Kobiecie też należą się wakacje od gotowania.

Udostępnij ten post

Wakacje kojarzą się z wyjazdami, zwiedzaniem, odpoczynkiem i relaksem. Bez względu na to jaka jest pogoda to chcemy je spędzić tak aby odpocząć od codzienności.


Jesteście na plaży. Piasek, słoneczko, szum wody... Wszyscy zadowoleni. Pluskacie się w wodzie, robicie zamek z piasku, pstrykacie fotki, idziecie na spacer. Wracacie zmęczeni do swojej wakacyjnej kwatery, a Ty "babo" zasuwaj do garów obiad robić.

Rano wita Was piękne słoneczko i postanawiacie spędzić cały dzień na dworze aż do momentu powrotu tatusia z pracy. Basen, piłka, trampolina, piaskownica... No ale Ty "babo" kończ już tą sielankę, bo obiad trzeba zrobić.

Jestem w stanie pogodzić się z faktem, że to ja przez cały rok dbam o brzuszki mojej rodzinki. Skrycie zazdroszczę kobietom, których mężowie lubią spędzać czas w kuchni nie tylko jedząc al też gotując. Jednak jest taki czas, który zdecydowanie nie zachęca mnie do eksperymentów w kuchni. Powiedziałabym nawet, że zniechęca i odpycha od gotowania obiadków. Tak, to wakacje. Ten czas spędzam z synkiem na podwórku, chodzimy na rodzinne spacery, wylegujemy się do późna na łóżku, taplamy w wodzie i relaksujemy na leżakach. Jeżeli chodzi o wakacje i wyjazdy to nie ma takiej opcji żeby cokolwiek zmusiło mnie do pichcenia obiadków. Czas wakacji jest dla mnie także czasem odpoczynku od codziennego gotowania.

Jak sobie z tym radzę? Co robię żeby zaspokoić moje głodomory? Gotuję... Tylko nie tak jak zawsze. Robię szybkie i proste obiady, a do tego staram się aby mogły "posłużyć" dwa dni. Po obiedzie chowam jedzenie do lodówki i następnego dnia mam obiad gotowy. Oczywiście nie ze wszystkim można tak zrobić. Wychodzimy także na obiadki na miasto. Przesadzać też nie ma co, ponieważ szybko zatęsknicie za domowym obiadkiem. Tak jak ze wszystkim tak i  niegotowaniu należy zachować umiar. Przedstawiam Wam też moje najnowsze odkrycie: Gotowe zupy- PROFI.



Zamknięte w wygodnych saszetkach  pojemności 450g (porządna porcja obiadowa) zupy, które wystarczy tylko podgrzać i można podawać. Wystarczy przelać na talerz i wrzucić do mikrofalówki lub podgrzać w garnku. Krótka chwila i obiad gotowy. Zupy nie zawierają barwników, konserwantów i glutaminianu monosodowego. Lista składników zupy jest zaskakująco krótka, a to działa decydowanie na jej korzyść. Żeby było jeszcze lepiej to możemy wybierać aż w 18 różnych smakach.


Sympatykom ostrego i pikantnego jedzenia polecam użyć kilku przypraw dla nadania większej wyrazistości smaku. Do żurku można dodać gotowane jajeczko, do barszczu uszka- wszystko zależy od Waszych preferencji sakowych. Ja zajadam bez doprawiania, a mój mąż używa ogromną ilość pieprzu. Najważniejsze, że smakuje i brzuchy są pełne ;)

Opakowania takiej zupy idealnie nadają się na wakacyjny wyjazd, biwak (oczywiście trzymane w lodówce turystycznej) czy szybki ratunek, gdy nie mamy czasu zrobić obiadu. Zupy te mogą posłużyć także jako baza do naszych domowych zup. Ja chętnie używam saszetki aby dodać aromatu tym, które robię sama.

Miłych wakacji drogie Panie i pamiętajcie, że przerwa od codziennego gotowania obiadków też się Wam należy. 

2 komentarze :