Jak nauczyć dwuletnie dziecko literek i cyferek?

Udostępnij ten post


Często w różnych grupach pojawiają się pytania odnośnie wieku, w którym dziecko powinno już liczyć i znać literki. Na pewno jest to wiek szkolny, gdy wspólnie z kolegami i koleżankami z klasy pod czujnym okiem nauczyciela dziecko uczy się liter i liczb. Jednak my możemy pomóc naszemu maluchowi znacznie szybciej i nauczyć już nawet dwuletnie dziecko literek i cyferek.


Jeżeli zaglądacie czasami na naszą stronę na FB to wecie, że Filip w wieku 2 lat potrafił liczyć do 11 i znał już kilkanaście literek. Jeżeli chcecie zobaczyć jak mu szło to możecie zobaczyć to TUTAJ i TUTAJ. Jako 2,5 latek znał już wszystkie literki alfabetu nawet na wyrywki oraz rozpoznawał cyferki do 11. Jak nauczyć dwuletnie dziecko literek i cyferek?

Wbrew pozorom nie ma to nic wspólnego z siedzeniem nad książką i przymuszaniem do nauki. Dzieci najlepiej przyswajają wiedzę w formie zabawy. Dlatego właśnie w ten sposób trzeba im ją serwować. Na taką naukę przez zabawę składa się wiele czynników.

1. Nauka przez obserwację otoczenia.


Dzieci są czujnymi obserwatorami. W nauce bardzo dobrze jest wykorzystać tę cechę. Idąc z dzieckiem na spacer możesz głośno komentować mijane przez Was znaki, numery domów, nazwy ulic, literki na blokach itp. W Waszym domu na pewno też znajdą się miejsca z cyferkami i literkami. Być może w dziecięcym pokoju jest na ścianie przywieszona pierwsza litera imienia dziecka, obraz z cyferkami, miarka wzrostu itp. Jeżeli każdego dnia podczas zabawy lub standardowych czynności pokażesz dziecku cyferkę lub literkę to ono automatycznie zacznie zwracać na to uwagę i zapamięta. Możecie również starać się odnaleźć przedmioty przypominające cyferki i literki. Leżąca skakanka czasem układ się w literkę S, patyczek to literka I, jajko przypomina trochę cyfrę 0. Rozejrzyjcie się i bawcie wspólnie.


2. Piosenki, wierszyki i wyliczanki.


Pamiętam z dzieciństwa mnóstwo wyliczanek i piosenek z cyferkami w roli głównej. Sięgnijcie w głąb pamięcią a na pewno też sobie przypomnicie. Jak Wam się nie uda to zawsze możecie się posiłkować wierszykami, wyliczankami i piosenkami z internetu lub książeczek dla dzieci. Podczas ubierania też możecie liczyć buty, skarpetki a przy jedzeniu łyżki zupy lądujące w buzi. Spacer też jest dobrym czasem na naukę liczenia, ponieważ mijacie wówczas dużo rzeczy, które można liczyć. Na pewno znacie melodię piosenki, gdzie wymienia się wszystkie literki alfabetu. Może ona Wam towarzyszyć podczas kąpieli lub sprzątania zabawek rozrzuconych na podłodze. Co powiecie żeby przy wieczornym czytaniu pojawiły się wierszyki lub opowieści z literkami w roli głównej?

3. Zabawki.


Filip pierwszą literkową przygodę przeżył na kolorowych puzzlach z literkami i cyferkami. Był wręcz zachwycony nową zabawką i chętnie powtarzał nazwy literek, które musiał odnaleźć i wstawić do odpowiedniej formy (chodzi mi o takie puzzle- KLIK). Później pojawiały się kolejne zabawki z nadrukowanymi cyferkami i literkami. Tablica magnetyczna, na której stale kazał pisać mi literki żeby móc je nazywać. Piramida locków z cyferkami. Lego z cyferkami. Magnesy na lodówkę z alfabetem i cyferkami. Synek poprzez zabawę bardzo szybko je zapamiętywał i sprawiało mu to ogromną przyjemność. Zawsze, gdy widział znaną sobie cyfrę lub literę z entuzjazmem wykrzykiwał jej nazwę.


4. Bajki i piosenki w TV lub na laptopie.


Żyjemy w czasach gdzie nasze dzieci otacza cyfrowa rzeczywistość. Niestety nie da się tego całkowicie uniknąć. Milusińscy łakną zakazanego owocu i często negocjują, proszą i namawiają chociaż na odrobinkę tej cyfrowej przyjemności. Swoją drogą nie jest to samo ZŁO. Jeżeli tylko nie posadzimy dziecka na cały dzień przed laptopem, TV lub tabletem i nie pozostawimy samemu sobie to jesteśmy w stanie nawet ten czas zająć mu produktywnie. Postarajmy się poszukać bajek, które czegoś uczą. Niech nasza pociecha patrząc w "szklany ekran" poznaje literki i cyferki, uczy się piosenek i wierszyków.

5. Książki i gry edukacyjne.


Nigdy nie mów, że Twoje dziecko jest za małe zanim nie spróbujesz. Być może na samym początku nie zrozumie zasad i będzie chciało grać "po swojemu". Nie przejmuj się tym i pozwól mu, a z czasem pokazuj inne możliwości. U nas w tym punkcie doskonale sprawdziły się dwa zestawy z Wydawnictwa Zielona Sowa:

"Bawię się w litery" - KLIK



W środku znajdziemy książeczkę edukacyjną z mnóstwem ciekawych zadań mających na celu naukę i utrwalenie literek. To również ma charakter nauki poprzez zabawę, gdyż wszystkie ćwiczenia są łatwe, przyjemne i zarazem bardzo interesujące. Oprócz książeczki jest również gra edukacyjna składająca się z plakatu oraz 36-ciu kart literowych. Każda karta to tak naprawdę kwadracik z nadrukowanymi literkami, na karcie jest mała i duża litera. Dziecko w ten sposób uczy się od razu literek pisanych i drukowanych. Filip swoją przygodę rozpoczynał od nauki dużych liter. Teraz dzięki połączeniu na kartach powoli zaczyna rozróżniać i kojarzyć małe litery.

Zasady gry są bardzo proste. Należy odwrócić wszystkie kartoniki z literkami i każdy z graczy losuje jeden kartonik. Następnie w ciągu określonego czasu musi odnaleźć przedmiot n plakacie, który zaczyna się na wylosowaną przez niego literę. Myślę, że jest to atrakcyjna odmiana zabawy w stylu memo. Jednak nie trzeba bawić się tak jak jest to w instrukcji. My często bawimy się w losowanie i odgadywanie literek na kartoniku. Układanie kartoników w kolejności alfabetycznej. Można grupować literki na samogłoski i spółgłoski, a ze starszymi dziećmi można pobawić się w mistrza ortografii.

"Bawię się w liczby" - KLIK



Tak jak w przypadku liter tak i tutaj znajduje się książeczka edukacyjna. Mamy zadania do kolorowania, zakreślania, liczenia i mnóstwo innych wariacji zabawowo-edukacyjnych. Oczywiście w zestawie znajduje się również gra. Plakat i 84 karty obrazkowe. Tym razem na kartach mamy cyfry od 0 do 9, znaki matematyczne oraz obrazki z różnymi przedmiotami. Jest to doskonała opcja dla dzieci dopiero uczących się cyferek ale i dla tych, które powoli zaczynają interesować się matematyką.

Zasady gry są już trudniejsze niż w przypadku zestawu z literkami. Zawodnik losuje dwa kartoniki z cyframi i próbuje ułożyć równanie, które pomoże mu w kupnie jakiegoś przedmiotu ze sklepu. Ceny podane są na  plakacie. Jeżeli komuś uda się ułożyć równanie zabiera obrazek z danym przedmiotem. Wygrywa ta osoba, która kupi najwięcej towarów.

Oczywiście nie trzeba na początku grać w ta skomplikowany sposób. Najpierw możemy pokazać dziecku czym są znaki matematyczne i na jakiej zasadzie działają. Wytłumaczmy, że minus zabiera nam coś, a plus dodaje. Pokażmy to na cukierkach i układajmy pod spodem cyferki. Dzieci szybko się uczą, gdy można im coś zobrazować.

Obie gry są bardzo estetyczne i dobre jakościowo. Dodatkowo mogą służyć na szereg innych sposobów niż te podane w instrukcji. Przyjemne kolory i miłe dla oka obrazki zachęcają dziecko do zabawy. Dla nas okazały się idealnym dopełnieniem w nauce literek i cyferek.

A Wy jakie macie sposoby na naukę?
Kiedy Wsze pociechy nauczyły się liczyć i rozpoznawać literki?


14 komentarzy :

  1. Najlepiej jest przekazywać wiedzę przez zabawę ;) pamiętam jak moja córeczka przed ukończeniem dwóch latek zaczęła układać puzzle i teraz potrafi ułożyć nawet na 500 elementów ;) bardzo szybko nauczyła się kolorów i nie tylko podstawowych , bo wiedziała takie kolorki jak fuksja , turkus itp.Ja jestem gadula i zawsze podczas spacerów mówiłam do dzieci i to dużo wnosi do rozwoju dzieci :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastycznie się bawicie systematyczna zabawa to super sprawa co do literek i czytania polecam metodę krakowska moja córka ma w lutym 5 i czyta płynnie ale w tej metodzie nauke zaczynamy od samogłosek polecam bardzo bardzo ciesze się że dzielisz się tu z nami swoimi doświadczeniami brawo i oby tak dalej

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysły zaangażowanie mamy to widać od razu. Brawa dla Filipa i oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się za to zabrać tak bardziej poważnie, moja mała wykazuje chęci, ale na razie powtarza, a zapamiętuje chaotycznie, raz dobrze, raz źle. No ale w końcu na tym polega nauka :) Fajne te książeczki, muszę je gdzieś dorwać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Te książeczki są super ;) nauka i zabawa :D super ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas w tej chwili panuje moda na liczenie wszystkiego - przyrożnych drzew, barierek w moście, desek w płocie podczas spaceru ;) Bąbel szybko kojarzy i sporo już potrafi - ale jego największym problemem jest to, że na każdej czynności skupia się maksymalnie przez 15 sekund i potem znów gdzieś goni ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znajomość literek w wieku 2 lat to niezwykłe, ale możliwe. Mój syn miał 3 lata. Bawiliśmy się plastikowymi literkami i ukladalismy wyrazy. Bardzo to lubił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde dziecko można nauczyć liter w tym wieku, ale to ABSOLUTNIE nie ma sensu. Dla dwulatków (i młodszych) polecam czytanie globalne.

      Usuń
  8. Nauka tylko przez zabawę. I życzę części rodzicom oby o tym nie zapominali. Bo wydaje im się że dziecko musi, bo syn koleżanki to zna to to i to. I zaczynają się porównania. Dzieci są różnorako uzdolnione- jedno w wieku lat dwóch będzie znało cyfry, inne absolutnie nie będzie tym zainteresowane, za to będzie umiało rozpoznać wszystkie marki samochodów czy flagi państw. To jest normalne ;) A Filipowi gratuluję, zdolniacha!

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas było bardzo podobnie... Liczyłyśmy sobie podczas spacerów czy zabawy, zaopatrywałyśmy się w różne wesołe pomoce i jakoś tak pomalutku odkrywałyśmy świat litetek i cyferek :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Juniorowi lepiej idą literki, niż cyferki. Pewnie po mamie matematyka nie jest jego mocną stroną ;) A przy nauce literek sporo wniosły również literkowe bajki edukacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  11. A w jakim celu dwulatek uczy się liter?

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz rację, przez zabawę najłatwiej. Nasza Ala rozpoznawała cyferki też mniej więcej od 2 roku życia. Teraz ma 2,5 roku i rano po przebudzeniu uwielbia wskakiwać mi do łóżka i bawić się moim telefonem, a żeby mi tam nie włączyła czegoś niepowołanego, to włączam jej kalkulator. Polubiła zabawę nim - to wykrzykuje kolejne cyferki, pokazując je na ekranie, to znowu klika na chybił trafił. Raz zapytała mnie, co to jest plus, minus, równa się itp. Powiedziałam jej nazwy, a ona - co strasznie mnie zaskoczyło - od tamtej pory pamięta znaki po nazwie i też je rozpoznaje. Z literkami dopiero zaczynamy, bo... wcześniej nie miałam żadnych fajnych zabawek i gier z literami. Cyfry miała w co drugiej zabawce, a liter jakoś mało, tylko okazjonalne ABC. Literkę A kojarzyła już mając roczek, bo rysowałam jej ją często kredkami i szybko zapamiętała, ale pozostałych liter wciąż nie zna. Czasami niektóre rozpoznaje, ale jej się to miesza, za dużo naraz ich jej dałam, bo dopiero ostatnio kupiłam fajne literki z pianki. Świetnie się nimi bawi. Chyba kupię te puzzle, które polecacie, bo są super, właśnie takie zabawki są świetne do nauki liter... :)

    OdpowiedzUsuń