Podaj pomocną dłoń, bo dobro powraca!

Udostępnij ten post

Życie nie jest bajką usłaną różami i śpiewem ptaków. Marzymy o bezproblemowym życiu w dostatku i spokoju. Myślę, że takie marzenia to nic złego... Myślę nawet, że mogą być pomocne w ciężkich chwilach. Zatem żyjemy sobie spokojnie i marzymy. Mija dzień za dniem, nic szczególnego się nie dzieje. Każdy dzień mija tak samo. Żyjemy swoim życiem i marzeniami. Nie dostrzegamy tego co dzieje się poza zasięgiem naszego wzroku. Nie widzimy, że ktoś inny marzy o kromce chleba, talerzu ciepłej zupy lub książkach do szkoły. Jednak co się dzieje, gdy spływa na nas lawina nieszczęść? Kiedy ogrom ciężkich spraw przygniata nas do ziemi?


Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. To takie stare, a zarazem takie ponadczasowe stwierdzenie. Jeżeli tracimy pracę to zaczynamy dostrzegać jak wielu ludzi boryka się z tym samym problemem. Jeżeli choruje nam ktoś bliski to nasze serce wzrusza się sto razy bardziej widząc osoby, które zmagają się z podobną chorobą...

Sama doświadczyłam podobnej sytuacji. Zawsze wspomagałam akcję z wielkim czerwonym sercem prowadzonym przez Pana Jurka O, który ostatnio wzbudza wiele szumu w mediach. Wspomagałam tak mimowolnie, bez namysłu. Tak odruchowo. Do czasu aż urodziłam Filipa. Wtedy moje zdanie na temat tej akcji znacząco się zmieniło. Zobaczyłam na własne oczy jak wiele sprzętów zostało zakupionych dzięki tej akcji, jak wiele małych istnień dostało szansę na życie. Wtedy wiedziałam, że każda złotówka jest cenna. Zmieniłam punkt widzenia, bo zmienił się mój punkt siedzenia. 

Dlaczego dzisiaj tak Wam narzucam ten temat? Chciałabym żeby każdy z Was teraz przemyślał czy warto jest pomóc komuś tak mimowolnie? Nie dlatego, że coś zmieniło się w naszym życiu lub kiedyś przechodziliśmy przez coś podobnego. Pomóc dając coś od siebie. Pomóc, bo dobro wraca. Pomóc, bo być może kiedyś my będziemy potrzebować pomocy od kogoś innego. 

Kilka dni temu los nakierował na mnie pewnego człowieka. Na imię mu Mateusz. Wydaje się być osobą nieśmiałą i skromną, a mimo tego bardzo odważną i silną. Postanowił, że zorganizuje akcję pomocy społecznej dla najbiedniejszych. Akcja polega na obdarowaniu gadżetami szkolnymi najbiedniejszych rodzin. Gadżety to linijki, zeszyty, naklejki, notesy, plany lekcji i zakładki do książek. 



Chciałabym Wam przybliżyć odrobinę postać Mateusza dlatego zadałam mu kilka pytań.


1. Powiedz nam coś o sobie. Czym się zajmujesz? Jakie są Twoje zainteresowania?

Jestem uczniem klasy IV Technikum Administracyjnego przy SOSW dla Młodzieży Niewidomej i Słabowidzącej w Chorzowie.
Interesuje się programowaniem i marketingiem.


2. Skąd wziął się pomysł na taką akcję?

Podczas konkursów plastycznych przy ich promocji pomagała m.in. firma ulotki.net, która produkuje takie gadżety i postanowiłem po zakończeniu konkursów rozdawać takie gadżety fundowane przez nich.

3. Czy ktoś Cię wspiera w tym co robisz? Pomaga Ci?

Moi bliscy cieszą się z tego co robię i mocno mnie przy tym wspierają. Pomaga mi kilku uczniów z ośrodka, przy np. adresowaniu kopert i całej logistyce.


4. Opowiedz nam coś o akcjach, które wcześniej organizowałeś.

Wcześniej organizowałem konkursy plastyczne. 2 lata temu zorganizowałem konkurs plastyczny "Kreatywne dziecko", a rok temu "Pieniądz przyszłości". Oba konkursy cieszyły się ogromną popularnością, gdyż udział wzięło w każdym ponad 700 osób.


5. W jaki sposób i kto może otrzymać pomoc w akcji którą organizujesz?

Gadżety może otrzymać każdy chętny. Osoby biedne są zwolnione z kosztów wysyłki po przedstawieniu odpowiednich dokumentów. Koszt wysyłki to 2 zł


6. Co czujesz, gdy pomagasz innym?

Gdy pomagam innym czuję satysfakcję i spełnienie siebie. Jednak są ludzie, którzy choć za darmo otrzymali


Wszystkich zainteresowanych akcją odsyłam na stronę:

Jeszcze raz zachęcam Was żebyście wyciągali pomocną dłoń! Nigdy nie wiadomo kiedy to my będziemy potrzebować pomocy... a dobro lubi powracać ze zdwojoną siłą.


17 komentarzy :

  1. Piękna akcja i szczytny cel. Naprawdę cieszy, że taki młody człowiek potrafi dać tyle z siebie i dostrzec coś, czego niejeden dorosły nie jest w stanie zauważyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię takich ludzi jak Mateusz! Brawo!Super akcja:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo, mówią że coraz mniej dobrych ludzie ale to nieprawda, wokół nas jest pełni dobrych ludzi tylko czasem ich nie dostrzegamy, ja też lubię pomagać i zawsze w miarę możliwości robię to bezinteresownie, jaka widzę radość tego człowiek, uśmiech to dla mnie największa nagroda, Monika Flok

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo, mówią że coraz mniej dobrych ludzie ale to nieprawda, wokół nas jest pełni dobrych ludzi tylko czasem ich nie dostrzegamy, ja też lubię pomagać i zawsze w miarę możliwości robię to bezinteresownie, jaka widzę radość tego człowiek, uśmiech to dla mnie największa nagroda, Monika Flok

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla niektórych notesik i plan lekcji to nic ale dla tych dzieciaczków to miła niespodzianka i uśmiech na buźce:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla niektórych notesik i plan lekcji to nic ale dla tych dzieciaczków to miła niespodzianka i uśmiech na buźce:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale piękny gest :) ludzie są dobrzy ale niestety jest ich mało :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny chłopak , oby więcej takich ludzi . To co dla nas nie ma dużego znaczenia , nie jednych cieszy i sprawia że życie staje się łatwiejsze . Czy nie lepiej nam się na sercu robi jak komuś pomożemy ? Nigdy nie wiadomo czy i nam taka pomoc kiedyś nie będzie potrzebna ... Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki młody i taki chętny brawo staram się pomagać teraz obecnie jest kilka konkursow na fb charytatywnych wiec chetnie biore udział mam własny bagaż doświadczen wieć nie umiem być obojętna i doceniam kazdy dźień

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie, od maleńkości :)
    Szkoda że co raz mniej dobroci w ludziach...

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że są jeszcze ludzie, którym pomaganie sprawia taką przyjemność.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomaganie sprawia frajdę, w każdej postaci, dlatego cenię w ludziach taką chęć niesienia pomocy. Świetnie, że jest takich ludzi chociaż trochę, choć coraz więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie będę dużo pisać, po prostu niesamowite są tak pozytywne i dobre osoby, szkoda że jest Ich tak mało

    OdpowiedzUsuń
  15. Warto pomagać, nawet drobnym datkiem czy tylko słowem. Co miesiąc przelewam drobną kwotę na dzieci z fundacji Się pomaga,na WOŚP to wiadomo. Staram się tez dostrzegać wokół ludzi potrzebujących pomocy, i nigdy nie było to spowodowane jakimiś przeżyciami. To zwyczajnie od zawsze było we mnie - bo życie trzeba przeżyć tak, żeby przy śmierci można było śmiało powiedzieć, że nie przeżyłam go bezproduktywnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czapki z głów dla tego młodego człowieka :-)) Zawsze chętnie pomagałam ludziom, uważam, że dobro powraca, trzeba "podać" dalej ;)

    OdpowiedzUsuń