Bądź dla dziecka ojcem, a nie jedynie żywicielem rodziny.

Udostępnij ten post

Dziecko potrzebuje obojga rodziców. Mama i tata są tak samo ważni. Niestety to my swoim zachowaniem, słowami i podejściem umniejszamy rolę drugiego rodzica, a w szczególności ojca.

Napisałam, że dziecko potrzebuje obojga rodziców i zdania nie zmienię. Tylko, że ono potrzebuje rodziców aktywnych, obecnych, zainteresowanych jego sprawami. Co jeżeli rodzice się ze sobą nie dogadują? Swoje trzy zdania na ten temat napisałam tutaj "Miłość ze względu na dziecko." (KLIK). Nawet jeżeli się rozejdą to dziecko nadal potrzebuje OBOJGA rodziców tak samo. 

Na pewnym portalu ostatnio wywołano burzę. Powstały dwa obozy. Pierwszy z nich to matki, które zarzucały mężczyznom brak zainteresowania domem i rodziną. Drugi to ojcowie, którzy zaciekle bronili się zasłaniając się tym, że są żywicielami rodziny. To smutne. Nie jest smutnym fakt, że ludzie się kłócą. Tego akurat się nie uniknie, bo na świecie jest tak wiele spraw niejasnych i zagmatwanych, że mimo woli ludzie będą mieć do siebie żale i pretensje. Smutnym jest fakt, że to sami ojcowie chcąc się bronić umniejszają sobie i swojej roli. Mówi się, że to mężczyźni tworzą stereotyp Matki Polki, a my kobiety ciężko z nim walczymy. Po przeczytaniu tych zaciekłych wymian zdań na owym portalu stwierdzam, że mężczyźni tworzą zupełnie inny stereotyp. Stereotyp mężczyzny, który ogranicza się tylko do wyżywienia rodziny. Coś na kształt jaskiniowca i polowania.

Kochany tatusiu jeżeli kobieta zarzuca Ci brak zainteresowania dzieckiem i sobą, a Ty zasłaniasz się swoją misją finansowania rodziny to... być może nie chodzi jej o to, że masz rzucić robotę w trzy dupy i od dziś myć posadzkę w kuchni po kolanach, szorować sedes i zapieprzać w deszczu na rynek po świeże warzywka. Ona nie chce żebyś zmęczony po pracy leciał z dzieckiem na plac zabaw lub przekopywał ogródek. Ona nie sugeruje, że jesteś nierobem a Twoja praca jest niepotrzebna. Chwała Ci za to, że utrzymujesz rodzinę! Świetnie, że jesteś tak zorganizowany, że wystarcza Wam na wszystkie potrzeby! Rewelacyjnie, że robisz wszystko aby żyło się Wam w dostatku! Zapytasz więc czego chce ta zrzędząca baba? Ona chce żebyś przestał ograniczać się do roli żywiciela rodziny i zaczął być aktywny w domu. Wiem, że jesteś zmęczony po pracy i marzysz o tym żeby walnąć się na kanapie z telefonem lub laptopem. Tylko, że jest ktoś kto czekał na Ciebie cały dzień. Ktoś kto zasługuje na coś więcej niż kilka zdań dziennie. 

Wiesz, że na całokształt składa się mnóstwo drobnych elementów? To właśnie one sprawią, że staniesz się ojcem a nie jedynie żywicielem rodziny. Co powiesz na:

Powrót z pracy i mocny uścisk z dzieckiem i żoną? 
Krótką wymianę zdań o tym co ciekawego się dzisiaj im i Tobie przytrafiło?
30 minut spędzone z dzieckiem na wspólnej zabawie na podłodze? Przecież to nie dużo.
Mówienie do dziecka patrząc mu w oczy a nie na ekran telefonu, laptopa, telewizora?
Wspólny spacer bez pośpiechu?
Jeden wieczór w tygodniu dla taty i dzieci?
Chwila skupienia nad czymś co w danym momencie zafascynowało dziecko? (np. mrówka idąca z listkiem lub ptaszek na parapecie)
Wspólne wyglądanie przez okno?
Wspólne składanie prania?

Już wiesz o co chodzi? Kobieta chce abyś był ojcem, który wie jaki kolor oczu ma dziecko i jakie robi miny. Chce żebyś wiedział, że ono ma delikatne rączki i zawsze zimny nosek. Chce żebyś wiedział, że usypiając lubi jak ktoś głaska je po policzku. Chce żebyś wiedział, który kolor klocków najbardziej mu się podoba. Chce żebyś wiedział jaka książeczka jest jego ulubioną. Ona chce żebyś był przy nim i dla niego. Nie tylko jako element wystroju wnętrza, a jako aktywna postać. 


Ta zrzędząca kobieta chce abyś był ojcem, który żyje z dzieckiem a nie obok niego!



Dlatego kochani tatusiowie zanim znów użyjecie argumentu typu "ale ja pracuję" to pamiętajcie, że my doceniamy Waszą pracę ale chcemy też żebyście Wy docenili największy skarb, który macie w domu- DZIECKO. Pamiętajcie też, że jest wielu ojców, którzy są prawdziwym, obecnym i zaangażowanym rodzicem więc nie psujcie im renomy i nie twórzcie dziwnego stereotypu ojca jaskiniowca.

Bądźcie dla dziecka ojcem, a nie jedynie żywicielem rodziny.

20 komentarzy :

  1. Ja w moim życiu mam dwa skrajne przykłady ojcostwa - mojego ojca, którego praktycznie nie znałam i którego nie obchodziłam oraz mojego męża, który jest najwspanialszym mężem i ojcem na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie jak u mnie... najwspanialszy mąż i tatus �� a mój ojciec? No cóż. .. żal. .. ale to jego wybór. ..

      Usuń
  2. Bardzo fajnie i ładnie napisane i napewno znajdzie się grupka tatusiów którzy powinni to przeczytać... Ja znam głównie takich co to jednak oprócz pracy widzą też swoje dzieci ale jakiś wyjątek czasem się trafi ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmień może krąg znajomych

      Usuń
  3. bardzo fajny i mądry post napisany ;) Podoba mi się ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. hm nie wiem jak to jest moj mąz jest wspaniałym tatusiem i mój tatus taki jest ale widze ze sa Panowie którzy traktuja zone jako opiewkunke 24 na dobe Monika Flok

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój M. na szczęście bardzo rzadko sięga po ten koronny argument. Stara się pomagać i spędzać z nami jak najwięcej czasu - ale faktycznie zdarzają się mężczyźni, którzy nawet nie pamiętają daty urodzenia swojego dziecka (znam jednego takiego osobiście), a dom traktują jedynie jak hotel, do którego wracają przenocować po dniu pracy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podpisuję się obiema rękami!!!!! Na szczęście mój mąż jest wspaniałym ojcem, ale ja takiego nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny tekst, na szczęście u mnie mąż jest na medal. I oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam patrzeć jak wieczorem dziewczynki z tatą grają albo się wygłupiają. I jak nie widzą go cały dzień to tęsknią.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku no świetny artykuł , dawno mnie czytałam tak mądrych słów! U nas akurat bywa różnie bo narzeczony często pracuje w nocy gdzieś do 4-5 spi do 10-11 wraca do pracy , przyjedzie zje obiad i znowu wychodzi o 20 do pracy nie mówię ze tak jest zawsze ale bardzo często . Pomimo tego zawsze znajdzie trochę czasu dla mnie i naszego synka jest cudownym Tata i cieszę sie ze trafiłam na takiego mężczyznę . :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale znam też zły przykład ojca .. mojego ojca dla niego zawsze byłam nikim przez 14 lat się do mnie nie przyznawał płacił tylko alimenty 170zl miesięcznie nigdy nie zlozyzłożył mi życzeń na urodziny swieta nie spytał co u mnie po 14 latach czasami napisał SMSa by sie mi wyzalić jak to on ma zle w życiu i chwalić swoją drugą córkę... gdy miałam 17 lat dostałam od niego balsam i perfumy na swieta jejku sprawiło mi to naprawdę dużo radości nie chodzi tu o prezent a o pamięć pierwszy raz w życiu po pewnym czasie zaczął mi wypominać ze on cale Zycie na mnie płacił a ja mu wyrzuty robię o to ze nie ma dla mnie czasu itd. Fakt płacił przez 16 lat 170zl miesięcznie ale Ale dla mnie to bylo mało ważne chciałam ojca... Na szczęście zastąpił mi go ojczym cudny facet kochany więc mam i źle przykłady ojców i dobre .

      Usuń
  10. Artykuł super napisany. W samo sedno. O to chodzi. Piątka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja akurat wychowuję juniora sama, ale jego tata uczestniczy w jego życiu. Moim zdaniem czasami zbyt mało.

    OdpowiedzUsuń
  12. są niestety kobiety, które po rozwodzie ograniczają do granic możliwości swoim byłym mężom kontakty, ze swoim dzieckiem, traktując dziecko jak kartę przetargową.

    OdpowiedzUsuń
  13. Daje do myślenia . Bardzo dobrze napisane.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkie te tezy biorą w łeb gdy rodzice się rozstaja. ..w 98% przypadków rolę ojca sprowadzają się do bycia źródłem finansowania dziecka. ..dlaczego matki i system nie pozwalaja wychowywać dziecka ojcu? Prawo niby na to pozwala ale faktycznie tylko nieliczni ojcowie mają równe prawa w wwychowywaniu dziecka. ..

    OdpowiedzUsuń