Listopad z Zakamarkami czyli nowości w naszej biblioteczce.

Udostępnij ten post

Dzieci w wieku 2,5 lat stają się niezwykle ciekawe świata. Zadają mnóstwo pytań i oczekują odpowiedzi. Przyglądają się ludziom i przyrodzie chłonąc ze swoich obserwacji każdy nawet najdrobniejszy szczegół. U nas ten etap trwa już dość długo i wspieramy się dobrą książką.

Dobranie odpowiednich książek tak aby nie podać dziecku gotowych odpowiedzi na przysłowiowej tacy i aby nie zgasić w nim zapału do odkrywania nieznanego nie jest wbrew pozorom łatwo. Trzeba poszukać książki prostej i zarazem nasuwającej odpowiedzi na pewne pytania. Książki, która pozwoli dziecku na odrobinę główkowania i własną interpretację. U nas w domu pojawił się takie oto perełki.

1. "Miś Maksa". Wydawnictwo Zakamarki.




W pierwszym momencie można pomyśleć, że jest to prosta i zwyczajna książeczka z dużymi obrazkami i małą ilością tekstu. Faktycznie na pierwszy rzut oka tak to wygląda. Jednak ta niewielka ilość tekstu pozwala na szeroką interpretację, poruszenie wyobraźni i możliwość odkrywania ukrytej treści. Każda z  kart książki przedstawia sytuację związaną z chłopcem Maksem. Są to proste czynności, które wykonuje owe dziecko lub jego piesek takie jak przytulanie misia, rzucenie zabawki czy też odniesienie zabawki do właściciela. Tekst książki skupia uwagę czytelnika na konkretnych elementach. Pozwala to dziecku poznać bohaterów książki i dowiedzieć się jakie są pomiędzy nimi relacje i związki. Następnie Maks wykonuje szereg czynności na misiu: tuli, liże, gryzie, całuje i rzuca. Poprzez te obrazki możemy wytłumaczyć dziecku czym są emocje i spróbować o nich porozmawiać. Ilustracje pozwolą odgadnąć jak w tym momencie czuje się dziecko. Tak dla urozmaicenia możemy też pomówić o zmysłach dotyku, smaku, wzroku. To niesamowite jak prosta książka z niewielką ilością tekstu może działać na wyobraźnię. 

2. "A dlaczego?". Wydawnictwo Zakamarki.




Przychodzi taki etap w życiu dziecka, że zaczyna pytać niemal o wszystko. Słyszałam o małych rekordzistach, którzy potrafili w ciągu dnia zadać pytanie  "A dlaczego?" nawet miliony razy. To może być irytujące prawda? No i skąd brać odpowiedzi na te wszystkie pytania? Książka "A dlaczego?" jest doskonałym przerywnikiem w zadawaniu tych wszystkich pytań. A dlaczego? A dlatego, że można znaleźć w niej odpowiedzi na kilka z nich. W fajny sposób jest przedstawiona postać dziecka, która musi znać odpowiedź na wszystko co ją zaciekawi. Z drugiej strony my jako rodzice możemy dowiedzieć się jak odpowiadać na to często denerwujące nas pytanie. Uzmysłowimy sobie, że często najprostsze i nieskomplikowane odpowiedzi są najlepsze.

3. "Babo chce". Wydawnictwo Zakamarki.




Jest to książka o przygodzie małego, ciekawskiego chłopca Babo. Dziecko jest jeszcze małe i nie mówi pełnymi zdaniami dlatego w książce pojawia się wiele zwrotów dźwiękonaśladowczych. Dzieci uwielbiają takie zabawy językiem. Turli turli, tur, tur, tur i wiele innych wygibasów słownych. podczas lektury jest fajna zabawa i przy okazji ćwiczenia logopedyczne. Mały Babo idzie z siostrą na wycieczkę do lasu, obserwuje przyrodę, podziwia roślinki i spotyka zwierzątka. Wszystko to czym fascynują się mali odkrywcy świata. Kolorowe ilustracje i melodyjną treść książki zachęcają do ponownego sięgania po lekturę. 


Myślę, że każdy etap rozwoju dziecka warto urozmaicić ciekawą książką, która pomoże dziecku i rodzicowi przebrnąć przez nowy etap. Począwszy od nocnikowania, poznawania świata aż po pierwsze przyjaźnie, śmierć kogoś bliskiego, naukę samodzielności.

Jak u Was wyglądał etap pytania o wszystko? Jesteście przed, w trakcie czy już po?

14 komentarzy :

  1. My jeszcze przed.
    Ale doskonale pamiętam jak to wyglądało u chłopców, niekończące się pytania w dzień i w nocy!
    Takie książeczki na pewno mogą być wspaniałą pomocą.
    Ostatnia pozycja szczególnie przypadła mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne książeczki, dwie pierwsze wypożyczyliśmy kiedyś z biblioteki

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio mojemu najmłodszemu bratu kupiłam książeczkę z 365 bajkami na dobranoc <3 jest zachwycony!

    merows.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. My jeszcze bardzo duzo przed ale Ja juz chce właśnie zacZąć czytać bajki mojemu 3 miesięcznemu synkowi uważam że to fajna sprawa i rozwija od maluszka :) A jak Pani uważa? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie Pani ;) Kasia jestem :) Ja mojemu synkowi czytałam już od pierwszych tygodni życia. Jakieś takie spokojne i melodyjne książeczki. Mój synek jak miał rok czasu to potrafił grzecznie usiedzieć przy książce nawet 30 minut. Teraz zaczynamy dzień książką, drzemka z książką i kończymy dzień książką. Filip ma obecnie 2,5 roku :)

      Usuń
    2. Kasiu a jaka polecasz dla takiego malucha ? Masz jakąś konkretną ? Dziękuję za odpowiedź . :)

      Usuń
    3. My zaczynaliśmy od książeczek gdzie był obrazek i jedno słowo lub krótkie zdanie. Np. OnoMaTo z Olesiejuka, Księga dźwięków lub ta z dzisiejszego wpisu o Misiu Maksa. :)

      Usuń
    4. Dziękuję napewno skorzystam 😊

      Usuń
    5. Dziękuję napewno skorzystam 😊

      Usuń
  5. Urocza ta książeczka o misiu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. My już po tym etapie jesteśmy ale córcia ostatnio prawie śpi z książką o tytule Zając czarodzieja ;) ciągle każe czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Artykuł bardzo interesujący. Mojej córeczne z tych książek przypadła do gustu babo chce:)

    OdpowiedzUsuń