"Wóz strażacki" i "Plac budowy" oraz niezniszczalne naklejki wielokrotnego użytku.

Udostępnij ten post


Dwulatek to taka ciekawska istota, która potrafi wsadzić swój nosek dosłownie wszędzie. Dwulatek to też taka osoba, która jak na coś się uprze to nie ma zmiłuj. Większość dwulatków, które znam bardzo lubi też naklejki. Lubi naklejać je wszędzie i później odrywać. Na samym końcu jest płacz, że naklejka się podarła.


U nas tego płaczu już nie ma. Sprawa rwących się naklejek została rozwiązana z sprawą dwóch książeczek. No ale wszystko po kolei. W ręce Filipa wpadły die fantastyczne pozycje.

"Wóz strażacki" wydawnictwo Olesiejuk- to książeczka przedstawiająca straż pożarną, strażaków, telefony alarmowe i wszystkie sprzęty, których używają strażacy. Można przeczytać jak wygląda akcja i jakie alarmy, wezwania wykonywane są najpierw.

"Plac budowy"  wydawnictwo Olesiejuk- to książka pokazująca ciężkie maszyny, które dzielnie pracują na budowie. Znajdziemy też ludzi, którzy planują, przenoszą, budują, murują i burzą. Poznamy sprzęty budowlane, zobaczymy betoniarkę, taczkę i nauczymy się trochę o zachowaniu bezpieczeństwa.

Szok! Dwie świetne książeczki, które są pełne aut z kogutami, wielkich maszyn i kolorowych obrazków, a do tego jeszcze... rozkładają się jak harmonijka! Tego to się moje dziecko nie spodziewało. Gdy tylko Filip odkrył tę dodatkową funkcję książeczki przepadł na ponad godzinę i oglądał je z każdej strony, rozkładał, składał, a ja cieszyłam się wolną chwilą. Po rozłożeniu książek "Wóz strażacki" na jednej części mamy przedstawioną całą historię wyruszenia do pożaru, omijanie zamkniętych dróg, Panią wzywającą pomocy do kotka na drzewie, zwierzęta na ulicy i pożar budynku. Druga strona to zadnia, które dziecko musi wykonać poprzez naklejenie odpowiednich naklejek. "Plac budowy" z jednej strony przedstawia nic innego jak właśnie plac budowy, koparki, budowniczych, taczki, znaki ostrzegawcze i całe wytłumaczenie za co są odpowiedzialne poszczególne maszyny. Druga strona, to tak jak w przypadku pierwszej książki, zadania i polecania.



Niby książki jak marzenie ale to nie wszystko. Każda z ich zawiera zestaw, w którym znajdziemy 50 naklejek. Szał! Powiem Ci jeszcze, że te naklejki nigdy się nie niszczą. Dziecko może je naklejać w różnych miejscach książki, odrywać i przyklejać w innych. Można je ciągnąć, zginać, sklejać razem a i tak nic im się nie stanie.



Jak taka naklejka spadnie przypadkiem na podłogę lub w magiczny sposób transportuje się na lodówkę to wystarczy ją ściągnąć i po problemie. Zero kleju, zero ścierania i męki. Ten kto to wymyślił jest geniuszem.


Słyszeliście już o książkach z takimi naklejkami?


Książkę można kupić w sklepie internetowym www.swiatksiazki.pl. Znajduje się tam cała, dostępna aktualnie oferta Wydawnictwa Olesiejuk, a rabaty bardzo często osiągają 30%. Książki zamówione przez sklep internetowy można bezpłatnie odbierać w sieci sklepów Księgarnie Świat Książki na terenie całej Polski.

14 komentarzy :

  1. W dzieciństwie uwielbiałam takie rozkładane książeczki-harmonijki. A te dzięki naklejkom wielokrotnego użytku są jeszcze ciekawsze i bardziej atrakcyjne dla maluszka!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne książeczki!
    W mojej głowie jednak wciąż widnieją te, które po otwarciu stwarzają nam efekt 3d - pamiętasz je prawda? :) !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajne! Mojemu synowi na pewno by się spodobały.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super książeczki :) Podobają mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. swietna sprawa z tymi naklejkami ;) wiekszosc innych jak sie przyklei to po oderwaniu sie niszcza.. a tu takie cuda

    OdpowiedzUsuń
  6. No rewelacyjne książeczki :-) nie mam już takich małych dzieci ale gdybym miała to na pewno bym je kupiła :-) te naklejki są super :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. oo kurcze jak je zrobili? ksiązeczka niezniszczalna bedzie:)swietny pomysł;)Mamusia i widze ze Tobie tez sie spodobało:) Monika Flok

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakiś czas temu miałyśmy książeczkę z niby naklejkami wielokrotnego użytku... Na początku super a po kilku razach klej już prawie nie trzymał... Ale te wyglądają na lepsze... No i ogólnie fajne książeczki choć oczywiście nie w naszym klimacie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super;) widać, że grafika bardzo przyjazna dla dziecka i te podpisy to też bardzo dobry pomysł jako wstęp do nauki czytania :) Olesiejuk zaskakuje mnie coraz pozytywniej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze czegoś takiego nie widziałam, świetne :-) i ile naklejek :-) rewelacja. Moim synkom na pewno by się spodobała, zaraz jej wyszukam i kupię :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz słyszę o takich naklejkach. Są w sam raz dla mojego wszystko psującego synka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie spotkałam się z takimi naklejkami.. fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale świetne! Koniecznie muszę zakupić :) mały uwielbia bumy i naklejki, z pewnością będzie zachwycony!

    OdpowiedzUsuń
  14. ale dzieciaki mają teraz fajne zabawki ;D nic tylko poza zazdrościć :D

    OdpowiedzUsuń