Przedwczesny poród- wcześniak w szpitalu.

Udostępnij ten post


Mówią, że do porodu można się przygotować. Zapisujesz się do szkoły rodzenia i zdobywasz niemal całą potrzebną wiedzę o porodzie i pielęgnacji maluszka. Skrupulatnie przeglądasz oferty szpitali i wybierasz ten, w którym chcesz przywitać na świecie swoje maleństwo. Niestety czasami świat staje na głowie a wszystkie Twoje plany rozpryskują się niczym bańka mydlana. Nie wszystko w życiu da się przewidzieć i zaplanować. Matka natura może mieć wobec Ciebie inne plany i zafunduje Ci przedwczesny poród. Jakie są konsekwencje przedwczesnego porodu? Co się stanie z Twoim wcześniakiem w szpitalu?

Często słyszy się słowa: Urodziłam w 25, 26, 29, 32, 34 tygodniu ciąży i co teraz? To, że urodziłaś wcześniaka i to, że Ty i Twój malutki wcześniak spędzicie w szpitalu trochę więcej czasu niż dzieci urodzone o czasie. Dlaczego? Dlatego, żeby Twoje maleństwo nabrało sił i było w stanie samodzielnie funkcjonować. Wcześniak w szpitalu objęty jest odpowiednim leczeniem i opieką. Ja również urodziłam wcześniaka. Złościłam się na siebie, płakałam w poduszkę za każdym razem ilekroć nie mogliśmy jeszcze wyjść do domu i powtarzałam sobie, że wytrzymam jeszcze te kilka dni dla dobra mojego synka. Tak minęło dni 18 i wreszcie mogliśmy opuścić mury szpitala. 

Czym jest przedwczesny poród?


Biorąc pod uwagę definicje wcześniactwa poród przedwczesny jest urodzeniem dziecka przed 37 tygodniem ciąży. Jest on zagrożeniem dla zdrowia i życia dziecka. W objawach nie różni się od normalnego porodu.

Niestety na poród przedwczesny nie można się przygotować. Wszystko przychodzi nagle i z zaskoczenia. Sytuacja taka może zburzyć Twoje plany w jednej minucie. Może zabraknąć czasu na dojechanie do szpitala marzeń i będziesz rodzić w jakimś pobliskim. Czasem może być tak, że szpital odeśle Cię w inne miejsce, bo może nie posiadać odpowiedniego sprzętu do ratowania Twojego wcześniaka. Poród rodzinny też może stanąć pod znakiem zapytania. Wszystko przecież może potoczyć się tak szybko, że Twoja druga połówka nie zdąży dojechać.

Pamiętaj jednak, że to wszystko jest dla dobra dziecka!


Jakie mogą być przyczyny przedwczesnego porodu?


Pierwsze rzeczy, które przyjdą nam do głowy to:
- palenie papierosów, picie alkoholu i zażywanie narkotyków w ciąży
- złe odżywianie
- przepracowanie, przemęczenie

Należy pamiętać, że nie tylko takie patologiczne czynniki wpływają na przedwczesny poród. Mogą go wywołać inne przyczyny takie jak:
- przewlekłe choroby
- zakażenia wewnątrzmaciczne
- zatrucie ciążowe
- problemy ginekologiczne (skrócona szyjka, nieprawidłowa budowa macicy, krwawienia)
- wiek rodziców
- nadmierny stres
- ciąża mnoga

Wiele kobiet niepotrzebnie obwinia się o przedwczesny poród. Mnie również dopadły takie wyrzuty i nie potrafiłam się ich pozbyć. Pisałam Wam o tym TUTAJ. Należy pamiętać, że jeżeli kobieta o siebie dbała to nie jest winna tego, że wydała na świat wcześniaka. 

Poród wcześniaka.


Czasami lekarzom udaje się powstrzymać akcję porodową i 'przeciągnąć' poród o kilka dni a nawet tygodni. W przypadku porodów przedwczesnych jest to bardzo ważne, gdyż przez ten czas matka dostaje zastrzyki na rozwinięcie płuc u płodu. Każdy dzień jest na wagę złota i może być znaczącym w dalszym życiu dziecka.

Poród przedwczesny a poród terminowy różni się nazwą, tym co było przed  i tym co było po... Wiem dziwnie to brzmi. Chodzi mi o to, że sam poród jest taki jak wszystkie inne- czyli zupełnie inny. Nie ma dwóch takich samych kobiet i nie ma dwóch takich samych porodów. Bez względu na to czy są to porody o terminie, po terminie czy przed nim. Tutaj też mamy do czynienia z cesarkami, porodami siłami natury, tymi ze znieczuleniem i bez itd. Wszystko zależy od akcji porodowej, od stanu dziecka i matki, od okoliczności. Czasu porodu też nie idzie przewidzieć.

Jedno jest pewne. Jeżeli liczyłaś na to, że po porodzie będziesz mogła spokojnie poleżeć sobie ze swoim maluchem i nakarmić go piersią to niestety ale się zawiedziesz. W przypadku wcześniaków nie ma od razu kontaktu skóra do skóry. Twoje dziecko jak najszybciej musi być ocenione przez lekarza, musi mieć podany tlen lub leki. Wszystko zależy od jego stanu zdrowia.

Pamiętaj, że to dla dobra dziecka!

Wcześniak w szpitalu.


Twój wcześniak zostanie zbadany przez lekarza- zapewne neonatologa. Tutaj czasami liczą się sekundy. To on zadecyduje czy Twój maluch zostanie umieszczony w inkubatorze, czy trzeba podać mu tlen oraz to czy zostanie on umieszczony na oddziale Intensywnej Terapii Noworodka, czy na Patologi Noworodka. Oba te oddziały wyposażone są w sprzęty, które umożliwią Twojemu dziecku ustabilizowanie swojego stanu.

O tym, że będziesz mogła spać obok swojego maleństwa musisz zapomnieć. Niestety dla niego teraz najważniejsze jest aby znajdować się pod bardzo czujnym okiem lekarzy i pielęgniarek. Niestety nie będziesz mogła pochwalić się swoim maleństwem przed najbliższymi, bo na Intensywną Terapię Noworodka nie można tak wchodzić i wychodzić. W naszym przypadku nawet tata Filipka mógł go odwiedzić tylko 3 razy przez całe 18 dni. Był to bardzo trudny dla nas okres czasu.

Prawdopodobnie nie wrócicie do domu po trzech dniach. Twoje maleństwo będzie potrzebowało znacznie więcej czasu na to aby dojść do siebie i zacząć samodzielnie funkcjonować. Nie załamuj się! Twój wcześniak potrzebuje czuć Twoją obecność, miłość i wrażliwość. Jesteś dla niego oparciem więc nie musisz być silnym rodzicem!

Poród przedwczesny nie musi oznaczać końca świata. Obecnie medycyna jest tak rozwinięta, że lekarzom udaje się uratować wiele wcześniaków. Jednym z nich jest mój synek, który teraz jest dużym i silnym chłopcem. Najważniejsze to nie tracić wiary i być silnym!

21 komentarzy :

  1. Czasem zastanawiam się czy nie wolałabym urodzić wcześniej niż przenosić trzy tygodnie. Chociaż nie, urodzenie wcześniej może mieć zły wpływ na zdrowie dziecka. Przenoszenie tez nie jest dobre, ale na pewno lepsze niż wcześniactwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy lepsze to bym nie powiedziała. Myślę, że jedno i drugie może nieść za sobą bardzo poważne konsekwencje.

      Usuń
  2. Czytam sobie Twój mądry post i uświadomiłam sobie ile moje dziewczyny miały szczęścia ze urodziły się o czasie. Chociaż nie do końca gdyż moja Starsza była 3 tyg przenoszona i po 4 latach zachorowała na epilepsję. I tak źle i tak niedobrze ale ważne jest że Twoje malutkie szczęście jest zdrowe i moja babeczka również;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama urodziłam się jakoś pod koniec 6 miesiąca z wagą 1,60kg. Nie miałam w pelni rozwiniętych płuc oraz kilka innych przeciwwskazań aby opuścić szpital. Sporo czasu przeleżałam w inkubatorze i... mam się dobrze (a był to rok 90):) Wiadomo, im wcześniejszy poród tym więcej zagrożeń ale dziś medycyna jest tak rozwinięta a maszyny tak inteligentne, że urodzenie wcześniaka to tak jak napisałaś " nie koniec świata" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój kuzyn urodził się w 7 miesiącu ciąży, ale to była od początku ciąża zagrożona...

      Usuń
  4. Moja Lenka urodziła się w 36 tyg ma cechy wcześniacze ale udało się 3 miesiące w szpitalu z nogami do góry dosłownie na podtrzymaniu walczylam o dziecko 5 lat i mam za sobą troche ciesze się że dzisiejsza medycyna jest na tyle rozwinięta że ratuje wcześniaczki pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja Lenka urodziła się w 36 tyg ma cechy wcześniacze ale udało się 3 miesiące w szpitalu z nogami do góry dosłownie na podtrzymaniu walczylam o dziecko 5 lat i mam za sobą troche ciesze się że dzisiejsza medycyna jest na tyle rozwinięta że ratuje wcześniaczki pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Na wcześniaka na pewno trzeba bardziej uważać, ale zgodzę się - współcześnie medycyna działa cuda!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja urodziłam w terminie i cieszę się, że tak było, bo też groził mi przedwczesny poród. Rzeczywiście, obecnie urodzenie wcześniaka to nie koniec świata ze względu na postępy medycyny, ale nie zmienia to faktu, że jest to ogromny stres dla matki i nawet jeśli wszyscy wokół powtarzają jej, że będzie dobrze, ona i tak boi się o swoje dziecko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na całe szczęście żyjemy w czasach, gdzie przedwczesny poród nie jest już tak niebezpieczny jak kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje dzieci urodziły się w terminie.. ale pamiętam jak rodził się mój brat (wcześniak) i córeczka mojej koleżanki. Widziałam co przeżywali i mogę sobie tylko wyobrażać co przeżywałaś Ty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja byłam wcześniakiem, ale na szczęście urodziłam się tylko kilka dni zbyt wcześnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje dzieciaki urodzone o czasie, więc co mogę Ci napisać - tule Cię mocno Kasieńko :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja od 6 miesiąca miałam ciążę zagrożoną, były leki, wizyty w szpitalu itd a ostatecznie ( na szczęście) Córcia urodziła nawet kilka dni po terminie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja od 6 miesiąca miałam ciążę zagrożoną, były leki, wizyty w szpitalu itd a ostatecznie ( na szczęście) Córcia urodziła nawet kilka dni po terminie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja jesteme takim małym wcześniakiem :) Powinnam być 10 maja a przyszłam 22 kwietnia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. moja Lili tez przyszła miesiąc wcześniej na świat...wszystko z nią dobrze, rozwija się prawidłowo :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moi chłopcy obaj z 36 tc na szczęście bez cech wczesniaczych. Z mlodszym wyszlam ze szpitala po 5 dniach a ze starszym po 10 przez zoltaczke

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwsza ciąża przenoszona, wywoływana prawie dwa tyg po terminie przez trzy dni. Druga, niby bez komplikacji a tu bach. Ósmy miesiąc panika lekarza, skierowanie do szpitala. Jedni: "niech pani nie rodzi" drudzy "jak się zacznie akcja to rodzimy, ale dobrze żeby Pani wytrzymała dwa dni damy zastrzyki na rozwój płuc". A ja się czułam dobrze. Po 4 dniach wypuścili mnie - wrak człowieka, hormony na podtrzymanie. Rutynowa wizyta po tygodniu u lekarza "Tu już dziewczyno tego nie bierz". Donosiłam, ba przynosiłam całe trzy dni :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. No ja się nie do końca zgodzę z tym, co napisałaś. Urodziłam juniora w 35 tygodniu. Dostał 10 punktów. Nie poszedł do inkubatora, tylko spał ze mną i mogłam go karmić piersią. Mamy w szpitalu oddział neonatologiczny III stopnia i cudownych lekarzy, którzy stwierdzili, że będzie to dla niego bezpieczne. Dziś niczym się nie różni od rówieśników.
    "O tym, że będziesz mogła spać obok swojego maleństwa musisz zapomnieć" - jak dla mnie zdanie na wyrost, wszystko jednak zależy od indywidualnych przypadków i nie straszyłabym mam takimi kategorycznymi postami.
    "Jeżeli liczyłaś na to, że po porodzie będziesz mogła spokojnie poleżeć sobie ze swoim maluchem i nakarmić go piersią to niestety ale się zawiedziesz. W przypadku wcześniaków nie ma od razu kontaktu skóra do skóry" - dla mnie kolejne zdanie na wyrost, bo u mnie tak właśnie było.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie przedwczesne narodziny córki były strasznym szokiem. Pobyt w szpitalu na sali z matkami, których pulchne niemowlaki mlaskały beztrosko przy piersi podczas gdy moja córeczka leżała samotnie w inkubatorze był straszny. Dziś te wspomnienia przykryła mgła czasu. Już nie są takie wyraźne. Teraz liczy się to co tu i teraz. To, że jest piękna, zdrowa i mądra. Nawet nie marzyłam o takiej córce. Tamten trudny czas to przeszłość. :D

    OdpowiedzUsuń