Nauka kolorów z Sówką Zuzią i Zieloną Sową.

Udostępnij ten post

Dwulatek to taka mała istota, która chłonie wiedzę niczym gąbka. W dodatku interesuje się wszystkim co kolorowe. Jednym z wielu edukacyjnych przyjaciół Filipa stała się seria Gram z Sówką Zuzią wydawnictwa Zielona Sowa.

Czym takim urzekła ona Filipa? Zdecydowanie kolorami i przyjemnymi dla oka motywami. W dodatku elementy są idealne dla jego jeszcze nie wyćwiczonej ręki- ich wielkość i kształt pozwala swobodnie manipulować nimi na różne sposoby.

Ostatnio zaprezentowaliśmy Wam kilka zabaw puzzlami z motywem zwierząt KLIK. Filip z łatwością układa już wszystkie zwierzątka i naśladuje ich odgłosy. Robi to tak szybko, że czas na coś trudniejszego. Tym razem skupimy się na kolorach. Być może nie jest łatwo nauczyć dwulatka odróżniania kolorów ale wiem jedno- zabawa nigdy nie zaszkodzi!


Gram z Sówką Zuzią. KOLORY.



Jest to gra edukacyjna MEMO i książeczka z zadaniami wydawnictwa Zielona Sowa. W kartonie znajdziemy książeczkę z naklejkami i 24 kartonowe kwadraciki, które tworzą 12 par obrazków.
Jako, że te memo ma wspomagać naukę kolorów to udało mi się znaleźć kilka ciekawych zabaw dla dwulatków i nieco starszych dzieci. Najpierw polecam te prostsze żeby trochę potrenować z dzieckiem, a następnie można zwiększać poziom trudności. Pamiętajcie, że to ma być tylko zabawa więc śmiało podpowiadajcie dzieciom i motywujcie je do dalszej nauki.

1. Zabawa w memo na kolory.




Układamy wszystkie kartoniki tyłem aby nie było widać obrazków. Każdy uczestnik zabawy odkrywa dwa klocki i głośno komentuje co widzi na obrazku (jeżeli dziecko jeszcze nie mówi to rodzic podpowiada) np. różowa świnka, pomarańczowa piłka. Trzeba znaleźć jak najwięcej par. Ale uwaga! Tutaj po znalezieniu par grupujemy je kolorami tła- wszystkie pary na tle zielonym w jednym rzędzie, na tle czerwonym w drugim itd.

2. Opowiedz co widzisz na obrazku.




Układamy dziecku historyjkę i prosimy o to aby opowiedziało nam co się dzieje. Najlepiej żeby podczas opowieści używało nazw kolorów np. Pojechaliśmy autem na wycieczkę, a na niebieskim niebie świeciło żółte słonko. Po drodze mijaliśmy białe baranki, które pasły się na zielonej łące. Jeżeli dziecko jeszcze nie mówi pełnymi zdaniami to historię opisuje rodzic i prosi dziecko żeby pokazało różową świnkę i czerwone jabłuszko na, które świnka ma ochotę.

3. Zamiana kolorów.




Tutaj mniejszym dzieciom może być nieco trudniej. Zadanie polega na dopasowaniu obrazków, które mają odwrotnie tło i kolor np. jeżeli mamy różową świnkę na fioletowym tle to pasować do niej będzie fioletowe autko na zielonym tle. Możemy też tworzyć coś na zasadzie domina, które będzie się zmieniać tło, obrazek, tło, obrazek np. niebieskie tło i żółty obrazek, żółte tło i czerwony obrazek, czerwone tło i czarny obrazek. Młodszemu dziecku można ułożyć po jednym zwierzątku, a ono będzie musiało odnaleźć wśród innych kartoników takie same.


4. Przeciwieństwa i podobieństwa.




Układamy dwa obrazki obok siebie i pytamy dziecko co je łączy np. króliczek na zielonym tle i owieczka na zielonym tle- odpowiedź zielone tło jak trawka, którą oba zwierzątka lubią jeść. Przeciwieństwa polegają na takiej samej zasadzie ale łączymy np. słonko i parasol, a dziecko musi powiedzieć, że gdy świeci słonko to parasol nam niepotrzebny.


W jakim wieku rozpoczęliście naukę kolorów z dzieciaczkami?
Uważacie, że nauka przez zabawę daje rezultaty w przyszłości?

5 komentarzy :

  1. Super zabawy, fajne te obrazki. U nas kolory "przyszły same" 😊ubieraliśmy zieloną bluzkę, niebieskie spodnie itd. I jakoś chłopaki złapali kolory 😉 ale z taką grą poszło by szybciej 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy kilka pozycji z tej serii i Oli bardzo często do nich wraca. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zielona Sowa to bardzo fajne wydawnictwo i dużo ciekawych rzeczy mają w ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. my też mamy puzzle od Sowy. Jurek uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubimy takie zabawy:) Młoda ma podobne gry z innych serii, ale zarówno nasze jak i pokazane przez Ciebie są świetne :)

    OdpowiedzUsuń