Mleczko do ciała Lipikar, La Roche-Posay. Sucha i podrażniona skóra to przeszłość.

Udostępnij ten post


Uwielbiam lato, plażowanie, opalanie... Niestety moja skóra już nie. Taki letni klimat sprawia, że staje się ona sucha i podrażniona. Pielęgnacja takiej skóry nie jest łatwa ale dobrze, że mam swojego wiernego towarzysza i pomocnika. Jest nim łagodzące mleczko do ciała Lipikar- La Roche-Posay.


W tym lubianym przeze mnie letnim czasie niestety zmagam się z wieloma nieprzyjemnościami. Moje dłonie są bardzo suche i nieprzyjemne w dotyku. Łokcie wyglądają okropnie, a skóra na nich zaczyna się łuszczyć. Każde potarcie lub dotyk łokcia o ubranie niesie za sobą duże uczucie dyskomfortu. Skóra na ramionach, twarzy i brzuchu znacząco traci na jędrności i sprawia wrażenie ściągania. Jest to bardzo nieprzyjemne uczucie. Jest to czas, w którym zaczynam się zastanawiać czy przypadkiem nie cierpię na AZS.

Jak sobie z tym radzić? Ja wypowiadam wojnę tym nieprzyjemnym dolegliwościom mojej skóry. 

Sucha i podrażniona skóra została wyzwana na pojedynek!



Pielęgnacja skóry wrażliwej i atopowej jest niczym wojna z nieprzyjemnymi objawami. Walka nie jest łatwa. Trzeba znaleźć odpowiedni specyfik, który dobrze zadba o skórę wymagającą specjalnej opieki.

Ja postawiłam na mleczko do ciała Lipikar- La Roche-Posay. Wspólnie z nim rozpoczęłam walkę o skórę gładką, jędrną i przyjemną w dotyku. Przez ostatnie dwa tygodnie, dwa razy dziennie smarowałam całe ciało fluidem Lipikar. Na samym początku tej wojny sucha i podrażniona skóra miała zdecydowaną przewagę. Przecież "rozpanoszyła się" na moim ciele już na dobre. Jednak z upływem kolejnych dni zauważałam, że kondycja skóry zaczyna się poprawiać. Moje łokcie jako pierwsze odczuły skutki regularnego stosowania natłuszczającego mleczka do ciała. Przy każdym smarowaniu odczuwałam przyjemny chłód i delikatną konsystencję fluidu. Już po trzech dniach biały nalot na łokciach odszedł w zapomnienie, a po tygodniu pożegnałam się z łuszczącą się skórą na łokciach. Również skóra mojej twarzy może cieszyć się dobrymi rezultatami ze stosowania mleczka Lipikar. Może się cieszyć w dosłownym tego słowa znaczeniu, ponieważ uśmiech już nie jest równoznaczny z uczuciem ściągania się twarzy. Mogę bawić się mimiką i robić głupie miny, a przy tym czuć się komfortowo. Nie straszne już mi są promienie słońca, deszcz, wiatr i inne psikusy pogodowe, bo o kondycję mojej skóry twarzy dba fluid La Roche-Posay. Skóra na całym cieple wygląda znacznie lepiej. Od razu widać, że jest odżywiona i nawilżona. Zupełnie jak skóra mojego synka, a przecież nie ma nic przyjemniejszego w dotyku niż delikatna skóra dziecka.

Skoro jesteśmy już w temacie dzieci... Filip towarzyszył mi w tej walce o zdrową i jędrną skórę. Dzielnie kibicował mamusi i sam stosował natłuszczające mleczko do ciała Lipikar. Gdy ja smarowałam ręce to on smarował swoje, gdy ja brzuch to on wcierał krem w swój brzuszek. Uwielbia naśladować mamusie. Nieświadomie zatem wciągnęłam go w testowanie mleczka. Zauważyłam, że Lipikar i kremy dla dzieci, których do tej pory używał Filip dają takie same efekty. Po stosowaniu mleczka skóra synka jest mięciutka, delikatna i odpowiednio nawilżona. W dodatku mleczko La Roche-Posay nie uczula, nie podrażnia i nadaje się dla dzieci, które zmagają się z AZS.

Teraz muszę tylko wyrobić w sobie nawyk systematyczności. Nie chcę już więcej męczyć się z tym co było. Cieszę się, że udało mi się odnowić barierę lipidową i pozbyć się suchej, podrażnionej skóry. Fluid Lipikar idealnie nadaje się po pielęgnacji skóry wrażliwej i zmagającej się AZS. Nie podrażnia skóry maluszków. W naszej łazience zamiast 10 produktów do pielęgnacji dla mnie i synka stoi teraz jeden jedyny Lipikar fluid. 


Wojnę uważam za zakończoną. La Roche-Posay pomogło mi wygrać. Teraz cieszę się delikatną i zdrową skórą. Suchość i podrażnienie są tylko niemiłym wspomnieniem, a mleczko do ciała Lipikar zostało moim przyjacielem. 

14 komentarzy :

  1. Cieszę się , że wygrałaś wojnę :-) Brawo Ty i brawo Lipikar :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. To dobra firma i choć kosmetyki drogie, to warte swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam mleczka do ciała i do tego pompka, super <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że się udało uporać z problemem:) ja na szczęście nie mam takich problemów ze skórą, ani latem, ani zimą.
    Nat

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zdjęcie przedstawiające walkę :D Lubię tę firmę, mają naprawdę porządne produkty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lekarz polecił nam to mleczko na AZS. Niestety się nie sprawdziło. Ale za to do skóry nieatopowej było idealne. Szybko się wchłania i jest lekkie.

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawe to mleczko,ale niestety nie dla mojej skóry :P
    zapraszam do siebie -> KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna recenzja :) zachęca do wypróbowania co z chęcią uczynimy.

    OdpowiedzUsuń
  9. no powiem CI te zdjęcie! szał!
    ja ostatnio otrzymałam próbkę płynu micelarnego tej firmy i jestem pod mega wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam okazję posiadać kiedyś kosmetyki tej firmy i byłam mega zadowolona z działania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam nigdy kosmetyków z LRP, ale bardzo sobie chwalę te z Avene. Balsam Xera Calm nie raz nas poratował. Nie tylko mnie, ale i juniora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam ich żel wiec mam nadzieję, że mi także trochę pomoże, ale jedynie z twarzyczka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam od znajomych ze zadowolone są z tych produktów MonikaFlok

    OdpowiedzUsuń