Domek zabawką dla chłopca?

Udostępnij ten post


Pamiętam jak dziś, że moja młodsza siostra marzyła o zabawkowym samochodzie. Pamiętam też zdziwienie rodziców i to, że dostała go pod choinkę. Już wtedy istniał podział na zabawki dla chłopców i dla dziewczynek. Chociaż teraz jest on znacznie bardziej rozpowszechniony i prowadzi do dyskusji.

Przyjęło się, że dziewczynki bawią się lalkami i mini zestawami obiadowymi. Chłopcy natomiast autami i figurkami z gwiezdnych wojen. Chłopiec pchający wózek przez miasto budzi nie małe kontrowersje i przyciąga wzrok przechodniów. Dziewczynka z obdartymi kolanami i wspinająca się na drzewo szokuje.

Gdy w naszym domu pojawił się "Odkrywczy domek" marki Dumel pomiędzy mną a mężem wywiązał się dialog, którego się spodziewałam:

Mąż: Domek dla lalek? Dla chłopca?
Ja: Czy Ty widzisz tu lalki? To jest DOM, a nie domek dla lalek.

M: Jak dla mnie nie ma różnicy. To zabawka dla dziewczynek.
J: Jeszcze się przekonamy.

Oczywiście rację miałam ja. Nie będę pisać, że jak zawsze, bo jeszcze mąż przeczyta i będzie chciał sprostowania ;) 


Mąż powoli zaczynał się przekonywać do owej zabawki. Działo się tak z każdym nowo odkrytym przez Filipa sprzętem, guziczkiem, światełkiem. Uzmysłowił sobie, że zabawka nie jest typowym domkiem dla lalek a domkiem, które m mnóstwo ukrytych funkcji. 

"Odkrywczy domek" to dwupiętrowy budynek w przekroju. Ma małe podwórko z drzewkiem, autkiem i budą dla psa. Imituje zwykły dom, ze zwyczajnymi pomieszczeniami tj. kuchnią, łazienką i sypialnią. Każde z tych pomieszczeń posiada typowe dla siebie urządzenia sanitarne bądź meble. Do zestawu dołączone są figurki Pana i Pani, fotel i telewizor. 

Domek może znajdować się w dwóch trybach:


Pierwszy to wydawanie odgłosów.
Po naduszeniu na jakiś ruchomy element usłyszymy dźwięk, który on wydaje. Telefon zadzwoni, drzwi zaczną skrzypieć, w toalecie spuści się woda.

Drugi to wierszyki.
Po naduszeniu ruchomego elementu usłyszymy króciutką rymowankę z opisaniem specyficznych funkcji danego przedmiotu.

Cały domek pełen jest elementów, które się ruszają. obracają, świecą, wydają dźwięki, przesuwają. Zadaniem dziecka jest odnaleźć je wszystkie i dobrze się przy tym bawić. Mamy małpkę obracającą się na rurce, wiewiórkę wspinającą się po drzewie, dzwoniący telefon, świecące i grające jabłka, szopa chowającego się w kominie, kółko do zamiany dnia na noc, dzwoniący telefon, kręcącą się karuzelę nad łóżkiem, świecący komputer i mnóstwo innych rzeczy.





Zabawka:

- Uczy spostrzegawczości i zapamiętywania- dziecko musi mieć "oczy dookoła głowy" i próbować odnaleźć wszystkie guziczki oraz ruchome elementy i zapamiętać gdzie one się znajdują.

- Rozwija motorykę małą i wspomaga koncentrację- dziecko często musi przesunąć jakiś mały element, złapać paluszkami coś drobnego, wdusić, przytrzymać. To wszystko sprawia, że skupia się na danej czynności i ćwiczy małe paluszki.

- Przypomina o zasadach bezpieczeństwa- opcja z wierszykami uczy, że nie wolno otwierać drzwi nieznajomym, przypomina numer alarmowy, przestrzega o gorącej kuchence.

- Zachęca do wydawania dźwięków i ćwiczy mowę- małe dzieci uwielbiają powtarzać to co słyszą. Dźwięki wydawane przez poszczególne przedmioty zachęcają do interakcji i powtarzania tego co się słyszy.


Jak widać domek to nie tylko zabawka dla dziewczynek. Chłopcy też mogą mieć uciechę i frajdę. Ja już znam wszystkie wierszyki na pamięć, a Filip nadal nie jest znudzony.

A Wasze dzieci bawią się zabawkami typowo dostosowanymi do płci czy nie tylko?

6 komentarzy :

  1. Domek fajny, ale u nas chyba by się nie sprawdził... może przez chwilę, a później stał by gdzieś pod ścianą i czekał, aż młodzi sobie o nim przypomną ;) Oni tacy jacyś bardziej klockowi obecnie, ale kto wie, kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajny! Sama bym się bawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż, moja córcia w ramach tej samej akcji testowania, bawi się młoteczkiem który ciągle woła, uwielbiam wbijać gwoździe ;D i jest nim zachwycona!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. heh ja też w dzieciństwie lubiłam się bawić narzędziami stolarskimi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja miałam w dzieciństwie swój ulubiony traktorek ze zwierzątkami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. eee tam! Podziały? A po co? Niech się tam chłopcy i dziewczynki bawią czym tylko chcą. Jak się chłopiec pobawi w dom albo gotowanie to i na dobre mu to w przyszłości wyjdzie, bo i od kuchni i tych bardziej damskich obowiązków może tak nie będzie stronił.

    OdpowiedzUsuń