  1. Kocham zimę za to co ty kropka w kropkę;) ale u mnie właśnie pada deszcz , więc krótko mówiąc było i się zmyło .
    Ciekawe czy jeszcze będzie śnieg w tym roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas niestety po śniegu zostały tylko kałuże... Mimo wszystko liczę na to, że jeszcze śnieg u nas zawita :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja to tak średnio za zimą przepadam,raczej jestem cieplolubna. Moze gdyby trwala krócej to bym bardziej lubiła. Choc kocham Boże Narodzenie i ta świąteczna atmosferę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez należę do tych ciepłolubnych, a mimo to zimę lubię :)

      Usuń
  4. Właśnie za to ciepło po powrocie do domu kocham zimę, bo wtedy je bardziej doceniam :) I za to, że w zimie mogę wsunąć się pod kołdrę męża, żeby się zagrzać, i za to, że mogę ubierać tysiąc swetrów, a to i tak lepsze, niż topić się w upale inie mieć już co zdjąć. Zima jest cudowna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo bardzo lubię zimę ,ale dużo mniej minusowe temperatury , bez nich jednak nie było by takich pięknych widoków , oszronionych drzew .Dziś rano zima u nas przeszła samą siebie :) No cudo ! A już nie wspomnę o patrzeniu przez okno ,ze szklaneczką herbatki na padający śnieg taaakie duże płatki .Więc popieram Cię w 100 % pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś kosztem czegoś ;) Musi być równowaga w przyrodzie :D

      Usuń
  6. Jestem totalnie cieplolubnym stworem, ale jak widziałam jak moje chłopaki szaleli na śniegu to momentalnie zima przestawała być straszna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham zimę, bo jest śnieg. A jak jest śnieg to jedziemy na narty. A jak jedziemy na narty to jest adrenalina i endorfiny. A jak są adrenalina i endorfiny to jest ekstra: relaks, wysiłek fizyczny, wolność pełną piersią, czyste szaleństwo, przekraczanie własnych granic. I kropka. Zima musi być! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmisz tak jakbyś właśnie wypoczywała na stogu narciarskim :D

      Usuń
    2. Właśnie skończyłam, skąd wiedziałaś?

      Usuń
  8. Lubię zimę ale tylko wtedy kiedy naprawdę jest taka jaka być powinna czyli dużo śniegu, mróz, piękny krajobraz i wspaniałe, beztroskie zabawy na bielutkim śniegu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zimę lubię, nie lubię zimna :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  11. to prawda co piszesz, zima ma swój wyjątkowy klimat

    OdpowiedzUsuń
  12. Zima tak, ale tylko kiedy jest w miarę ciepło, biały śnieg i słoneczko. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem wzrokowcem i zimę lubię za ładnie pomalowane śniegiem drzewa, za mróz na szybach, za to specyficzne chrzęszczenie śniegu pod stopami, za możliwością bycia przez chwilę dzieckiem i ulepienie bałwana, możliwość powygłupiania się w śniegu;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również jestem wzrokowcem i ładne krajobrazy stawiam na pierwszym miejscu :)

      Usuń
  14. Zimę lubie ..piękną, białą.. i kiedy słońce razi odbijając się od śniegu ;) tylko strasznie nie lubię marznąć..

    OdpowiedzUsuń
  15. Uświadomiłaś mi, że ja też kocham zimę. Za wspomnienia, bezkarne wylegiwanie się pod kocem i przede wszystkim za to, że budzi we mnie dziecko. To niby takie oczywiste, ale często zdarza mi się zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  16. mimo plusów rozlicznych ja nadal czekam lata ciepłego nei upalnego. Zgadzam sie że harmonia w przyrodzie być musi i wszystko ma swoje miejsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także czekam, chociaż bardziej lubię wiosnę :) Ale zima też jest świetna i klimatyczna :)

      Usuń
  17. Zima fajna pora roku dla moich maluchów. Szkoda że mi z nią nie po drodze, ponieważ mam wtedy bardzo suchą skórę, pękające usta i wieczny katarek z czym nie mogę sobie do końca poradzić ;-(

    OdpowiedzUsuń
  18. jak popatrzyłem na Twoje zdjęcie polany w śniegu to aż naszła mnie ochota na taki samotny kilkugodzinny spacer po polach, lasach, takie jak sobie robiłem będąc trochę młodszy, ciężko jednak będzie się wyrwać teraz z codziennych obowiązków

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię wściekać się z dzieciakami na śniegu, ciągnąć ich na sankach i lepić bałwana, robić aniołki i to na tyle, czekamy na śnieg :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja lubię zimę jak śnieg prószy, jak ten śnieg leży, jest ładnie, tak biało.
    teraz zimy brak, błoto, ciaplyty, takiej zimy nie lubię.

    OdpowiedzUsuń