Obalamy stereotyp Matki Polki.

Udostępnij ten post


Typowa matka to ta z kokiem na głowie, podkrążonymi oczyma i w dresach. Niestety prawie każda kobieta ma ten etap za sobą. Natłok obowiązków i brak czasu dla siebie to dwaj sprawcy takiego wyglądu zmęczonej matki. Na całej szczęście przychodzi też czas, że matka pomiędzy drzemką dziecka a obiadem znajduje kilka minut dla siebie.

Gdy rodzi się dziecko to ono staje się oczkiem w głowie mamy. Wszystkie zabiegi kosmetyczne, perfekcyjny wygląd i wizyta u fryzjera spadają na drugi plan. Nie wnikam czy to z powodu zapatrzenia w dziecko, braku pieniędzy (przecież jest teraz masa innych wydatków) czy może braku czasu (przecież teraz każda wolna chwila w ciągu dnia to krótka drzemka mamy). Kobieta spycha swoje potrzeby na dalszy plan. Rano wystarczy wskoczyć w wygodne dresy i  związać włosy gumką. Przecież i tak cały dzień siedzi z dzieckiem.

Mija pewien czas i ta matka dostrzega, że poza dzieckiem jest też ona. Zaczyna irytować się swoim wyglądem, a raczej jego brakiem. Chce coś ze sobą zrobić ale nadal nie wie co. Może uda się jej wyskoczyć do fryzjera, kupić jakiś nowy ciuszek... Tylko co zrobić z Ty co widzi na twarzy. Zmęczenie, przebarwienia, sine powieki? Mistrzem makijażu nie jest, a codziennie latac do kosmetyczki lub koleżanki nie da rady.

Znacie skądś ten scenariusz? Ja znam. Chociaż nadal lubię na szybko związać włosy w koka i nie maluję się codziennie toną kosmetyków to znalazłam sposób na szybkie poprawienie swojego wyglądu.

Jakie?

Krem BB Mizon z filtratem śluzu ślimaka. 



Dlaczego przypadł mi do gustu?

Właśnie dlatego, że nie muszę spędzać pół dnia w łazience próbując zrobić sobie perfekcyjny makijaż bez efektu maski. Dodatkowo zdradzę Wam, że w takim pełnym makijażu czuję się bardzo ciężko i nienaturalnie. Tutaj natomiast wystarczy kilka chwil. Wstaję rano i wklepuję krem opuszkami palców w skórę twarzy. Później na to szybkie maźnięcie pędzlem i naniesienie pudru. Kilka minut i gotowe. Nie trzeba marnować czasu, a nam mamą tego zawsze jest mało.

Krem:
- wyrównuje koloryt skóry
- daje naturalny efekt wygładzania
- wspomaga walkę z niedoskonałościami skórnymi (blizny, rozszerzone pory, zmarszczki, przebarwienia)
- odżywia i nawilża

Wszystko to w takim małym kremie, który możecie kupić TUTAJ.

Macie jakieś sposoby na szybkie poprawienie wyglądu?

Używacie kremów BB? Jakie macie z nimi doświadczenia?


30 komentarzy :

  1. U mnie krem BB to podstawa codziennego makijażu. Głównie ze względu na prostą i szybką oraz brak wspomnianego przez Ciebie i nie lubianego również przede mnie efektu maski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie najważniejsza jest ta szybkość, bo nie lubię godzinami ślęczeć przed lustrem.

      Usuń
  2. Również lubię krem BB ;)
    A o kremach ze śluzem ślimaka słyszałam już kiedyś ale nigdy nie próbowałam.

    Potrzebuję czegoś co odżywi i nawilży moją skórę ale nie spowoduje obciążenia... Średnio się na tym znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem ekspertem kosmetycznym. Spróbuj może akurat ten przypadnie Ci do gustu.

      Usuń
  3. Starałam się przed ciążą i po ciąży dbać o siebie także nie należę do tych mam co po pewnym czasie nagle w lusterku zauważają swoje zaniedbanie. Jedynie co się zmieniło po urodzeniu dziecka to, to, że podobnie jak Ty nie nakładam tony makijażu na siebie.
    Co do kremu kiedyś uzywałam coś z firmy BB, ale nie pamietan co to było.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po ciąży leżałam prze miesiąc w szpitalu, a tam nie było raczej warunków żeby dobrze o siebie zadbać i tak mi jakoś zostało... Dobrze, że w porę się ocknęłam.

      Usuń
    2. Aby o siebie zadbać nigdy nie jest za poźno. :)

      Usuń
  4. Uwielbiam BB, mam innej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa jestem tego kremu BB ale 68 pln to nie mało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę wydać raz na dwa miesiące 70 zł niż co trzy tygodnie 35 na średni podkład.

      Usuń
  6. Polubiłam BB, więc chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kiedyś próbowałam i byłam mega nie zadowolona... muszę spróbować znów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do tej pory nie stosowałam BB, ale już kilka razy się przymierzałam do zakupu jakiegoś. Kusi mnie ich lekka formuła, która nie obciąża cery - ale mam pewne obawy, czy faktycznie pokryją wszystkie niedoskonałości. No cóż, muszę się przekonać na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam na twarzy pełno pieprzyków i piegów. Piegów pokrywa, a pieprzyki już mniej.

      Usuń
  9. Powiem szczerze, że śluz ślimaka brzmi odstraszająco :D :D :D Ale chyba i tak bym wypróbowała, bo lubię kremy BB :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam kremy BB i CC ale tego nie znałąm. Muszę koniecznie spróbować

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię BB, bo nie lubię stosować zbyt wielu kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam BB, właśnie głównie za to, że mam to co chcę w jednym kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. matki polki dzieli się na dwa rodzaje - pracujące i niepracujące. a te później na dbające i nie dbające. zastanawiam się właśnie do której podgrupy powinnam się zaliczyć ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam, a ten ślimak.... no ale jak działa to najważniejsze:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Też go mam i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. rowniez zaliczam sie do kobietek lubiacych bb najlepszy zawsze z rana tak delikatnie i odrazu człowiek inaczej sie czuje;0 Monika Flok

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak się spieszę to używam BB, tak to podkład, jak się dobrze nałoży i nie za dużo to nie ma efektu maski, no i też zależy jaki się stosuje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak się spieszę to używam BB, tak to podkład, jak się dobrze nałoży i nie za dużo to nie ma efektu maski, no i też zależy jaki się stosuje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O śluzie ślimaka sporo już słyszałam. Może moja skóra by go tolerowała. :)

    OdpowiedzUsuń