3 rzeczy, które potrafią zniszczyć każdy związek.

Udostępnij ten post


Rozwód, separacja, zerwanie zaręczyn to w dzisiejszych czasach sprawy, które powoli przestają dziwić i wywoływać poruszenie. No chyba, że dotyczą wielkich gwiazd muzyki lub telewizji. Nikt z nas zakładając rodzinę lub wiążąc się z drugą osobą nie chce aby związek rozpadł się w drobny mak. Przecież to nasza druga połówka jabłka, nasza bratnia dusza, nasza wielka miłość...

Tylko, że życie czasami pisze inne scenariusze niż byśmy tego chcieli. Nasz książę na białym koniu okazuje się wieśniakiem na wymalowanej białą farbą świni, a królewna z wieży po północy przemienia się w mało urodziwego ogra. Tylko, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Ta ogromna zmiana w naszym spostrzeganiu drugiej osoby nie zachodzi w ciągu jednej nocy. To długotrwały i mozolny proces, na który pracują obie strony. 

Co może spowodować, że nasz zachwyt drugą połówką pryśnie niczym bańka mydlana? 3 rzeczy, które potrafią zniszczyć każdy związek.


1. Marzenia i plany.


Śmieszne co? Ale ja bym się na Twoim miejscu nie śmiała. Ile razy zdarzyło Ci się marzyć o wakacjach  w górach i nie powiedzieć o tym partnerowi? A ile razy on marzył o wakacjach nad morzem i nie wspomniał o tym Tobie? Wiem, że to tylko marzenia ale... Przychodzi upragniony urlop a Ty pakujesz narty, a on slipy i strój do nurkowania. Sytuacja z pozoru zabawna ale, gdy zdarza się 5,8 i 0 raz może być irytująca. Niekoniecznie musi dotyczyć wakacji. Może to być weekend albo wieczór po pracy. Ty szykujesz się na obiad do mamusi, a on oznajmia że zaprosił kolegów. Tak po prostu zapomnieliście sobie wspomnieć o swoich planach na wieczór. Bywa. Tylko, że na dłuższą metę może być źródłem tysiąca nieporozumień.

2. Rozmowa.


On wraca zmęczony z pracy i ma ochotę Ci się pożalić jaki to szef jest paskudny albo jak to nic mu dzisiaj nie wychodziło. Ty natomiast od progu zasypujesz go ochami i achami nad nową fryzurą sąsiadki. Tylko, że on tak nie cierpi tej Kryśki i ostatnia rzecz, o której chce słuchać to jej fryzura. Opowiadasz mężowi jak to Wasza pociacha dzisiaj bawiła się słodko na placu zabaw. On tylko kiwa głową lub zbywa Cię półsłówkami, a w Tobie narasta frustracja. Rano wymieniacie się listą zakupów i obowiązkami, wieczorem rzucacie dobranoc i tyle. Wydaje się Wam, że rozmawiacie ale tak naprawdę żyjecie obok siebie rzucając puste słowa lub komunikaty. Brak prawdziwej rozmowy sprawia, że jesteście dla siebie coraz mniej atrakcyjni, a to z kolei odsuwa Was od siebie.

3. Sex.


To jasne jak słońce, że sex może rozwalić nawet najmocniejszy związek. I nie mam namyśli zdrady. Sex powinien być dopełnieniem miłości, a nie jej fundamentem. Jeżeli poza sexem nie łączy Was zbyt wiele to mimo najszczerszych chęci nic tego nie będzie. Nawet jeżeli spełniacie swoje najskrytsze fantazje erotyczne i sąsiedzi każdego ranka dziwnie na Was patrzą. 


Każdy człowiek jest inny. Musimy nauczyć się żyć z naszą drugą połówką. Żyć z nią, a nie obok niej. Nie niszczmy sami naszych związków. Dbajmy  siebie. 


Waszym zdaniem co może zniszczyć związek dwojga ludzi? Oczywiście pomijając wszystkie czynniki zewnętrzne. 

8 komentarzy :

  1. My staramy sie rozmawiać zawsze i o wszystkim, ale ....zawsze się znajdzie jakieś "ale" :) Myślę, że jesteśmy udanym małżeństwem, nie kłócimy się, jak mam jakies pretensje wywalam je i tyle, ale czasem wiem, że za dużo marudzę i to właśnie takie kobiece zrzęzenie często psuje związek :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdrość ale u nas jej nie ma ;) Wkurza mnie w mężu to , że sam zawsze podejmuje decyzje dotyczące kolejnych remontów wokół domu lub w domu i nie raczy mi o tym powiedzieć tylko stawia mnie przed faktem dokonanym .To mnie bardzo denerwuje .

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę związane z pkt 1 - jeśli partnerzy zaczynają się zmieniać (co jest normalne) ale zdażają w innych kierunkach - może być nie do pogodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brak wzajemnej pomocy i umiejętności pójścia na kompromis. Trzymanie się uparcie swojego zdania czasem się nie opłaca ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brak czasu. Gdy brak czasu na rozmowę, na słuchanie, na bycie razem,na seks. Gdy zbyt długo czasu na to wszystko nie ma, to zaczyna się początek końca.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ważny post napisałaś...no niestety w dzisiejszych czasach rozwód itp jest na porządku dziennym a szkoda...Na szczęście ja mogę polegać na partnerze i zawszę powtarzamy że rozmowa szczera jest najważniejsza !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Co do seksu - powinnaś jeszcze dopisać, że i bez dobrego seksu nie ma też w większości dobrego związku. W końcu partner musi spełniać drugiego partnera, żeby ich więź była zaciśnięta, a nie opierała się na "nie chcę, ale musze" :)

    http://turqusowa.blogspot.com/2016/08/przygniatajaca-rzeczywistosc.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny wpis. Moim zdaniem związek zabija zazdrość (na szczęście w moim aktualnym związku jest to zdrowa zazdrość) i brak czasu... mój facet ciężko pracuje ostatnimi czasy no i ja to rozumiem, bo chce w końcu spełnić jedno ze swoich malutkich marzeń. Ale zawsze znajdzie dla mnie chwilę, by zadzwonić, pogadać :) takie chwile są bardzo ważne!

    OdpowiedzUsuń