Wydrukujesz mi ulotki? Czyli o empatii i kulturze słów kilka.

Udostępnij ten post

Zapewne słyszeliście już o pewnej drukarni, która odmówiła wydrukowania ulotek dla małej dziewczynki. Zapewne wiecie też, że owa Pani nie prosiła o wydrukowanie ulotek za darmo, a jedynie o zniżkę. Odpowiedź mężczyzny też pewnie znacie... Dlaczego chcę o tym pisać? Dlatego, że próbowałam znaleźć jakiekolwiek usprawiedliwienie dla tego człowieka. Nie chciałam go osądzać w przypływie negatywnych emocji i chciałam "strawić" jego wypowiedź na spokojnie. No właśnie! Chciałam.

Prośba o zniżkę została skwitowana takimi słowami:



Internet zawrzał! Wylały się wiadra hejtu na drukarnię i owego Pana. Moja pierwsza reakcja była podobna. W myślach rzuciłam kilka soczystych epitetów i słów, których powstydziłby się nawet najgorszy bezdusznik. Po dłuższej chwili ochłonęłam i zaczęłam gdybać, myśleć, analizować. Chciałam znaleźć usprawiedliwienie dla tego mężczyzny. Brak empatii? No cóż. Nie każdy musi mieć wielkie serce i dobrotliwą naturę. Jednak brak kultury jest już poważnym problemem.

Rozumiem, że drukarnia nie jest instytucją charytatywną (choć tu była prośba jedynie o zniżkę, a nie darmochę). Każdy pracuje żeby zarobić na chleb i rachunki. Wszyscy podążamy w stronę lepszego życia. Jeżeli drukarnia nie daje zniżek swoim klientom wystarczyło o tym napisać albo lepiej było nie odpisywać wcale... Jest takie mądre przysłowie milczenie jest złotem. Jednak odpowiedź została wysłana.

Próbuję zrozumieć. Naprawdę bardzo się staram. Nawet wymyśliłam dwie teorie:



- Być może ten Pan odpisywał w tym dniu na setną podobną w treść wiadomość i był bardzo zdenerwowany. Podziałały emocje, wypalenie zawodowe i coś tam jeszcze. Wiadomość napisał w przypływie emocji. Ja też czasami w nerwach wykrzyczę kilka słów za wiele. Nawet czasami takich z którymi wcale się nie identyfikuję. Mam bardzo zadziorny charakter (mój mąż coś o tym wie). 

Tylko, że co innego krzyczeć pod wpływem emocji a co innego pisać... Taką treść przecież zawsze można zmienić. Kończysz pisać i rzucasz okiem czy wszystko jest tak jak należy. Nie sposób przeoczyć takiej bezdusznej obrazy jak ta, która została zamieszczona na końcu. Zatem wiadomość musiała zostać wysłana w takiej formie, w jakiej ten Pan chciał aby dotarła do rozmówcy.

- Mężczyzna, który to pisał jest osobą mało inteligentną i nie rozumie podstawowych pojęć. Przecież płodząc dziecko nie idzie przewidzieć tego czy będzie ono zdrowe, chore, niepełnosprawne, grube, chude. Gdyby tak było to wszyscy "robilibyśmy" sobie idealne dzieci. 
Jednak brak inteligencji nie jest tutaj powodem tak karygodnego zachowania. Raczej nieinteligentna osoba nie zajmowałaby takiego stanowiska. Domniemam, że autorowi wypowiedzi chodziło o to, że nie w jego kwestii leży to czy takie dzieci powinny mieć szansę na życie. Wolę nie znać jego poglądów na ten temat, bo moje słabe i bardzo wrażliwe na krzywdę ludzką serce mogłoby tego nie znieść.

Potrafię zrozumieć to, że człowiek nie mam pieniędzy na pomoc lub nie chce pomóc. Naprawdę potrafię! Jednak nie potrafię zrozumieć tego, że matce niepełnosprawnego dziecka mówi się o tym, że nie widzi się sensu w tym aby jej dziecko żyło. To już jest brakiem kultury i poszanowania drugiego człowieka.

Chciałam wierzyć, że to jakaś językowa pomyłka lub złe dobranie słów. Chciałam! Jednak w sieci pojawiła się wypowiedź syna tego mężczyzny i zwaliła mnie z nóg. Skąd u niego tyle jadu? Skąd tyle nienawiści? Emocje? Próba ratowania ukochanego ojca? Nie wiem. Obawiam się, że mogła to być reakcja na rozmowę ze zbulwersowanym ojcem lub podsłuchaną rozmowę rodziców. Wiem jedno. Nawet jeżeli mamy skrajne poglądy polityczne czy też inne zdanie na tematy kontrowersyjne to ZACHOWAJMY KULTURĘ WYPOWIEDZI i zważajmy na to co mówimy.

Dzięki tej historii być może ta mała dziewczynka dostanie wsparcie innej drukarni, a być może znajdzie się ktoś kto będzie chciał wspomóc ją jeszcze bardziej. Liczę na to! Mam nadzieję, że ułoży się jej jak najlepiej.

Co do drukarni to będzie to dla nich jedynie nauczka... Penie zniknie na trochę z sieci, a za jakiś czas odrodzi się pod zupełnie inną nazwą. Notabene zapamiętają sobie jak ważna jest kultura wypowiedzi i odpowiedni dobór słów.

36 komentarzy :

  1. Jestem dość tolerancyjną, spokojną osobą, ale wypowiedz tego Pana tak wyprowadziła mnie z równowagi,że nie mogę nawet spokojnie napisać Ci komentarza, tak się we mnie "gotuje".

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwowałam całą sytuację , w ciągu 3 godni 11tyś. udostepnień! A wystarczyło napisać ,że drukarnia nie udziela zniżek i całą reszta nie miała by miejsca. Teraz wątpię żeby owa drukarnia nie poniosła strat swojego pezbczelnego zachowania.
    Może zrozumieć ,że ktoś ma zły dzień ,że to nie pierwsza taka wiadomość ale żeby Pan który sam ma dziecko był tak bezduszny ? Nie wiem jak można napisać taką wiadomość , na pewno nie spodziewał się tego co zrobi Matka dziewczynki. Teraz to co poszło w świat już się nie cofnie. Jak dla mnie mają marne szanse na jakiekolwiek współprace. A dla owego Pana niema żadnego usprawiedliwienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewał się absolutnie tego co się stanie i jakie konsekwencje to z sobą poniesie. Tylko, że tak jak napisałam- ten Pan się podniesie. Zmianą nazwy firmy.

      Usuń
  3. Mi tylko jedno wytłumaczenie przychodzi do głowy (i to też średnie)- FACET.

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy może mieć własne zdanie, własny pomysł na życie. Własne podejście do innych ludzi. Poważnie. Każdy sam decyduje jakim jest człowiekiem. Jednak przy tym wszystkim trzeba myśleć. Po prostu myśleć. Nie rób nikomu, co tobie niemiłe.

    OdpowiedzUsuń
  5. W jedno wątpię. Wątpię w to, że ten Pan zapamięta jak ważna jest kultura wypowiedzi. Wątpię żeby czegokolwiek go ta sytuacja nauczyła i że wyciągnie z niej jakieś wnioski. Podejrzewam, że on nadal uważa, że nie zrobił nic złego. Obawiam się, że to może być typ, któremu naplujesz w twarz, a on ci powie, że deszcz pada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądząc po wypowiedzi jego syna to wrócił do domu i zrobił aferę typu: "Nie wiem czego Ci ludzie ode mnie chcą przecież nic złego nie zrobiłem." Po czym jego synek w obronie taty wrzuca tekst jeszcze gorszej treści. Zapewne słowa zasłyszane w domu i takie, które padły z ust tatusia.

      Usuń
  6. Dla mnie największym brakiem kultury wykazała się TA PANI, która zafundowała tak czarny PR drukarni. Pani, która nie wie, jak to jest przedsiębiorcą w Polsce i, że właśnie w Polsce przedsiębiorców dopada kryzys.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to owa Pani wie jak to jest być matką chorego dziecka, a tego nie wiedział Pan przedsiębiorca który wykazał się zerową kulturą mówiąc mamie w delikatny sposób, że jego skromnym zdaniem jej dziecko nie powinno istnieć. To dlaczego owa mama nie miała pomyśleć w ten sam sposób o jego firmie?

      Usuń
  7. Według faceta ludzie płodzą dzieci niepełnosprawne specjalnie... Ostatnia część wypowiedzi była po prostu niepotrzebna i bardzo, ale to bardzo cyniczna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasem słowo pisane wygląda na rzut oka gorzej niż ktoś miał na myśli. Ja też nie osądzałabym pochopnie tego pana:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też zawsze próbuję jakoś zrozumieć drugą stronę, ale tutaj ewidentnie przegiął. Facet nie przewidział, że zrobi sobie taką antyreklamę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie słyszałam o tej historii ale z tego co opisałaś jakoś nie chce mi się tłumaczyć tego gościa. Wiesz co można coś w emocjach powiedzieć z czym się nie zgadzamy . Z tego co opowiedziałaś wynika że facet po prostu taki jest i już. Jak łatwo pisać kiedy się nie jest widzianym. On zwyczajnie tak myśli i to co w głowie to na papierze. Może zbyt szybko go oceniam ale jakoś intuicja mi podpowiada że nie warto go bronic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym, że powinien się powstrzymać z ostatnim komentarzem zgadzam się w stu procentach. Jeżeli nie chciał nic zrobić dla tej osoby to lepiej było nie pisać niczego. Wtedy nikt nie miałby pretensji, że wygłasza swoje poglądy. Każdy może mieć inne ale trzeba rozważnie je głosić i o nich mówić tak ay nikogo nimi nie urazić.

      Usuń
  11. wszyscy go linczują, ale nikt nie wysłucha tego co ma do powiedzenia. a czasami warto usłyszeć co ma do powiedzenia druga strona.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi się to w głowie nie mieści. Jako prezes, człowiek zajmujący poważne stanowisko, powinien zakończyć swą wypowiedź na słowach, nie nam oceniać ich wiarygodność. Wypowiedź pana i jego syna, który przesadził już totalnie, uraziła nie tylko rodziców chorych dzieci. NIKT nie ma wpływu na to jakie urodzi się dziecko. Ciąża może przebiegać prawidłowo, a przy porodzie mogą się pojawić nieodwracalne komplikacje. Napisałbym kilka bardziej dosadnych słów na temat obu panów, ale nie będę się zniżać do tak żenującego poziomu.

    OdpowiedzUsuń
  13. No cóż, a gdyby ktoś nawet miał podejrzenie, że "spłodzi dziecko niepełnosprawne", bo np. jest w danym przypadku z góry znane ryzyko obciążenia chorobami genetycznymi, itp., to co? Bo dla mnie dziecko niepełnosprawne w niczym nie jest gorsze od sprawnego i ma takie samo prawo do godnego życia. Jedynie wymaga więcej troski i poświęceń od rodziców, a od społeczeństwa odrobiny empatii. Brak mi słów w ogóle na wypowiedź tego człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie też ruszyła ta historia.. i nie mam usprawiedliwienia dla takiego zachowania. Wszystko wraca do człowieka..

    OdpowiedzUsuń
  15. no cóż facet zachował się chamsko, nie brak u nas takich właścicieli "przedsiębiorców" ale też uważam, że nie do końca ta matka jest w porządku, wykorzystała okazję do tego żeby zabłysnąć na facebooku, tak jakby takie rzeczy nie zdarzały się codziennie, z drugiej strony może chciała też zemsty bo nie dałeś mi ulotek za pół darmo to ja Ci teraz zaszkodzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pewien sposób obie strony tutaj zawiniły. Kobieta też pewnie nie myślała, że sprawa zostanie tak bardzo nagłośniona. Zrobiła to w nerwach i pod wpływem emocji. Tylko sytuacja zaczęła się od winy tego Pana, który nie potrafił powstrzymać się od bardzo nieprzyjemnego komentarza.

      Usuń
  16. Nawet nie wiem co na to odpowiedzieć.......

    OdpowiedzUsuń
  17. nie ma wytłumaczenia dla czegoś takiego, zwłaszcza jeśli chodzi o ostatni wers tej wiadomości. szkoda słów;/

    OdpowiedzUsuń
  18. myślę, że ten pan nie dostał od życia porządnego kopa.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszystkie komentarze są smutne, niby takie otwarte i empatyczne z Was kobiety, a u wszystkich pojawia się to samo - FACET. Facet winien, cham, prostak - jak mógł?

    A ja się zapytam, jak ta Pani mogła opublikować coś takiego?

    Fakt, żaden FACET by się nie bawił w "zemsty na fejsbuku", żaden nie zawracałby sobie dupy takimi pierdołami, bo...
    - musi myśleć o firmie, w której pewnie zatrudnia ludzi,
    - musi myslec zeby zarobic na podatki, na pensje pracownikow, na rozwoj biznesu (tak drogie Panie, nie majace pojecia o prowadzeniu dzialalnosci - biznes kosztuje, nie bierze sie jak dzieci - z milosci),
    - musi mylec o tym, zeby z tego wszystkiego zostalo tez pare groszy dla niego, na chleb, na rachunki i inne duperele, ktore z nieba sie nie wezmą...

    Ciekaw jestem ile z Was byloby gotowych slodziutko, empatycznie i z glebiokiego serca odpisywac 5, 10, 15, 20... 100 osobie, ze nie dostana rabatu 20%, bo te 20% to caly zysk z jakiego firma sie utrzymuje. Ile z Was byloby gotowych odebrac jedzenie swojemu dziecku, rodzinie, najblizszym, zeby dac je komus innemu? Gdyby caly czas ktos Was zaczepial i mowil: "daj, daj, daj" - prawie jak menele pod centrami handlowymi, ktorzy zbieraja na "bułkę", a od ktorych wali wódą na kilometr? A jakbyscie sie zachowaly, gdyby po odmowie jeszcze Was obsmarowano i zrobiono nagonke na caly kraj?

    Jak sie nie ma pieniedzy na druk ulotek, to sie kupuje papier, olowek/dlugopis i samemu wypisuje - kiedys nie bylo drukarek i ludzie sobie radzili...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w tym wszystkim nie chodzi o to, że ten Facet choć bardziej wole użyć określenia Pan nie zgodził się by wydrukować ze zniżką te ulotki. To większość Osób rozumie... Nikt też nie oczekuje, że słodziutko będzie odpisywał na każdą tego typu wiadomość. Ale skoro jednak znalazł czas by to zrobić to mógł sobie darować te kilka ostatnich słów. Bo to tylko o to chodzi...

      Usuń
    2. Gdyby ten Pan myślał o tych wszystkich aspektach, o których wspomniałeś to zapewne myślałby też o tym co pisze do potencjalnego klienta. Jeżeli nie mógł się powstrzymać od złośliwego komentarza, który insynuował matce tego dziecka, że według jego poglądów jej dziecko nie powinno żyć to lepiej było nie odpisywać wcale.

      Usuń
  20. Przyznam szczerze, że przed przeczytaniem Twojego posta nie słyszałam o tej sytuacji - a teraz aż się we mnie zagotowało. Wprawdzie w pewnym sensie rozumiem stanowisko drukarni, bo nikomu pieniądze z nieba nie spadają i sama też miałam w poprzedniej pracy sytuacje, kiedy w ciągu jednego dnia przewijało się przynajmniej kilkanaście osób proszących o jakiś datek, wsparcie, przysłowiowe "co łaska" - a ja nawet choćbym chciała to nie byłam w stanie wszystkim takiej pomocy udzielić...Ale wystarczyło chyba poprzestać na informacji, że zniżka jest niemożliwa do zrealizowania i powstrzymać się od dodatkowych uwag odnośnie "sensu płodzenia", które moim zdaniem są po prostu niedopuszczalne i chyba wynikają albo z wielkiej nieświadomości tego pana, albo z totalnego braku empatii i wyższych uczuć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda matka kocha swoje dziecko ponad wszystko. Bez względu na to czy jest zdrowe, czy chore. Nawet nie chcę sobie wyobrażać co działo się w głowie i sercu kobiety, której w tak brutalny sposób napisano, że nie widzi się sensu istnienia jej największego skarbu.

      Usuń
  21. Mnie również ta sytuacja mocno poruszyła. KAŻDY ma prawo żyć, nawet chory i niepelnosprawny. A dla rodziców takie dziecko jest najważniejsze na świecie, jak można napisać coś takiego!

    OdpowiedzUsuń
  22. Sama prowadzę drukarnię i cała ta sytuacja jest dla mnie straszna... Może i moja drukarnia nie jest ogromnym przedsiębiorstwem, ale takie prosby o pomoc naprawdę nie napływają lawinowo. Czy wydrukowała bym te ulotki za darmo?? To zależy od wielu czynników, a przede wszystkim od wielkosci zamówienia, bo nie każdy może sobie pozwolić na taką darowiznę.
    Ale rabat albo propozycja współpracy, czemu nie. Przecież jest wiele sposobów na to aby rozwiązać taką sytuację np. można użyć na takich ulotkach swojego logotypu, zarazem robiąc sobie swietną reklamę, a także być dobrym i wrażliwym człowiekiem.

    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! A jeżeli wiadomość jest nieinteresująca to lepiej nie opisywać wcale niż obrażać innego człowieka.

      Usuń
  23. Drukarnia nie ma obowiązku udzielać siw charytatywnie. Może nie ma na to funduszy, może nie wierzy w uczciwość takich próśb. Ich sprawa. Mógł odmówić i to zrobił. Jednak odmowa odmowie nierówna. Wystarczyło napisać, że nie udzielają rabatów i koniec tematu. Niestety przez swoją odpowiedź narobił sobie problemów zrazajac do siebie klientów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja rozumiem, że ktoś może być zmęczony meilami, prowadzi swój biznes a takie prośby taktuje jak chęć wydarcia czegoś za darmo. Ale nie rozumiem takiej złośliwości, nikt przecież nie chce aby jego dziecko urodziło się chore.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyśmy mieli na to wpływ to płodzilibyśmy same idealne dzieci. Chociaż i tutaj mógłby być problem, bo dla każdego ideał jest czymś innym.

      Usuń
  25. ja staram się zawszę wysłuchać / zrozumieć 2 stronę :)

    Post jak zawszę genialny ;D

    Zapraszam na konkurs kochanie :*

    OdpowiedzUsuń