"Kogo zastąpi Twoje dziecko w Kolorowym Oceanie?"- Konkurs z marką Canpol babies.

Udostępnij ten post

Dzieci różnią się od siebie wieloma aspektami. Jedne są żywiołowe i pełne energii, a drugie cichutkie i wstydliwe. Dzieci mogą być skromne, pyskate, grube, chude, z długimi włosami lub krótkimi. Wyglądem lub charakterem mogą Wam przypominać jakąś postać z bajki lub samych siebie z lat dzieciństwa. Jeżeli kiedyś zastanawiałeś się do kogo jest podobne Twoje dziecko to zapraszam Cię na konkurs!


"Kogo zastąpi Twoje dziecko w Kolorowym Oceanie?"


Czas trwania konkursu: 11.03.2016 r. - 31.03.2016 r.

Zadanie konkursowe polega na zostawieniu komentarza pod wpisem na blogu lub plakatem konkursowym na FB z odpowiedzią na pytanie:

Biorąc pod uwagę wygląd i charakter swojego dziecka napisz jakim zwierzątkiem w "Kolorowym Oceanie" mogłoby ono być? Może ośmiornica, krab, rozgwiazda, ryba piła albo pasiasta rybka? Może masz jakieś inne skojarzenie?


Zapraszam do:
- Polubienia MaaMaa BaalBinka na FB
- Polubienia Canpol babies na FB
- Polubienia i udostępnienia plakatu konkursowego na FB.
- Pod plakatem możecie zapraszać znajomych do wspólnej zabawy. Im nas więcej tym lepiej :)

Regulamin konkursu:


Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jestem ja.
2. Sponsorem nagrody jest Canpol babies.
3. Jedna osoba może dodać tylko jedno zgłoszenie.
4. Udział w konkursie jest bezpłatny i dobrowolny.
5. Aby wziąć udział w konkursie należy wykonać poprawnie zadanie konkursowe.
6. Konkurs trwa od 11.03.2016 r do 31.03.2016r do godziny 23:59
7. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 7 dni roboczych od daty zakończenia konkursu.
8. Po ogłoszeniu wyników zwycięzca ma obowiązek podania organizatorowi swoich danych teleadresowych (adres dostawy, nr telefonu oraz adres e-mail) poprzez wiadomość e-mail  ( maamaabloog@onet.pl ) lub poprzez wiadomość prywatną na fanpage strony MaaMaa BaalBinkaa w ciągu 3 dni od daty publikacji wyników na stronie organizatora. W przeciwnym razie jury wyłoni kolejnego zwycięzcę.
9. Wysyłka nagród przez sponsora możliwa tylko na terenie RP.
10. Zwycięzca konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie przez organizatora oraz sponsora swoich danych osobowych na potrzeby konkursu i w związku z wykonaniem postanowień niniejszego Regulaminu. Zwycięzca ma prawo do wglądu swoich danych oraz ich poprawy.
11. Udział w konkursie oznacza akceptację niniejszego regulaminu przez Uczestnika.

Jeżeli chcecie zwiększyć swoje szanse na wygraną to taki sam konkurs odbywa się też u:
Jaśkowe Klimaty
Mała Rzecz A Cieszy

A jeszcze więcej znajdziecie na stronie KONKURSOWE MAMY!
Powodzenia!

Tym razem nie wiedziałam jak sobie poradzę z wyborem zwycięzcy. Miałam 10 typów. Oj ciężko było odrzucać kolejne z nich, bardzo ciężko. Kiedy zostały dwa to wiedziałam, że sobie nie poradzę. Z pomocą przyszli mi moi najbliżsi i to oni zdecydowali, że zwycięża:

Renata Kamil Snoch

Czekam na dane łącznie z numerem telefonu dla kuriera przez 3 dni.

Już wkrótce kolejne konkursy więc bądźcie czujni :)


46 komentarzy :

  1. Moja starsza córcia na pewno mogłaby byc konikiem morskim. Ostatnio chodzi z klatą wypiętą do przodu i wygląda jak taki konik. Młodsza natomiast to z całą pewnością ta rybka co się tak nadmuchuje he he... taki z niej pucuś i jeszcze robi takie fajne usteczka że wygląda dokładnie jak ta rybka. Takie to mam w domu morskie stworzonka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja starsza córcia na pewno mogłaby byc konikiem morskim. Ostatnio chodzi z klatą wypiętą do przodu i wygląda jak taki konik. Młodsza natomiast to z całą pewnością ta rybka co się tak nadmuchuje he he... taki z niej pucuś i jeszcze robi takie fajne usteczka że wygląda dokładnie jak ta rybka. Takie to mam w domu morskie stworzonka.

    OdpowiedzUsuń
  3. hmmm... Myślę, że moja córcia mogła by być ośmiornicą. Ponieważ wydaje mi się ze jej "lepkie "rączki są niczym jak macki ośmiornicy- są wszędzie i wszystko chce nimi dotknąć, posmakować i zabrać by było tylko jej. A i chroni swoich skarbów (typu mój balsam, łopatki od miksera czy garnek ) niczym ośmiornica pilnująca muszli z prawdziwym skarbem czyli perłą. Ewa Wójciak

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja córeczka kończy 5 miesięcy i zdecydowanie przypomina mi kraba. jak leży na brzuszku uwielbia rozłożyć rączki i nóżki na wszystkie strony i próbuje w zabawny sposób poruszyć się do przodu. Natomiast jak leżymy wszyscy razem, ciągle nas zaczepia podszczypując aby zwrócić na nią uwagę. Prawdziwy krabik :)

    OdpowiedzUsuń
  5. powodzenia, ja pasuje, nie potrzebuję już takich cudów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój maluszek jeszcze w brzuszku , ale już mogę powiedzieć że przypomina mi kolorowa rybkę zwłaszcza jak tak pływa sobie w moim brzuszku czuć takie delikatne ruchy które przypominają płynąca rybkę , jak rybka jest też wstydliwy , bo za każdym razem na usg chowa się i nie chce pokazać buźki,i choć nie ma go jeszcze na świecie to już sprawia mnóstwo radości tak jak rybka kolorowa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój Davidek raczej przypomina żółwika morskiego,ma duże okrągłe oczka,jest okrąglutki jak pączek , ciągle się uśmiecha, kręci główką na wszystkie strony,oraz kopie rączkami i nóżkami...wszędzie go pełno, a jak lubi się kąpać...typowy żółwik :) Davidek ma okrągły,powiedziałabym wydęty brzuszek...jak leży na pleckach i próbuje się obrócić na boczek,to wygląda jak żółwik,który przewrócił się na plecy i leży na swej skorupce...kąpiąc nóżkami,natomiast leżąc na brzuszku ma rączki i nóżki w powietrzu, robi śmieszne miny i wydaje z siebie zabawne okrzyki :)żółwik Davidek pozdrawia i chętnie bierze udział w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia wszystkim ;D

    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że moja córeczka, śmiało mogłaby dołączyć do kolorowego oceanu, jako malutka syrenka. Ponieważ, uwielbia śpiewać i nucić całymi dniami, (robi, to nawet do brzuszka, w którym jest siostrzyczka lub braciszek), ciągle poszukuje przygód i jest ciekawa świata. Jednym słowem moja córeczka, to żywiołowa marzycielka, otwarta na poznawanie nowych rzeczy i innych osób. Wyglądem, też przypomina szczupłą, zwinną, niebieskooką syrenkę, z długimi blond włoskami. Jednak, najważniejszą cechą, jest to, że woda, to jej żywioł, gdyż uwielbia długie kąpiele, pluskanie w wodzie i zajęcia na basenie, podczas których, doskonale radzi sobie w wodzie. Z pewności, byłaby, bardzo szczęśliwa, gdyby maluszek, miała namiastkę jej wodnej pasji i zauroczenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również jedynie mogę życzyć powodzenia, bo Bąbel już z tego typu zabawek wyrósł i właśnie jesteśmy na etapie sukcesywnego pozbywania się ich :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy konkurs :) Powodzenia wszystkim ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja córeczka mogłaby być czerwonym krabem! A dlaczego? Uwielbia leżeć na brzuszku, szczypać jak krab! Wszystko dotyka, łapie do rączki, a przy tym szczypie. Czasami nad ranem zabieramy ją do naszego łóżka- raz zostałąm obudzona przez prawdziwego kraba! Zuzia zaczeła szczypać mnie za nos :)
    Na dodatek prześlicznie wygląda w czerwonym kolorze- ma czarna czuprynke włosków :) Córeczka Zuzia ma 5msc. Kolorowy zestaw byłby dla niej idealnym prezentem. Zaczyna poznawać świat, a zestawik na pewno by jej w tym pomógł. Pozdrawiamy i za nagrodę kciuki trzymamy!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny konkurs ;)
    kolorowe-usta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Zosieńka moja maleńka robi dzióbek jak mała rybeńka

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy konkurs,powodzenia dla wszystkich ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja coreczka mogła by być konikiem morskim ponieważ jest urocza ma w sobie charakter i jest szybka i zwinna jak one. I zawsze jest z kimś w grupie przyjaciół jak konik który pływa w gronie innych. Nadaje się idealnie do oceanu a pozatym kocha wodę. Bawimy się o nagrodę dla rodzeństwa corci marzenie 💜

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój Piotruś jest niczym remora. Gdy przyssie się do piersi, to dobrowolnie nie puści. ;) Oboje jesteśmy jak remora i rekin. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. W "Kolorowym Oceanie" ośmiąrniczką ma córeczka zostanie.
    Chodz ośmiu nóżek nie ma
    to i tak czasami w nia sie zamienia.
    Ola ma na imie i wszedzie ja czasami widzę.
    Jak tylko rano wstanie jej raczki sa juz w stanie
    podnosic wszystko co sie da.Z mebli wszystko leci jak gwiazdeczka z nieba
    niczym siie obejze w szafce nic juz nie ma.
    Takie sa uroki mojej malej niuni
    ale kocham ja nad zycie i jej wszystkie
    osmiorniczkowe nunie:)
    https://www.facebook.com/kinga.dziuba.9 fb Kinga Dziuba

    OdpowiedzUsuń
  19. Antosia mogłaby zastąpić syrenkę Ariel z bajki "Mała syrenka". Ma takie same ogromne, niebieskie oczy. Jest bardzo ciekawa świata. Interesuje się ludźmi - szczególnie nowymi. Obie są radosne i zabawne, potrafią rozbawić do łez. Mój szkrab także uwielbia wodę. Ariel nie bała się ryzyka - oddała swój głos czarownicy w zamian za ludzkie nogi. Mój maluch też jest na swój sposób odważny - codziennie podejmuje nowe wyzwania np. jak wspiąć się na szafkę czy jak wyrzucić ubrania z szafki by mama nie widziała :) Ewelina Pieszak

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja Zosieńska idealnie wpasowuje się w małą Ośmiorniczkę. Maleńkie rączki cały czas poszukują nowości do "zmacania", bo jak inaczej poznawać świat jak nie przez dotyk małymi "mackami". ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój synek choć jeszcze tak malutki
    Jest bardzo szybki i prędziutki
    A gdy na uciekanie przyjdzie potrzeba
    Cieszy się przy tym i zwiewa jak torpeda
    Schować się też świetnie pod stołem potrafi
    I omijać wszystkich, że nikt na niego nie natrafi
    W tym wszystkim mój malutki jest jak ośmiornica
    Jest gdzieś jednak w tym wszystkim duża granica
    Bo urodzony jak rodzice pod rybki znakiem
    Nie łatwo obchodzi się porażki smakiem
    Jest też w nim z rybki łagodności wiele
    oraz chęci do czułości okazuje śmiele
    Z wyglądu synek mój ma mały nos
    I włosy jakby układają mu się na skos
    Do tego rączki krótkie jak te płetwy
    Ale wcale nie jest przy tym drętwy
    Tułów trochę bardziej jest pulchniejszy
    Ale za to jest od mamusi zdolniejszy
    Lubi cicho się gdzieś schować
    I rączkami przy zabawkach majstrować
    Chyba jednak w kolorowym oceanie
    Mój synek pasiastą rybką zostanie
    Bo ma najwięcej z jej wyglądu i charakteru cech
    A ja na to zaraz wpadam w śmiech
    Bo do brzuszka mówiłam już rybciu kochana
    Ja już Cię bardzo kocham i zawsze będę Ci oddana

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój półroczny Wojtuś śmiało mógłby zastąpić rozgwiazdę bo też uroczo wygląda w niebieskich kolorkach. Ma duże błękitne oczy i uwielbia leżeć na brzuszku. Często wtedy rozkłada na boki rączki i nóżki i wygląda jak rozgwiazda.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mój półroczny Wojtuś śmiało mógłby zastąpić rozgwiazdę bo też uroczo wygląda w niebieskich kolorkach. Ma duże błękitne oczy i uwielbia leżeć na brzuszku. Często wtedy rozkłada na boki rączki i nóżki i wygląda jak rozgwiazda.

    OdpowiedzUsuń
  24. Urzekającym stworzeniem morskimi są ślimaki. Ta mnogość form i kształtów przypomina mi malutkie dzieci, które niby są takie same, a jednak każde z nich jest jedyne w swoim rodzaju. Mój maluszek mógłby w Kolorowym Oceanie być niebieskim smokiem (Glaucus atlantikus). Ten srebrzysto-błękitny ślimak posiada kończyny rozgałęziające się promieniście (zupełnie jak dłuuuuugie paznokcie mojego szkraba, który za nic nie da ich sobie obciąć-nawet na śpiocha). Jest drapieżcą i żeruje na większych od siebie osobnikach (zobaczylibyście tylko jak wyciąga ze mnie ostatnie kropelki mleka). Dzięki wykorzystaniu gazu w swoim żołądku zmienia swoje położenie w wodzie, dając pokaz niebywałych tańców (ach te kolki). I gdy tak na niego patrzę, nie mogę wyjść z podziwu, jak podobny jest do mojego brzdąca pełzającego i turlającego się w swoich niebieskich śpiochach po podłodze. Wygląda zupełnie jak błękitny anioł.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam dla was na początek małą zagadkę, jakie zwierzątko wam to przypomina? Gdy coś zmaluje lub coś dorwie w swoje małe rączki szybko ucieka niczym świetny pływak morski. Jednak, gdy go coś bardzo mocno zainteresuje potrafi wiele minut poświęcić jednej rzeczy na jej oglądanie i podziwianie, jak pewne zwierzątko wychodzące na ląd, powoli się poruszające i na słońcu wygrzewające. Bardzo lubi przebywać samotnie, zająć się swoimi zabawkami i zamknąć się w swoim świecie. Potrafi też się świetnie schować i nie wychodzić ze swojej kryjówki lub też pogniewać się i wtedy jak zwierzątko ze swojej skorupki nie wyściubi swojego noska. Ale gdy przychodzi pora karmienia i jest bardzo głodny zjawia się niewiadomo skąd i bardzo chętnie je ze swoimi rodzicami. Jednak gdy zagraża mu jakieś niebezpieczeństwo bądź krzywda wydarzy staje się bezbronny i szuka pomocy u rodziców. Czy nie przychodzi wam na myśl…żółw wodny? Mój synek dokładnie taki jest- nasz kochany żółwik. Dodam, że z wyglądu wcale nie przypomina żółwia. Jest urodzonym rakiem, ale zdecydowanie charakterek ma mieszany po strzelcu i rybce. Wyszło ciekawe połączenie. Gdy był malutki nie okazywał takich cech żółwiowych. Teraz widać co nam wyrasta za charakterny facet. Teraz spodziewamy się drugiego członka rodziny. A nagroda byłaby idealna dla naszego nowego członka rodziny. Ciekawe kim on będzie? Mam nadzieję, że taką rybką jak moja żona.
    Michał B.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mój maluszek zdecydowanie był by złotą rybką, która spełniła moje marzenie o macierzyństwie. Każdego dnia cieszę się z tego że mogę być mamą tej małej rybki. Teraz ja chciała bym mu jakoś podziękować i wygrana skutecznie by mi w tym pomogła :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mi się synuś kojarzy zarówno zz rybka - najlepiej złotą, bo bardzo bardzo chciałam mieć dziecko, a problemy zdrowotne trochę to uniemożliwiały. Marzenie w koncu się spełniło i mogę doświadczać wspaniałych uroków macierzyństwa. Kojarzy mi się też z małą ośmiornicą bo wszystko by chwytał w dłonie, najlepiej kilka zabawek/przedmiotów na raz :) Choć ma 5 miesiecy ciągle nóżkami "kopytkuje" jakby chciał się przemieścić jak najszybciej to możliwe :) Jest przecudnym dzieckiem dlatego chętnie zagram dla Niego o zabawkę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Moja córka mogłaby z całą pewnością zastąpić fikające konika morskiego, gdyż jej hopania nie ma końca, ale mogłabym również zastąpić ośmiornicę, bo gdy leży na macie jej nóżki fikają we wszystkie strony jak wijące się macki ośmiorniczki.

    Joanna Susfał (śliwińska to poprzednie nazwisko)

    OdpowiedzUsuń
  30. Moj synus przypomina mi osmiorniczke bo jest go wszedzie pelno, a jak jest na raczkach to wtula sie niczym taka osmiorniczka

    OdpowiedzUsuń
  31. Mój mały Adaś przypomina mi rybkę �� Nie tylko dlatego ze jest zodiakalna ryba, ale tak jak ten znak zodiaku jest zmienny. Raz płacze poczym sie uśmiecha szeroko :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Chodz moja córcia jest jeszcze w brzuszku...
    To często myślę o Moim maluszku
    Jeśli już wybierać bym musiała
    Moja malutka rybką by została :-)
    Pytacie dlaczego?
    Koleżanko kolego?
    W brzuszku jak w stawie sobie pływa,
    jest taka zwinna i niecierpliwa:-)
    My już z tatusiem jej sztuczki znamy..
    Co z tego że kopie i TAK JA KOCHAMY !!

    OdpowiedzUsuń
  33. Choć moja istotka jeszcze w brzuszku, już niedługo przyjdzie na świat.
    Jej ruchy są delikatne, powabne i w kolorowym oceanie byłaby małą syrenką.
    Obecnie pływa w mamusi brzuszku i jest jej bardzo dobrze.
    A gdyby była syrenką, to pływałaby w pięknym oceanie.


    Olga Kaczka

    OdpowiedzUsuń
  34. W Kolorowym Oceanie moje brzuszkowe dzieciątko z pewnością mogłoby zastąpić małego manata- tak jak te oceaniczne stworki 80% swojego dnia błogo leniuchuje w podwodnej toni, żeby w nocy aktywować swoje skrywane przez cały dzień moce( w postaci podwodnej gimnastyki, uniemożliwiającej mamie sen ).

    OdpowiedzUsuń
  35. Mój synek zdecydowanie mógł by być malutkim żółwikiem morskim.I tak oto jak malutkie żółwie przemieszczające Ocean Spokojny poprzez swoje wędrówki mój mały synek codziennie odkrywa i poznaje Świat. Z każdym dniem uczy się czegoś nowego.Jest tak samo bardzo ciekawy świata. Przeżywa niesamowite przygody.I chociaż jest jeszcze taki malutki to mimo wszystko jest bardzo odważny. Ma upodobanie do domowych przygód. Potrafi sprostać najtrudniejszym wyzwaniom. Ufa swoim instynktom - jednym słowem, jest żółwim optymistą :)

    OdpowiedzUsuń
  36. moj synys to istny żarłacz. Skrada się po cichu, atakuje zazwyczaj w kuchni, zjada wszystko co wpadnie mu w łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  37. hmm...moja coreczka zdecydwanie mogłaby zostać kolorowa rybka bo jest bardzo ruchliwych dzieciatkiem i wszystko ją ciekawi co dzieje sie w około a pozatym bardzo lubi sie ruszać i nie lubi leżeć w miejscu a i najważniejsze robi taki dzióbek jak te wszystkir rybki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Mój Szymuś,gdyby miał być zwierzątkiem w głębokim oceanie byłby z pewnością delfinkiem. Nie brakuje mu tej niesamowitej gracji podczas chodzenia,a z którą delfiny tak pięknie pływają pośród fal:) Patrząc w jego oczka widzimy odbijającą się naszą twarz tak jak widzimy fale odbijające się w źrenicach delfina. Szymek jest chłopcem spokojnym,dobrym. Zawsze się uśmiecha,do każdego. A ponadto wychyla głowę zza drzwi kiedy oczekuje mojego przybycia i skacze z radości dokładnie tak jak delfiny cieszą się na widok człowieka :)
    Delfinek - cały mój Szymuś! :*


    (email:marysiabeer1999@interia.eu)

    OdpowiedzUsuń
  39. Powiadają jaka mama taka i córka. Odziedziczyłaś po mnie minę, która oznacza więcej niż tysiąc słów. Gdy się złościsz, bo znów coś nie poszło po Twojej myśli, Twe różowe policzki wyglądają jak u rybki rozdymki. Wybuchowa mieszanka: silny charakter tatusia i mina mamusi. Złość piękności szkodzi, a Twoja rozdymana buzia ma siłę niczym bomba wodorowa, więc wolę, gdy Twoje słodkie lica rozpromienia uśmiech, a Ty dalej możesz przemierzać ocean życia. Kocham, mama.

    seselmoon@gmail.com

    Inspiracja: http://dinoanimals.pl/zwierzeta/ryby-rozdymkowate-kolcobrzuchowate/attachment/rozdymkowate_6/

    OdpowiedzUsuń
  40. Moja córeczka to 100% ośmiorniczka. Czasami zastanawiamy się czy bocian nie pomylił adresu i nie powinien skierować się nad Pacyfik. Córeczka od narodzin uwielbia wodę. W kolorowym oceanie poczułaby się jak w domu.
    -Wciąż wydaje mi się, że ma nie dwie rączki, a aż osiem. Bo przecież nie możliwe, by dwie tak słodkie rączki, które nawet nie potrafią się porządnie posługiwać łyżką, były niczym ośmiorniczy Arsene Lupin. W mig przechwyca wszystko, a szczególnie to co zakazane. Sekunda i już w łapce: pilot, telefon, malutki kamyczek. Jakiś trafem wszystko się do nich przykleja-zupełnie jak u ośmiorniczki. A odzyskać oleńkową zdobycz? Oj karkołomne zadanie. Jak ośmiornica zaciska swe macki, tak ręce córki trzymają mocno łup. I nie chce go oddać. Ba! Niczym głowonóg potrafi przykryć całą sobą zdobycz, obejmując tymi ośmioma łapkami i wyrażać postawą: „Moooje, moje, nikomu nie oddam”
    -Córeczka jest też bardzo zwinna i szybka. Jak typowa ośmiornica, która znana jest ze swego morskiego biegu przy użyciu jedynie pary odnóży. Ten głowonóg głównie goni swe ofiary lub ucieka przed większym drapieżnikiem. Oleńka również wykazuje te zachowania. Albo biega, by zdobyć jakąś rzecz, dogonić jakiś łup, bądź też ucieka przede swą mamą, tatą albo inną osobą mogącą ją złapać. Jednocześnie wykazuje zdumiewającą zwinność jak na maleńką, okrąglutką osóbkę, z długimi jak macki rączkami. Złapanie jej, szczególnie na zmianę pieluszki nieraz jest wyczynem olimpijskim.
    -Fotografowie często narzekają, że trudno jest uchwycić w kadrze ośmiornice, która ucieka, chowa się. To samo można powiedzieć o mej córci. Widząc aparat czmycha, ciągle jest w ruchu. Zdjęcia wychodzą rozmazane, bądź po prostu modela dawno już nie ma w obiektywie. Jedyne zdjęcia jakie ma, to te gdy śpi, ale wtedy też „wędruje” po całym łóżku.
    -Łączy je też apetyt. Ośmiornice zamknięte w akwarium zjedzą wszystko co nadaje się do konsumpcji. Resztę uszkodziłyby, gdyż są to ruchliwe, wścibskie i wszędobylskie zwierzęta. Oleńka również uwielbia jeść. To mały Pasibrzuch. Ma nieposkromiony apetyt. Zje wszystko co tylko znajdzie wkoło siebie. Do psucia też wykazuje zadziwiający talent.
    -Ze względu na brak kości ośmiornice mogą zmienić kształt. Np. mogą przecisnąć się przez ciasny otwór. Zupełnie jak moja córeczka. Wejdzie wszędzie, zmieści się nawet w mysią dziurę. Szafka kuchenna, mufa, kosz na pranie, ostatnio nawet pralka. Moja ośmiorniczka wślizgnie się nawet tam, gdzie człowiek nie podejrzewa.
    -Podobieństwo jest też w upodobaniu do zmian barw. Ośmiornica ma zdolność do przeistaczania koloru pod wpływem impulsów z centralnego odcinka układu nerwowego. Gdy się boi jest biała, a gdy atakuje – rumieni się. Oleńka też uwielbia zmieniać barwy. A to wysypie na siebie mąkę i jest cała biała, to znów cała brązowa od ukradkowego wyjadania czekolady, czy czerwona jak podbierze moja szminkę. Albo wielokolorowa, gdy dorwie się do farbek.
    -Ośmiornice mają duże oczy o doskonałym zmyśle wzroku i prawdopodobnie bardzo ograniczonym słuchem. Oleńka również posiada wielkie oczyska, które hipnotyzują spojrzeniem. A swym bystrym wzrokiem dostrzeże z drugiego końca pokoju ukrytą mamę za filarem i podjadającą ukradkiem czekoladę. Dojrzy też nawet najmniejszy okruch na dywanie, który z lubością skonsumuje. Natomiast wykazuje zadziwiający brak słuchu, gdy mówię: „Nie wolno”, „Nie wchodź na jezdnię”, „Nie otwieraj szafki”, „Nie jedz piasku”
    - Na każdej macce ośmiornicy znajduje się do 10 tys. kubków smakowych, które określają przydatność jedzenia i pozwalają eliminować przedmioty nienadające się konsumpcji. Ola działa tez według tego schematu. Obraca najpierw rzecz w rączkach, wkłada do buzi by posmakować. Wtedy też dokonuje szybkiej analizy czy rzecz jest jadalna czy trzeba ją wyrzucić daleko za siebie.
    -Ośmiornica potrafi zawsze znaleźć sobie drogę do uwolnienia. Dla Oli też nie ma zamków do sforsowania. Z kojca wyjdzie górą, drzwi otworzy podstawiając krzesełko, wdrapując się na nie i naciska klamkę. Wszelkie zabezpieczenie na szuflady? Już dawno nie działają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (niestety nie dało rady opublikować na raz cały tekst, więc pozwoliłam sobie dopisać zakończenie w drugiej wypowiedzi)
      c.d:
      Moja córeczka śmiało więc może zastąpić ośmiornice w kolorowym oceanie. Mają wiele wspólnych cech. Mam tylko jedno zmartwienie. Jeśli córcia zapragnie zostać tą ośmiorniczką, z która ją uosabiam, to zamieszka w oceanie? A ja nie umiem pływać! Może więc zamieszka na barwnej, przytulnej karuzeli Canpol? I będzie umilać sen swemu jeszcze nie narodzonemu bratu, który chyba jest delfinkiem. Bo w brzuszku wyczynia takie akrobacje, z jakich te wodne ssaki są znane. Fika, robi koziołki. Kocham te moje morskie maluszki:)
      P.s. Na fb udostępniam i lubię jako Patrycja Głog:)

      Usuń
  41. Tak jak ocean jest kolorowy i różnobarwny, tak mój synek dostarcza mi mnóstwo kolorów i emocji. Potrafi w jednej sekundzie zmieniać się z jednego zwierzątka w drugie. Ma bardzo wiele wcieleń:
    - jest niczym ośmiorniczka gdy jego macki (rączki, nóżki) się we mnie wczepiają,
    - jest niczym rybka gdy robi jakieś swoje dziwne minki, składa swoje usteczka w takie dziwne coś, zapewne są to rybkowe całuski dla mamy,
    - jest jak żółw, bo głównie obserwuje, nie jest to raptus który wpada w szła. Widać, że zanim wykona ruch zastanowi się co i jak,
    - jest jak rozgwiazda, bo jest da mnie niczym gwiazdka z nieba, gdy patrzę na niego to czuję tylko radość i szczęście,
    - jest jak wieloryb, który z zadowolenia wypuszcza fontannę wody - dokładnie taką minę ma syn podczas kąpieli. Widać, że jest mu bardzo bardzo dobrze i że lubi wodę,
    - jest jak krokodyl, który właśnie ostrzy sobie ząbki na swój smakowity kąsek, najchętniej połykając swoją ofiarę w całości,
    - jest jak najedzony, szczęśliwy lew morski wydając pomruki zadowolenia "uhu, uhu, uhu"

    Kocham ten mój mały zwierzyniec.

    Aneta W.

    OdpowiedzUsuń
  42. Mój synuś to istna ROZGWIAZDA – jego akrobacje przypominają robienie gwiazdy, , jest czarujący i jest moją gwiazdką z nieba! :)

    OdpowiedzUsuń