Kocham nie biję! A Ty?

Udostępnij ten post


Szły obie ze spuszczonymi głowami trzymając się za ręce. Przed nimi ktoś taszczył walizki. Jeszcze na odchodne podniosła głowę do góry i obejrzała się za siebie ostatni raz. Po policzku spłynęła łza. Oczy miała sine, ale na pewno nie od płaczu. Na furtce zawisła kartka "Na sprzedaż"...


To co działo się w tym domu przez ostatnie kilka miesięcy było wielką tajemnicą. Przykładna rodzina, która w niedzielę zajmowała pierwszą ławkę kościelną. Uczynny mąż, który taszczył w jednej ręce zakupy, a drugą obejmował żonę. Córka zbierająca pochwały w szkole i stawiana za wzór innym uczniom. No i ten zawsze równiutko przystrzyżony trawnik...

Teraz trawa była tak wysoka, że wiatr wyginał ją na różne strony. Nikt nie zastanawiał się dlaczego ona stale nosi ciemne okulary, bo przecież zawsze była wesoła i uśmiechnięta. Nikt nie myślał o tym, że nie miewają gości i większość czasu spędzają w domu, bo przecież każdy miał swoje sprawy na głowie. Nikt nie zwrócił uwagi, że wieczorami bywało tam głośno, bo wieczorami wszyscy zasiadali w salonie przed telewizorem i nic nie słyszeli. Nikt nie zwrócił uwagi, że w oczach dziewczynki widać smutek, bo wszyscy byli zafascynowani jej wybitnymi zdolnościami.

Zaczęło się "niewinnie". Klaps dla dyscypliny. Po to aby dziecko wiedziało, że musi być posłuszne. Zła ocena- KLAPS. Bałagan- KLAPS. Złe zachowanie- KLAPS. Zabrakło rozmowy, zabrakło rozwiązania. KLAPS stał się metodą na rozładowanie stresu, na wyładowanie frustracji. Gdy to przestało pomagać zaczęło się więcej, bo przecież emocje trzeba rozładować. Było ciąganie za włosy, bicie po twarzy, krzyki i wulgaryzmy. Było jeszcze gorzej... KLAPS ewoluował... A miał być tylko niewinnym KLAPSEM.

Zasypiam. Widzę jego dłoń przed twarzą dziewczynki. Próbuję ją zatrzymać ale nie zdążyłam. Oczy dziewczynki zachodzą łzami. Moje oczy również. Tylko dlaczego nagle widzę swoje dziecko? Dlaczego to moja ręka? Ręka cała czerwona i piecze. Przerażenie w oczach syna rozrywa mi serce. Chcę się obudzić! Teraz! Koniec!

Zrywam się ze snu. Czuję, że ręka piecze i serce wali jak oszalałe. Mąż przewraca się na drugi bok. Synek cicho oddycha i uśmiecha się przez sen. Próbuję zasnąć ale nie mogę. Czy byłabym w stanie pomóc tym ludziom? Czy, gdybym to ja była ich sąsiadem to zareagowałabym w odpowiednim momencie? Czy wiedziałabym co zrobić? Nie wiem. Wiem jedno.

Nie chcę widzieć przerażenia w oczach mojego dziecka. Nie chcę wieszać kartki "Na sprzedaż". Nie chcę obracać się za siebie aby spojrzeć ostatni raz. Nie chcę zaczynać od niewinnego KLAPSA, który może doprowadzić do tragedii. Nie chcę i nie będę!

KOCHAM NIE BIJĘ! Jeżeli też kochasz i nie bijesz przyłącz się. Udostępnij ten tekst dalej.

9 komentarzy :

  1. Klapsy dawane dzieciom to dla mnie najgorsze co może być. Nie uczą szacunku, tylko budzą strach... Jak klapsy to tylko komuś równemu sobie, w łóżku, z przyzwoleniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, żeby uświadamiać to ludziom... czasami człowiek popełnia błędy, ale najważniejsze by je dostrzegł i naprawił zanim będzie za późno.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzruszający i dajacy do myslenia tekst... takie akcje są potrzebne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wzruszający i dajacy do myslenia tekst... takie akcje są potrzebne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się ! Klaps tak naprawdę to wyłącznie oznaka naszej własnej słabości - a nie sposób na to, by wychować dziecko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny tekst, dzieci trzeba wychowywać, a nie tresować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Klaps w niczym nie pomaga, zawsze pogarsza sprawę, zawsze zostawia jakiś ślad w psychice dziecka. Jeśli dajemy klapsa to znaczy że nie umiemy sobie poradzić z naszym dzieckiem i chwytamy sie najprostszego rozwiązania. Zawsze się mówi, że to jeden czy dwa, ale na tym się nie kończy.
    Fajny artykuł, myślę,ze otwiera oczy wielu mamom.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham nie biję <3 i to wystarczy .Serce mi się kroi gdy widzę lub czytam o nieszczęściach jakie spotykają dzieci czasem katowane przez rodziców :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham, nie biję :) Nie znosze kiedy ktoś klapsami próbuje cś od dziecka wygzekwować :(

    OdpowiedzUsuń