Dirt-Buster i sprzątanie staje się prostsze.

Udostępnij ten post

Jestem osobą, która bardzo ceni sobie swój czas i energię. Wszystko dlatego, że uwielbiam wykorzystywać te rzeczy na przyjemne spacery i zabawy z najbliższymi. Zatem, gdy tylko nadarza się okazja, że zaoszczędzenia czasu i energii na obowiązkach domowych to wykorzystuje ją bez namysłu.

Jedno jest pewne. Nie jestem pedantką i perfekcyjną gospodynią domową. Nie mam obsesji na punkcie idealnie posprzątanego domu, ale... (zawsze jest jakieś ale) bardzo lubię, gdy wokół mnie jest czysto i mogę przyjemnie spędzić czas z rodziną. Tylko skąd brać czas na pogodzenie obowiązków domowych, pracy zawodowej, przyjemności i pasji? Trzeba szukać półśrodków i dobrze zorganizować sobie dzień. Ja od jakiegoś czasu mam też pomocnika. W sumie to dwóch, bo mój syn uwielbia wszystkie obowiązki domowe (poza sprzątaniem swojego pokoju) i dzielnie mi w nich towarzyszy. Moim pomocnikiem stała się wielofunkcyjna szczotka obrotowa Dirt- Buster, którą można zakupić w sklepie Top Shop (KLIK).

Jest to urządzenie, którego zadaniem jest pomóc nam w sprzątaniu. W jaki sposób ułatwi nam robienie porządków i jakie są jej największe zalety?



- Posiada trzonek o długości 1,2 m. Zatem nie trzeba sprzątać będąc pochylonym, na klęczkach, stojąc na krześle lub w innej niewygodnej pozycji.
- Jest to urządzenie elektryczne i bezprzewodowe. Czyli sprząta za nas szczotka, którą obraca głowica z prędkością 300 obrotów na minutę.
- Urządzenie jest bezprzewodowe zatem nie trzeba martwić się o kable i miejsce do podłączenia. Jeżeli naładujemy akumulator (wystarcza na około 1 godzinę ciągłej pracy szczotki) możemy zabrać ją ze sobą gdziekolwiek np. na podwórko lub działkę.
- Posiada trzy wymienne końcówki, które pozwalają na czyszczenie różnych powierzchni.
- Jest ekologiczna, gdyż nie wymaga żadnych detergentów do czyszczenia. Sprząta jedynie przy użyciu wody i czyści się ją także przy użyciu zwykłej wody.

Czego potrzebujemy żeby zacząć sprzątanie? Czegoś brudnego oraz wody i tylko tego. Nasze urządzenie bowiem nie potrzebuje do pracy żadnych środków czystości. Oczywiście możemy ich użyć, gdy będziemy szorować miejsca w bardzo złym stanie.

Sprzątanie tym urządzeniem jest bardzo proste, bo polega jedynie na złożeniu go oraz włączeniu. Później już tylko trzymamy, a praca praktycznie wykonuje się sama. Dzięki temu oszczędzamy sobie szorowania na kolanach, niszczenia paznokci, babrania się w środkach chemicznych i wszystkiego co nie jest przyjemne w robieniu porządków. Jak wyczyścić nasz sprzęt? Wystarczy opłukać pod bieżącą wodą i tyle.

Obrotowa szczotka elektryczna Dirt-Buster marki Rovus swoją przygodę u nas rozpoczęła od zrobienia porządków na podwórku. Jako, że pogoda już jest fatalna musieliśmy schować wszystkie zabawki ogrodowe. Pokazywałam Wam na FB jak mój pomocnik ochoczo zabrał się do pracy i czyścił swoje ulubione auta z kurzu, błota, pajęczyn i gałązek. Jeżeli ktoś z Was to przegapił zapraszam tutaj KLIK. Jak widać na filmiku obsługa szczotki jest dziecinnie prosta i nawet trzylatek radzi sobie świetnie. A oto jak poradził sobie nasz sprzęt:

PRZED



PO


 PRZED


PO


 PRZED


PO




Zabawki mają wiele różnych rowków, wgłębień i ciężko dostępnych miejsc. Wszystko udało się wyczyścić dokładnie i szybko. Auta teraz stoją w garażu i czekają na kolejny letni sezon. Tak samo stało się z trampoliną i huśtawką. Niestety nie udało nam się zrobić zdjęć po czyszczeniu, gdyż zaskoczył nas jeden z ostatnich huraganów i szybko chowaliśmy wszystko co stało na ogrodzie. Zatem musicie uwierzyć na słowo.

W ogrodzie Dirt-Buster sprawdził się na piątkę więc zabrałam go do domu na ostateczną próbę. Zaczęłam od znienawidzonych przeze mnie i często szorowanych na kolanach fugach. Jak tylko zobaczyłam efekt to od razu uśmiechnęłam się w duchu. Od teraz nie wyobrażam sobie innego sposobu na czyszczenie fug. Oto efekty:

PRZED


 PO


PRZED


PO



Do czego jeszcze przydał się Dirt-Buster w moim domu? Czyści kabinę prysznicową, która ma mnóstwo zakamarków i rowków. Zawsze czyszcząc ją musiałam robić akrobacje niczym człowiek guma. Teraz tylko trzymam za trzonek a szczotka sama pracuje. Często używam go także do czyszczenia zlewu i kuchenki. Ostatnio nawet udało mi się doczyścić plamę po soku pomarańczowym z kanapy.

Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się znaleźć pomoc w obowiązkach domowych, których nie lubię. Najbardziej jednak cieszy mnie to, że wreszcie udało mi się zapuścić paznokcie. Stało się to dlatego, że zmniejszyłam ilość środków chemicznych, które stosowałam do sprzątania.

Zatem zaoszczędziłam czas, energię i pieniądze wydawane na środki czystości. Rovus obrotowa szczotka elektryczna Dirt-Buster to zdecydowanie dobry wybór.Wszystkich zainteresowanych zapraszam tutaj KLIK.

Jakiego zajęcia w domu Wy nie lubicie? W czym przydałby się Wam pomocnik?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz