Wierszyki ćwiczące języki+ Konkurs z Księgarnią Kangurek.

Udostępnij ten post


Rozwój mowy jest bardzo stresującym dla rodziców etapem w rozwoju dziecka. Na samym początku martwimy się "dlaczego on(a) jeszcze nie mówi", później mamy marzenia o minucie ciszy, a w między czasie zastanawiamy się jeszcze czy dziecko mówi poprawnie.


To zupełnie normalne. Ja również należę do grona osób zastanawiających się nad tą sprawą. Bardzo często zdarza mi się "buszować" w internecie w poszukiwaniu ciekawych pozycji książkowych, które wspierają poprawną mowę dzieci. Trafiłam na książkę "Wierszyki ćwiczące języki" i wiedziałam, że musi ona znaleźć się na naszej półce. Książka przywędrowała do nas z Księgarni Kangurek, która ma w ofercie książki polskojęzyczne i anglojęzyczne.

"Wierszyki ćwiczące języki" to zbiór rymowanek logopedycznych dla dzieci. Nie są to typowe połamańce językowe typu "w Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie". Takie połamańce językowe mogą być świetną zabawą ale to rymowanki wspierają rozwój mowy i pozwalają na obserwację mowy dziecka.




Książka podzielona jest na trzy części. Każda z nich jest kolejnym poziomem trudności. Przygodę z rymowankami najlepiej zacząć od części pierwszej i gdy dziecko będzie miało ją opanowaną można przechodzić do kolejnego etapu. Jet to bardzo ważne gdyż każdy z etapów bierze pod uwagę preferencje dziecka i to co w danym wieku powinno ono już umieć. W dodatku znajdziemy tutaj wiele cenny wskazówek i porad. Dowiemy się kiedy należy się martwić brakami w poprawnej wymowie i w jakich przypadkach dobrze skonsultować się z logopedą.




Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 128
Oprawa: Twarda
Książkę kupisz tutaj: KLIK



Jeżeli macie ochotę na dużo dobrej zabawy, eksperymenty z językiem i do tego chcecie trochę potrenować poprawną wymowę to ta książka będzie dla Was idealna!

No chyba, że chcecie spróbować swoich sił i powalczyć o taki egzemplarz w naszym konkursie.


Zadanie jest proste. W komentarzu pod tym postem lub na FB pod plakatem konkursowym (KLIK) zostaw odpowiedź na pytanie:


Jakie były najśmieszniejsze przekręcenia słów Waszych dzieci?


Mój kuzyn ponoć na traktor mówił tajatolej :)

Rozbawicie nas do łez. Możecie w jednej odpowiedzi zamieszczać tyle zwrotów ile chcecie. Jedna osoba, która (naszym zdaniem) poda najbardziej zabawne i zadziwiające zwroty wygra egzemplarz książki "Wierszyki ćwiczące języki". 

Konkurs organizowany jest dla fanów MaaMaa BaalBinkaa i Księgarnia Kangurek. Przez fanów rozumie się osoby, które polubiły obie strony.

Ponadto zapraszam do:
  • Polubienia i udostępnienia plakatu konkursowego (KLIK)
  • Zapraszania pod plakatem znajomych do wspólnej zabawy.

Konkurs trwa od 30-04-2016 r. do 16-05-2016 r. Wyniki zostaną ogłoszone do 5 dni roboczych od zakończenia konkursu. Zwycięzca ma trzy dni na skontaktowanie się ze mną w sprawie wygranej.

Więcej konkursów znajdziesz na KONKURSOWE MAMY.

Pełny regulamin konkursu:

1. Organizatorem konkursu jest MaaMaa BaalBinkaa
2. Sponsorem nagrody jest Księgarnia Kangurek.
3. Jedna osoba może dodać tylko jedno zgłoszenie.
4. Udział w konkursie jest bezpłatny i dobrowolny.
5. Aby wziąć udział w konkursie należy wykonać poprawnie zadanie konkursowe.
6. Konkurs trwa od 30.04.2016 r do 16.05.2016 r do godziny 23:59
7. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 5 dni roboczych od daty zakończenia konkursu.
8. Po ogłoszeniu wyników zwycięzca ma obowiązek podania organizatorowi swoich danych teleadresowych (adres dostawy, nr telefonu oraz adres e-mail) poprzez wiadomość e-mail  ( maamaabloog@onet.pl ) lub poprzez wiadomość prywatną na fanpage strony MaaMaa BaalBinkaa w ciągu 3 dni od daty publikacji wyników na stronie organizatora. W przeciwnym razie jury wyłoni kolejnego zwycięzcę.
9. Wysyłka nagród przez sponsora możliwa tylko na terenie RP.
10. Zwycięzca konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie przez organizatora oraz sponsora swoich danych osobowych na potrzeby konkursu i w związku z wykonaniem postanowień niniejszego Regulaminu. Zwycięzca ma prawo do wglądu swoich danych oraz ich poprawy.
11. Udział w konkursie oznacza akceptację niniejszego regulaminu przez Uczestnika.
12. Reklamacje należy składać na adres maamaabloog@onet.pl

Powodzenia!

WYNIKI!

Zwycięzcą książki jest:

Kasia Marzantowicz
Proszę zgłosić się do sponsora w celu ustalenia adresu do wysyłki :)
Gratulacje! 

Wszystkich, którym się nie udało zapraszam na kolejny konkurs KLIK

26 komentarzy :

  1. Ekstra konkurs musze spisać ale naj smieszniejsze gdy żucała psu patyk zamiast aport mówiła paszport ja pekałam ze śmiechu

    OdpowiedzUsuń
  2. Ekstra konkurs musze spisać ale naj smieszniejsze gdy żucała psu patyk zamiast aport mówiła paszport ja pekałam ze śmiechu

    OdpowiedzUsuń
  3. Synek na piłkę mówił gogo a zamiast Klaudia mówił gaga .Córeczka na cebule mówiła ebula a na piwnice piewnica .Pamiętasz jeszcze takie słowa : jowelek ( rowerek ) , rarka ( lalka ), mikojaj ( Mikołaj ) to chyba tyle zapamiętałam .Agata Wierzgacz na fb.

    OdpowiedzUsuń
  4. Biorę udział, bo synek jest pod kontrolą logopedy i książeczka bardzo by się przydała, aby ćwiczyć wymowę w domu.☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój synek na sznurówki mówił wiązałki, na młot pneumatyczny - kujnik, jeździł "tiłom"; córeczka mówi "kosiam cię",fisie i dzięfuję, na chleb - lep, na ser- dżer, misie żelki to mija gela, idziemy totem na wawuj na aba - potem na dwór na plac zabaw, to dla Cieble, Synek ma już 7 lat więc ciężko sobie przypomnieć jego słowa choć mam gdzieś schowany zeszyt w którym wiekszość tekstów mam zapisane. Córeczka ma dopiero 2,5 roku, zeszyt też jej założyłam i codziennie można by coś dopisywać bo codziennie powstaja nowe słowa.Książka byłaby idealna dla niej w tym wieku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nasza gwiazda 2.05 ma drugie urodziny i od paru miesięcy rozwija swoją mowę. Ostatnio jak powiedziałam do niej Niusia LAPAĆ i poprosiłam by powtórzyła powiedziala Jepać... dobrze że było to w domu :-) ale jak narazie tak to właśnie mówi. A tak to raczej mówi bardzo wyraźnie i bez zniekształceń choć nie mówię że zawsze czasem jej się coś uda stworzyć takiego że turlamy się ze śmiechu.zazwyczaj jak coś szybko chce powtórzyć np policja ->pilecja itd

    OdpowiedzUsuń
  7. Nasza gwiazda 2.05 ma drugie urodziny i od paru miesięcy rozwija swoją mowę. Ostatnio jak powiedziałam do niej Niusia LAPAĆ i poprosiłam by powtórzyła powiedziala Jepać... dobrze że było to w domu :-) ale jak narazie tak to właśnie mówi. A tak to raczej mówi bardzo wyraźnie i bez zniekształceń choć nie mówię że zawsze czasem jej się coś uda stworzyć takiego że turlamy się ze śmiechu.zazwyczaj jak coś szybko chce powtórzyć np policja ->pilecja itd

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój Miki śmiesznych słów nie mówi, za to pamiętam, że mój kuzyn, gdy był malutki często tworzył swe własne wyrazy. Jednym z nich było "na bydłość". Używał go podczas wspólnej zabawy i długo wraz z kuzynostwem zachodziliśmy w głowę, o co Mu chodzi. Mówił też "tak na bydłość". Okazało się, że według Niego oznaczało to"na niby", "tak na niby". Chciał w ten sposób powiedzieć, że tak na bydłość robimy kotlety z ziemi, itp. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To jest genialny sposób na naukę języka! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój syn miał bardzo dziwne wyrażenia jak był mały, trudno to nazwać przekręcaniem, np słoń to był tuła, on sam, Artur - Fuła, Sebastian, jego kuzyn - Gabga, nie mam pojęcia skąd to brał:)
    Gdy był starszy - przestawiał sylaby - kepucz, wała - ława, itp...

    OdpowiedzUsuń
  11. Z moim synem to zawsze tak było że miał swoje slowa i cięzko było mu to zmienić, ale ćwiczenia sprawiły że jest juz lepiej, codziennie ćwiczymy język i sa efekty ale jeszcze długa droga przed nami
    traktor=tom
    Michał-micha
    Laura-Łała
    ogórek=gu
    babcia=bacia
    dla Fabianka książka byłaby wielka nagrodą/Anna Dranikowska

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja naszego syna nazywam "CHODZĄCĄ ONOMATOPEJĄ". Obecnie ma 15 mc i jego zasób słów jest jeszcze mały, ale udawanie odgłosów: puk- puk, stuk-tuk, ko-ko, itp. wychodzi mu rewelacyjnie.
    Obecnie hitem jest dźwięk domowego dzwonka, ale nie bim-bam, a BII-BAA. :)
    Także zapraszamy, u nas wieczna biba:)

    Joanna Litwa

    OdpowiedzUsuń
  13. Emilia Kryspin4 maja 2016 21:38

    Przecudna ta książka :)w prawdzie moja córcia dopiero uczy się mówić ( niedługo kończy roczek ), ale zaczątki były, np.: Koj koj koj (smoczek), gogi gogi (nasz wieczorny przytulak). Był już miś, mysz, daj, mama, tata, baba, dziadzia, niania (na ciocię Anię), itd... Z takich śmiesznych słówek to pamiętam z dzieciństwa brata hihihopter (helikopter), hihihopam (hipopotam), wiadro zamiast radio i ciamcion ciamcion na szampon :-D miło było sobie o tym przypomnieć:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ukrywam, iż książeczka by nam się bardzo przydała. A tu kilka słówek:
    bamba - banan
    odo - otwórz
    pampa - lampa
    tan tan - muzyka
    utamba - wyciągnąć
    huta-huśtać
    pimpa - piłka
    apa apa - do góry

    OdpowiedzUsuń
  15. Tutaj zamieszczam krótką historię z życia rodzinnego...
    Przychodzi ksiądz po kolędzie i podziwia naszą choinkę.
    "Jaka ładna, ile ozdób, ile pracy"- mówi ksiądz.
    Wchodzi maleństwo i z zaciekawieniem ogląda choinkę i szarpie bombkę.
    Ksiądz pyta "Czy Ślicznotka umie mówić?".
    "Próbuje"- odpowiadam.
    "Śliczna Panienko powiedz ładnie jak nazywa się to drzewko, które mamusia tak pięknie przystroiła? No... ch... cho...".
    Maleństwo odpowiada z radością "hujka!!!".
    Nic dodać,nic ująć. I co ten ksiądz o Nas pomyślał.
    Ach te dziecięce neologizmy :)
    Pozdrawiam wszystkich rodziców i życzę wielu miłych wspomnień :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój synek dopiero zaczyna rozmawiać więc większość jego słów jest przekrecana, i rozumiana najczęściej przez mamę :-) jego przykładowe zwroty to:
    1.Totam czyli kocham, 2.fafa to są wszystkie ptaki, kaczki, kury, 3. Jajo mówi na parówki, ziemniaki i jajka.:-) 4. A jak chce wyjść na dwór to mówi jedziom brumba :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piotrek coraz więcej słów stara się mówić poprawnie, ale jak to z tym staraniem zwykle bywa zdarzają się i słowa przekręcane :D
    np kotata na okulary (nie wiedziałam o co mu chodzi, mimo że sama nosze okulary dopóki nie zobaczył u Mikołaja i z zachwytem zawołał kotata)
    kołaj, kojaja- Mikołaj
    komam- kocham
    pupuś- Piotruś
    Kapciel- Kacper
    mniam, mniam- jedzenie
    ciocićka- siostrzyczka
    gowąb- gołąb
    to tak na szybko :D jest tego więcej ale nie przychodzi mi teraz do głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nowe słowo z dzisiejszego dnia: przyindziałem- przyszedłem :D

      Usuń
  18. Ten konkurs, trochę dał mi do myślenia...kolekcjonowałam pierwszy pukiel włosów, pierwszy smoczek, kocyk, itd. , nawet pierwsze słowo - kot :) Nie kolekcjonowałam przekręconych słów, a szkoda. Wikusia ma obecnie, 3 lata i 3 tygodnie i jej hity to:
    1. piśko, zamiast szybko,
    2. Baja, zamiast Pani, jak miała 2 latka mówiła na naszą sąsiadkę Baja, Bajuś, nie mogła wymówić Pani, a tym bardziej Pani Tereska i tak już zostało - Bajusia :)
    3. mówka zamiast krówka, podejrzewam że ze względu na piosenkę - "Krówka Mówka..."
    4. no i mój HIT i dla Pani i Pani czytelniczek zagadka :)- na co moja córka mówi - BOMBA? Ktoś zgadnie? :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Teresa Długosz

    OdpowiedzUsuń
  19. U nas było trochę tego, ale najlepsze:
    - babcia Wanda - była babcią Hondą,
    - kredki to kredytki,
    - ciocia Justyna była Tyną,
    - babcia Bożena była Bozią,
    a dziadek Jurek został Kulką :)

    Pozdrawiamy ciepło!
    maddziaa

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój synek na traktor mówił TIJO. Przyczepa zaś to była APISTA. Do dziś, jak widzimy traktor z przyczepą, śmiejemy się: "- Bartek, popatrz, jedzie tijo z apistą :-) ".
    Dzisiaj syn jeździ do kuzyna Piotrusia a jak miał dwa lata, to jeździł do Potusia (BATUŚ jechał do POTUSIA).
    A od kogo dzieci najwięcej się uczą? Oczywiście od rodziców! Jak syn zamiast babcia mówił "baba", to mąż dodawał: "jaga" i została BABA JADAT.
    Tak, tak...dzieci są cudowne, dlatego dbajmy o ich rozwój i prawidłową mowę :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję bardzo :) Z lekkim poślizgiem zobaczyłam wyniki, bo internetu i zasięgu brakło ;) DZIĘKUJĘ

    OdpowiedzUsuń