Cukierek albo psikus? Halloween tak czy nie?

Udostępnij ten post

Halloween budzi sprzeczne emocje w wielu osobach. W Polsce pojawiło się w latach 90. Czyli nie trudno się domyślić, że przez te wszystkie lata zdążyło już zdobyć sporą rzeszę zwolenników ale także dużą gromadę przeciwników. Jakie emocje budzi zabawa "Cukierek albo psikus"? 

Nie sądzę żeby była potrzeba tłumaczenia czym jest Halloween. Przebrane dzieci, lampiony z dyni i zbieranie cukierków. Jak to zazwyczaj bywa są dwa obozy. Jeden za drugi przeciw. Jakich argumentów można użyć? Haloween tak czy nie?


Halloween na nie.


Jestem osobą, która nigdy nie igrała z siłami, których nie da się wyjaśnić. Od dziecka przerażały mnie opowieści o duchach, wampirach i innych straszydłach. Ja nawet horrorów nie oglądam i nie czytam książek, które nawiązują jakoś do tej ciemnej strefy. Pozostało mi to do tej pory. Zapewne dla wielu osób jest to doskonały argument za tym aby jednak nie obchodzić Halloween.

Jest jeszcze kwestia wiary. Katolicy dzień zaduszny kojarzą z refleksją i zadumą nad grobami naszych bliskich. Zupełnie inaczej ten dzień obchodzą miłośnicy Halloween. Oni chodzą przebrani od domu do domu i zbierają słodycze. Dzień jest radosny.

Jako matka widzę także wiele niebezpieczeństw. W dzisiejszych czasach nie wyobrażam sobie swojego dziecka chodzącego po zmroku i pukającego do obcych domów. Myślę, że żaden rozsądny rodzic nie pozwoli na taką zabawę bez opieki.

Halloween na tak.


Przebrania na Halloween nie muszą być przecież straszne i przerażające. Można przebrać się za zabawnego duszka, zrobić wesołą dynię lampion, przyjazne wampirki i mnóstwo innych rzeczy. Mój syn uwielbia takie kreatywne zabawy. Jest to dobra okazja do wspólnego spędzania czasu i oderwania się od komputera. Przecież zewsząd słyszy się, że dzieci spędzają za dużo czasu przed szklanym ekranem.

Halloween jest też szansą na zainteresowanie dziecka innymi kulturami, mitologią oraz historią.

Ten dzień jest także idealną wymówką do zjedzenia większej ilości czekolady. Spójrzcie tylko jakie wspaniałości można teraz dostać. Czekoladowe dynie, nadziewane oczy, wampiry rozpływające się w ustach... Smak czekolady Chocolissimo jest niezastąpiony i wyjątkowy. Bardzo lubię czekoladę, która dosłownie rozpływa się w ustach i jest taka PRAWDZIWA. 

Te i mnóstwo innych czekoladowych pyszności znajdziecie tutaj- KLIK.






Cukierek albo psikus?


Wiadomo, że w tym dniu warto zaopatrzyć się w słodkości żeby nikt przypadkiem nie wyciął nam jakiegoś psikusa. Mimo, że my raczej nie planujemy chodzić z workiem na słodycze to zaopatrzyliśmy się w słodycze dla dzieci. Kto wie jaki psikus może wpaść do głowy dzieciakom. Myślę jednak, że warto zadbać o to żeby dzieci za mocno nie narozrabiały. Trzeba zrozumieć, że nie każdy chce obchodzić to święto lub zwyczajnie zapomniał zaopatrzyć się w cukierki.

Pomysł na psikus? 

Mam kilka gotowych. Takich, które nie sprawią nikomu większego kłopotu i będą faktycznie tylko psikusem. To ma być zwykły, wesoły psikus a nie chamska zagrywka:
- owinięcie klamki papierem toaletowym,
- przyczepienie do drzwi papierowego pajączka
- zaklejenie białą karteczką wizjera w drzwiach
- rozsypanie przed drzwiami odrobiny mąki i zrobienie śladu butem (niby duch)


Jak jest u Was? Bawicie się w "Cukierek albo psikus"? Jesteście na tak czy nie?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz