Co wypada matce? Na pewno nie to o czym teraz myślisz!

Udostępnij ten post


Pod żadnym pozorem nie wolno Ci pomalować paznokci, teraz to już nie wypada chodzić Ci w bluzkach z dekoltem, zapomnij o wyjściach koleżankami... Siedź cicho w domu nad garami, z miotłą pod pachą i pilnuj dziecka. Dlaczego? Bo tak wypada matce. Masz świecić anielskim przykładem. Ale co tak właściwie wypada matce? Na pewno nie to o czym teraz napisałam.


Co wypada matce? Pytanie, które bardzo często pada w obecności młodych mam. W naszym kraju zapisał się bardzo mocno pewien stereotyp Matki Polki, który wyniszcza w matkach poczucie własnej wartości, ambicję i sprawia, że zapominają one o sobie. Często słyszymy, że "tego" nie wypada Ci robić bo jesteś matką. A co matce wypada?

Włosy!


O tak. Wypadają i to garściami, a w szczególności tuż po porodzie. Coś tam słyszałam o braku witamin i osłabieniu ale lekarzem nie jestem więc tematu nie rozwinę. Wiem też, że i matkom starszych dzieciaczków włosy wypadają. Chociaż nie wiem czy nie lepiej napisać, że te matki same sobie je wyrywają... Tak w przypływie euforii i radości, gdy ich pociecha np. rzuci najnowszym telefonem o kafelki w kuchni, wyleje wszystkie perfumy do umywalki albo wrzuci kilka zabawek do kibelka.

Gary ze zlewu i ciuchy z szafy.


No cóż... Bycie matką, Panią Domu, żoną, kobietą i spełniane tysiąca innych ról zobowiązuje do życia na pełnych obrotach. Nie zawsze udaje nam się spełniać je wszystkie wzorowo. Czasami gary ze zlewu same uciekają, kosz na pranie bywa przepełniony a ciuchy niebezpiecznie napierają na drzwi szafy. Dzieje się tak w momencie, gdy bierzemy na siebie zbyt wiele i nie potrafimy nadążyć z obowiązkami.

Cyc ze stanika i boczki ze spodni.


Nie da się ukryć, że w ciąży przybywa nam tu i ówdzie trochę ciałka. Dla większości z nas sporym wyzwaniem jest ten nadmiar zgubić. Wiem, że są też takie kobietki, które nawet się nie starają i mgnieniu oka tracą zbędne kilogramy. Tym kobietom bardzo zazdroszczę ;)

Kasa z portfela.


Nie wiem kiedy, gdzie i jak ale kasa to mi wypada cały czas. Zupełnie jakbym miała w portfelu jakiś magiczny portal, w którym ona znika. Idę do sklepu kupić sobie buty a wracam z koszulką, spodenkami, skarpetkami i butami- oczywiście dla syna. Dziwne nie?

Skoro już sobie pożartowałam to teraz tak serio. Co wypada matce? To co ona chce żeby jej wypadało. Dziewczyny nie dajcie sobie wmówić, że skoro jesteście matkami to teraz musicie stać tylko przy garach, sprzątać, gotować i opiekować się dziećmi. Pewnie, że jest to ważne i musicie o tym pamiętać ale... RÓBCIE TEŻ COŚ DLA SIEBIE!

Podoba Ci się śliczna i zwiewna sukienka? Wbij się w nią! Chcesz wyjść z koleżankami na piwo? Idź a dziecko zostaw pod opieką męża/babci lub innej zaufanej osoby. Chcesz pofarbować się na rudo? Zaszalej! I pamiętaj, że SZCZĘŚLIWA MAMA TO SZCZĘŚLIWE DZIECKO. 

Przecież nikt Ci nie każe co tydzień wychodzić na imprezę i wracać zalaną w trupa. Przecież nikt Ci nie każe pomalować każdego pasma włosów na inny kolor. Wystarczy, że co jakiś czas zrobisz coś tylko dla siebie. Tak aby poczuć się kobieco, atrakcyjnie, swobodnie. Nie musisz być aniołem bez skazy, bo tacy ludzie nie istnieją. Zapomnij czasami o innych i zrób coś dla siebie. To właśnie wypada robić matce!

20 komentarzy :

  1. Denerwuje mnie właśnie to że jak kobieta ma męża, czy dziecko to już koleżanek nie ma... nie ma babskich spotkań, wypadów jest tylko mąż i dziecko (jeśli dziecko jest) a jakoś faceci potrafią sie spotykać

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się nigdy w życiu nad tym nie zastanawiałam, co wypada matce, czy komukolwiek innemu, zawsze żyłam po swojemu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego, co zauważyłam, to zaczyna się już w trakcie ciąży. Nie pij kawy, nie farbuj włosów, leż, nie targaj ziemniaków, w ogóle żyj tylko dla brzucha. Kobieta w ciąży, czy z dzieckiem, to nadal kobieta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny i trafny wpis ;) mama to dalej kobieta i też potrzebuje dobrze wyglądać , spotkać się ze znajomymi , ubrać się pięknie i pięknie wyglądać.Nie zaniedbuje swoich obowiązków w domu i staram się nie zaniedbywac siebie ;)szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci i mąż :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maamo Baalbinko cudowny post :) Dzięki za taki piękny obrazek macierzyństwa. Chyba sobie to wydrukuję i powieszę na ścianie jako moje nowe mamine motto!

    OdpowiedzUsuń
  6. Na początku macierzyństwa skupiłam się tylko na dziecku, ale baaaardzo szybko się z tego wyleczyłam. Masz rację, szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze nie wiem w sumie co wypada matce. Dla mnie ważne jest to, żeby zachować jak najwięcej siebie z czasów przed macierzyństwem. Bawię się, ubieram tak jak zawsze, lubię napić się alkoholu ;) wszystko w normie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha, uśmiałam się :D Świetnie to napisałaś, niestety sama prawda :) Bardzo musimy się starać, żeby rzeczywistość naginać i żeby było chociaż troszkę jak wcześniej :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Super wpis i taki szczery. ;)
    http://bezblednakosmetyka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ty się Matek Polek nie czepiaj ;)
    A tak poważnie to boczki mi wypadają, a niedługo to mi dysk wypadnie od ciągłego schylania się po zabawki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. LOL, bardzo przewrotny tytuł - zupełnie nie tego się spodziewałam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie lubię wszelkich "wypadajek", więc zazwyczaj się nimi nie przejmuję, tylko robię to, co uważam za słuszne. O robieniu czegoś dla siebie nigdy nie zapominam. A jak już się zdarzy taki dzień, kiedy nie mam nawet krótkiej chwili dla siebie, to lepiej do mnie wtedy nie podchodzić, bo moja złość osiąga apogeum😀

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zwykle błyskotliwie i z nutką ironi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Babina w Twoim stylu, który ja uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi pewna osoba mowi ze nie wypada mi juz chodzic w krotkich spodniczkach i bluzkach z dekoldem bo jestem matka....

    OdpowiedzUsuń
  16. No cyc ze stanika mi niestety nie wypada, a by mógł :) ZA to boczki znad paska owszem sa i wypadaja :) No i ta kasa z portfela :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie mam boczków, za to posiadam wspaniałą falbanę na brzuchu. Matka tez człowiek. Basta :)

    OdpowiedzUsuń
  18. swietnie to napisane kurcze az poczytałam dwa razy ;) Monika Flok

    OdpowiedzUsuń
  19. Bo prawdziwa Matka Polka nie może pokazywać, że się potrafi dobrze bawić bez dziecka. Broń boże!

    OdpowiedzUsuń